Via Appia Antica cz.1 – Quo vadis Domine

Print Friendly, PDF & Email

Dziś zaczynamy cykl spacerów poza murami miejskimi Rzymu, czyli poza jego historycznym ścisłym centrum. Pierwszym spacerem będzie trasa biegnąca wzdłuż najstarszej rzymskiej drogi – via Appia Antica.

Zanim wyruszymy warto zapoznać się z kilkoma ogólnymi informacjami na temat rzymskich dróg. Choć powszechnie uważa się, iż droga jest wymysłem rzymskim, jest to pogląd nie do końca słuszny. Już Etruskowie budowali drogi. Rzymianie umięjętność tą od nich przejęli, jednakże drogi ulepszyli i zaczęli je budować na szeroką skalę. Ich zadaniem było ułatwienie wymiany handlowej (poruszanie się kupców po olbrzymim terytorium) a także sprawne przerzucanie wojsk w celach podboju lub obrony terytorium. Drogi ułatwiały również szybkie przekazywanie informacji. To po nich pędziły konie pocztowe, wzdłuż dróg powstała również pocztowa infrastruktura. Budowę dróg Rzymianie zaczęli już w IV wieku p.n.e. Pierwszą pełnoprawną drogą była właśnie via Appia. O niej za chwilę. Z czasem całe późniejsze Cesarstwo pokryła sieć komunikacyjna. 

Główne drogi rzymskie na Półwyspie Apenińskim

Na trzech kontynentach Rzymianie zbudowali 85 tysięcy kilometrów bitych dróg. Było ich łącznie 382. Jak je budowali? Najpierw należało zniwelować (wyrównać) teren pod budowę. Potem robiono wykop, wzdłuż którego powstawały rowy mające na celu odprowadzanie wody. Konstrukcja właściwa składała się z kilku warstw. Najpierw w wykopie układano dopasowane do siebie kamienie, szczeliny zaś łączono zaprawą z dodatkiem pucolany czyli pyłu wulkanicznego. Ta warstwa miała 30 – 50 cm głębokości. Warstwę tą zamykano po bokach krawężnikami wykonanymi z płyt kamiennych o ciężarze nawet do 50 kg. Potem układano drugą warstwę, na którą składały się małe kamienie (tzw. tłuczeń) również łączone tą samą zaprawą. Miała głębokość około 30 cm. Kolejną warstwę stanowił żwir wymieszany z zaprawą. Na to wysypywano żwir mieszany z piaskiem. Miała 50 cm głębokości, jej zadaniem była ochrona przed wodą. Dość często pokrywaną ją jeszcze wielobocznymi płatkami kamiennymi. Ostatnią, górną warstwę stanowiły płasko szlifowane kamienie długości nawet do 100 cm, lub w późniejszym czasie płyty kamienne. Zatem standardowa grubość rzymskiej drogi wynosiła około 1,5 m. Różniły się szerokością uzależnioną od ich przeznaczenia:

„rzymskie wozostrady” – miały szerokość 15 metrów!
„drogi główne” – charakteryzowały się szerokością od 3,5 do 5 metrów, co umożliwiało komfortowe miajnie się dwóch wozów.
„drogi lokalne” – szerokość około 1,2 metra
„drogi piesze” – około 60 cm szerokości, używane były również do jazdy konnej
„ścieżki” około 30 cm szerokości.

Drogi były doskonale oznaczone. Co jedną milę rzymską (około 1478,5 m.) od Wiecznego Miasta ustawiano przy nich tzw. kamienie milowe, które informowały o odległości od Rzymu oraz innych ważnych miast. Co 5 mil stał tzw. kamień kurierski mający na celu informowanie o odległościach tych, którzy szybko pokonywali dystanse (kurierzy, wojsko, poczta). Kamienie wbijane były w ziemię na głębokość 50 – 60 cm. Miały około 1,5 metra wysokości oraz pół metra średnicy. Ważyły 2 tony. Na bazie można było odczytać numer mili, zaś na kolumnie, mniej więcej na wysokości wzroku odległość od Złotego Kamienia Milowego umieszczonego na Forum Romanum. Powyżej i poniżej na kolumnie umieszczano informacje o odległościach do innym miejsc. Ponadto na skrzyżowaniach ustawiano kapliczki poświęcone tzw. Lares Compitales czyli bóstwom opiekującym się rozdrożami. Wzdłuż dróg stawiano również kapliczki poświęcone Lares Viales czyli bóstwom opiekującym się drogami. Każdego roku, 30 stycznia, otwierano drzwiczki tych kaplic i składano bóstwom ofiary wraz z prośbami o opiekę nad podróżnymi. Sieć dróg urozmaicana była oczywiście zajazdami oraz lupanarami (domami publicznymi). Oprócz dróg budowano także po ich bokach ścieżki dla pieszych, a w przypadku ważnych szlaków nawet kamienne chodniki! Rzymskie drogi wewnątrz miast posiadały nawet przejścia dla pieszych!! 

