<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Fontanna di Trevi - Zagubieni w Rzymie</title>
	<atom:link href="https://zagubieniwrzymie.pl/tag/fontanna-di-trevi/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://zagubieniwrzymie.pl/tag/fontanna-di-trevi/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 11 Jun 2025 09:36:01 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.1</generator>

<image>
	<url>https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2017/09/cropped-ColosGlowne-32x32.jpg</url>
	<title>Fontanna di Trevi - Zagubieni w Rzymie</title>
	<link>https://zagubieniwrzymie.pl/tag/fontanna-di-trevi/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Trevi, czyli wokół słynnej fontanny</title>
		<link>https://zagubieniwrzymie.pl/trevi-czyli-wokol-slynnej-fontanny/</link>
					<comments>https://zagubieniwrzymie.pl/trevi-czyli-wokol-slynnej-fontanny/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[zagubieniwrzymie]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 May 2014 11:59:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rzym]]></category>
		<category><![CDATA[acqua vergine]]></category>
		<category><![CDATA[akwedukt]]></category>
		<category><![CDATA[Fontanna di Trevi]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół falków i podrobów]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnik po Rzymie]]></category>
		<category><![CDATA[spacerownik po Rzymie]]></category>
		<category><![CDATA[Trevi]]></category>
		<category><![CDATA[Wieczne Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie Rzymu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://zagubieniwrzymie.pl/?p=2291</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dziś ruszamy na pierwszy z dwóch spacerów po dzielnicy zwanej Trevi. Nazwa ta nie pochodzi, wbrew niektórym niepoprawnym romantykom, od nazwiska jakiejś dawno zapomnianej rzymskiej piękności imieniem Trevia. Nie, nie, nie. „Trevi” to skrót od łacińskiego &#8222;Trivium&#8221;, czyli „trójdrożny koniec” – coś w rodzaju rzymskiego ronda bez ronda. W średniowieczu właśnie tu, gdzie dziś tłoczy &#8230; </p>
<p>Artykuł <a href="https://zagubieniwrzymie.pl/trevi-czyli-wokol-slynnej-fontanny/">Trevi, czyli wokół słynnej fontanny</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zagubieniwrzymie.pl">Zagubieni w Rzymie</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><img decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-2289" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi100.jpeg" alt="" width="100" height="150" /></span></p>
<p data-start="279" data-end="831"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Dziś ruszamy na pierwszy z dwóch spacerów po dzielnicy zwanej <em data-start="341" data-end="348">Trevi</em>. Nazwa ta nie pochodzi, wbrew niektórym niepoprawnym romantykom, od nazwiska jakiejś dawno zapomnianej rzymskiej piękności imieniem Trevia. Nie, nie, nie. „Trevi” to skrót od łacińskiego <strong data-start="536" data-end="549">&#8222;Trivium&#8221;</strong>, czyli „trójdrożny koniec” – coś w rodzaju rzymskiego ronda bez ronda. W średniowieczu właśnie tu, gdzie dziś tłoczy się tłum przed Fontanną di Trevi, spotykały się trzy drogi. I jak to zwykle bywa na skrzyżowaniach działy się rzeczy dziwne, mistyczne albo co najmniej kosztowne.<span id="more-2291"></span> </span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W tamtym czasie okolica była gęsto obstawiona wieżami obronnymi, głównie należącymi do rodu <strong data-start="926" data-end="937">Colonna</strong>, których pasją było stawianie wież i wdawanie się w potyczki z innymi arystokratycznymi familiami. To trochę jak „Gra o Tron”, tylko zamiast smoków wieżyczki z łucznikami i schody bez windy.</span></p>
<p data-start="1132" data-end="1186"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Nasz spacer zaczynamy na Piazza dei Santi Apostoli. Plac ten, jak sama nazwa wskazuje, zawdzięcza swą nazwę kościołowi <strong data-start="1255" data-end="1273">Santi Apostoli</strong>, ale nie bądźmy tacy szybcy – zanim wpadniemy w mistycyzm i świętych, pozwólcie, że skupimy się na czymś o wiele bardziej światowym, czyli&#8230; <strong data-start="1416" data-end="1428">pałacach</strong>.</span></p>