Przykładowe antyczne przejście dla pieszych

Gienialny sposób konstrukcji dróg spowodował, że jeszcze w XVIII w. budowano je wzorując się na Rzymianach!

Najstarszą kamienną rzymską drogą była via Appia (dziś zwana via Appia Antica). Jej budowa rozpoczęła się w roku 312 p.n.e. na zlecenie cenzora Appiusza Klaudiusza (od niego bierze swą nazwę). Początkowo swój bieg zaczynała przy bramie Porta Capena i prowadziła do Kapui niedaleko Neapolu. W latach 270 – 225 p.n.e. przebudowano ją i przedłużono do miasta Brindisium. Miała 532 kilometry i 260 metrów długości. Szerokości zaś 4,1 m. Wzdłuż drogi biegły chodniki. 28 kilometrów drogi przebiegało przez bagna zwane Błotami Pontyjskimi. Tamże droga biegła na nasypie wysokości 4 metry i szerokości około 23 metry. W niektórych miejscach drogę trzeba było zabezpieczać murami oporowymi aby ustrzec się osuwania gruntu. Najwyższy z takich murów miał aż 43 metry wysokości!! Do dziś zachowało się jedynie 16 kilometrów i 263 metry antycznej drogi, którą już niedługo podążymy.

Droga ta od zawsze miała dla Rzymu olbrzymie znaczenie. Nazywana była „Regina Viarum” czyli „Królową dróg”. Po pierwsze znaczenie prestiowe, pokazujące potęgę państwa i jego wielkie możliwości technologiczne. Po drugie znaczenie strategiczne, łączyła bowiem Rzym z portem nad Morzem Adriatyckim. Po trzecie znaczenie propagandowe – w 71 r. p.n.e. na odcinku od Kapui do Rzymu ukrzyżowano 6000 buntowników Spartakusa.

Spacer rozpoczynamy tuż przy bramie Porta S. Sebastiano. Wychodząc tędy z miasta widzimy skrzyżowanie. Podążamy ulicą na wprost. To właśnie via Appia Antica.

Zwróćmy uwagę na mur po prawej stronie ulicy. Uważni obserwatorzy na pewno odnajdą rzymski kamień milowy wyznaczający odległość od Forum Romanum – dokładnie jedna mila. 

Kamień milowy przy via Appia

Jest to jednak kopia, oryginał oglądać możemy w Muzeach Kapitolińskich.

Troszkę dalej, pod numerem 19, widzimy dom zbudowany na antycznym grobowcu. W ścianie widać jeszcze fragmenty oryginalnego muru. Legenda rzecze, że był to grobowiec słynnego poety starożytnego Rzymu – Horacego! Choć oficjalna wersja wydarzeń mówi, że pochowano go w ogrodach Mecenasa na Eskwilinie, nie jest wykluczone, że spoczął właśnie tutaj. 

Dom zbudowany na rzekomym grobowcu Horacego

Pod numerem 42 typowy przykład architektury industrialnej. Aż do II wojny światowej była to jedna z największych fabryk papieru we Włoszech. Pierwszy budynek powstał w połowie XI wieku. Obecny wygląd obiekt uzyskał w 1912 r. Dziś mieści się tutaj siedziba Regionalnego Parku Appia Antica oraz małe muzeum, w którym zobaczyć można stare maszyny do produkcji papieru. 

Siedziba Regionalnego Parku Appia Antica

Po stronie przeciwnej, pod numerem 41 mieści się Tomba di Geta

Grobowiec cesarza Gety

Wnętrze, nadbudowane XVI – wiecznym budyneczkiem kryje antyczny grobowiec. Ponoć pochowano tu cesarza Getę, syna cesarza Septymiusza Sewera oraz jego żony Julii Domny, który został zamordowany przez swego brata – Karakallę w 212 roku. W chwili śmierci miał 23 lata.

Po stronie przeciwnej, trochę dalej wyłania się Tomba di Priscilla

Grobowiec Priscilli widziany z ulicy via Appia Antica

Na czworokątnej bazie mieszczą się dwa cylindryczne bębny (grobowce) a na nich pozostałość zbudowanej w XIII w. przez ród Caetani wieży obronnej. Wewnątrz antycznego grobowca, w tzw. celli grobowej nakrytej sklepieniem kolebkowym dostrzec można 3 wnęki na sarkofagi. Ponoć pochowana tu została Priscilla, żona Tytusa Flawiusza Abascanto, który był wyzwoleńcem cesarza Domicjana. W czasach pośredniowiecznych komorę grobową wykorzystywano jako….magazyn w którym dojrzewały sery! 

Grobowiec Priscilli – widok od strony podwórka

Na zakręcie, po lewej stronie dostrzeżemy mały kościółek. To kościół Quo Vadis Domine. Prawdziwe wezwanie brzmi: kościół S. Maria in Palmis. 

Fasada kościoła Quo vadis Domine

W IX wieku powstała tu niewielka kaplica, na pamiątkę pewnego wydarzenia. Otóż legenda głosi, że w czasie prześladowań chrześcijan jakie wybuchły po wielkim pożarze Rzymu w 64 r., przerażony św. Piotr uciekał z miasta drogą via Appia. Ponoć w tym miejscu spotkał Jezusa podążającego do Wiecznego Miasta. Zapytać go miał: „Quo vadis Domine” („Dokąd zmierzasz Panie”). Jezus miał mu odrzec: „Skoro Ty uciekasz z Rzymu, ja do niego podążam aby dać się na nowo ukrzyżować”. Wtedy św. Piotr wrócił do Rzymu, gdzie poniósł śmierć na krzyżu. W miejscu jego spotkania z Jezusem, na kamieniu pozostał ślad stóp Chrystusa. To na nim stanęła kaplica, rozbudowana do rozmiarów kościoła na przełomie XVI i XVII wieku. W roku 1632, na zlecenie kardynała Francesco Barberini powstała obecna fasada.

Wnętrze jest jednonawowe. 

Wnętrze kościoła Quo Vadis Domine

We fragmencie antycznej ulicy, mieści się chroniony przez kratę kamień ze śladami stóp. 

Kamień z rzekomymi śladami stóp Chrystusa

Należy pamiętać, że obecnie jest to kopia. Oryginał przeniesiony został do dalszego kościoła – św. Sebastiana (który też kiedyś zwiedzimy) w celu ochrony przed dotykającymi go pielgrzymami. Odbite stopy mają 27,5 cm, co odpowiada rozmiarowi buta rzędu 44/45. Legenda jest ciekawa ale nieprawdziwa. Kamieni takich było bowiem sporo. To tzw. kamień wotywny z pogańskiego sanktuarium boga Redicolo – boga szczęśliwych powrotów, opiekuna wszystkich wybierających się w daleką podróż, które kiedyś mieściło się w okolicy. Powracający z podróży zatrzymywali się w tym sanktuarium i przy takich kamieniach dziękowali bóstwu za opiekę. W okolicy mieścił się również grobowiec słynnego ptaka z czasów cesarza Tyberiusza – mówiącego i wieszczącego przyszłość czarnowrona (gatunek kruka). Po jego śmierci odbyła się uroczysta procesja oraz równie uroczysty pogrzeb.

W ołtarzu widzimy „Madonnę z Dzieciątkiem”, po bokach zaś freski: „Ukrzyżowanie Jezusa” oraz „Ukrzyżowanie św. Piotra”. Luneta ponad ołtarzem zdobiona jest freskiem „Spotkanie Jezusa ze św. Piotrem”. Na ścianach bocznych kościoła odnajdziemy dwa kolejne freski o tej samej tematyce. W bocznej wnęce kaplicowej umieszczono fresk: „Św. Franciszek na tle panoramy Rzymu”. Po lewej stronie od wejścia dostrzeżemy wykonany z brązu pomnik Henryka Sienkiewicza, autora powieści „Quo vadis?”

Pomnik Henryka Sienkiewicza

W tym miejscu zakończymy pierwszą część spaceru po ulicy via Appia Antica należącej do IX dzielnicy Rzymu zwanej Appio Latino. Niedługo część druga, w której poznamy leżący przy ulicy park – Parco della Caffarella.

 

 

Bibliografia:

  • Felice Ramorino, Mitologia classica illustrata, Milano 1984;
  • Carmelo G. Malacrino, Ingegneria dei Greci e dei Romani, San Giovanni Lupatoto 2010;
  • Attilio Stazio, Via Appia: da Roma a Brindisi attraverso Capua e Benevento, Napoli 1987;
  • Giuseppe Tomassetti, La campagna romana, antica, medioevale e moderna, Firenze 1979;
  • Santo Mazzarino, L’Impero romano, Roma-Bari 1976.

One thought on “Via Appia Antica cz.1 – Quo vadis Domine

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.