<p data-start="1503" data-end="1812"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Pierwszym z nich jest monumentalny <strong data-start="1538" data-end="1557">Palazzo Colonna</strong>, zbudowany w 1425 roku specjalnie dla papieża <strong data-start="1604" data-end="1617">Marcina V</strong> – tego samego, który był <strong data-start="1643" data-end="1669">Colonna z krwi i kości</strong>. Pałac powstał na miejscu starego zamczyska hrabiów <strong data-start="1722" data-end="1734">Tusculum</strong>, bo – jak wiadomo – najlepsze pałace buduje się na zgliszczach cudzej chwały.</span></p>
<figure id="attachment_2253" aria-describedby="caption-attachment-2253" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="size-full wp-image-2253" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi001.jpeg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi001.jpeg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi001-300x225.jpeg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi001-400x300.jpeg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi001-430x323.jpeg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi001-150x113.jpeg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi001-100x75.jpeg 100w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2253" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Palazzo Colonna</span></figcaption></figure>
<p data-start="1814" data-end="2406"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W XV wieku pałac powiększono o dwa nowe skrzydła – przejęte z sąsiedniego pałacu należącego do <strong data-start="1909" data-end="1944">kardynała Giuliano della Rovere</strong>. Jeśli nazwisko coś Wam mówi, to zapewne oglądaliście serial <em data-start="2006" data-end="2023">Rodzina Borgiów</em>. Giuliano był bowiem <strong data-start="2045" data-end="2112">zaciętym wrogiem papieża Aleksandra VI (czytaj: Rodrigo Borgii)</strong>. Taki zaciętym, że gdy ten został wybrany na papieża, Giuliano&#8230; spakował walizkę i uciekł do Francji. Wrócił dopiero po śmierci swojego rywala, a w 1503 r. sam został wybrany papieżem jako <strong data-start="2304" data-end="2318">Juliusz II</strong> – znany również jako <em data-start="2340" data-end="2359">Il Papa Terribile</em>. Ale nie taki znowu straszny, to on przecież:</span></p>
<ul data-start="2408" data-end="2888">
<li data-start="2408" data-end="2548">
<p data-start="2410" data-end="2548"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="2410" data-end="2445">sprowadził w 1506 r. Szwajcarów</strong>, z których uformowano Gwardię Szwajcarską (dzisiaj: kolorowe rajtuzy, halabardy i selfie z turystami),</span></p>
</li>
<li data-start="2549" data-end="2664">
<p data-start="2551" data-end="2664"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">oraz <strong data-start="2556" data-end="2584">zatrudnił Michała Anioła</strong>, by ten w pocie czoła (i pleców) namalował sklepienie <strong data-start="2639" data-end="2663">Kaplicy Sykstyńskiej</strong>,</span></p>
</li>
<li data-start="2665" data-end="2888">
<p data-start="2667" data-end="2888"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">a do tego, jako prawdziwy mecenas sztuki i polityki, <strong data-start="2720" data-end="2782">przekazał fundusze na budowę twierdzy w Kamieńcu Podolskim</strong> – tak, tej samej, z której później pisał do króla Jan III Sobieskiego nieszczęsny Wołodyjowski.</span></p>
</li>
</ul>
<p data-start="2939" data-end="3214"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Dziś w pałacu mieści się zachwycająca <strong data-start="2977" data-end="2996">Galeria Colonna</strong> (wejście od via della Pilotta – nie pomylić z pizzą pilota), otwarta dla śmiertelników jedynie w soboty od 9:00 do 13:00. Więc jak ktoś chce zobaczyć coś więcej niż fontannę, musi nastawić budzik wcześniej niż zwykle.</span></p>
<p data-start="3216" data-end="3449"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Galeria została zainaugurowana przez <strong data-start="3253" data-end="3279">kard. Girolamo Colonna</strong> w latach 1654–1665, a potem wzbogacona przez <strong data-start="3325" data-end="3352">Lorenzo Onofrio Colonna</strong> i <strong data-start="3355" data-end="3375">Fabrizio Colonna</strong> – rodzinę, która wiedziała, że jak się kolekcjonuje sztukę, to porządnie.</span></p>
<p data-start="3451" data-end="3476"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W środku można podziwiać:</span></p>
<ul data-start="3478" data-end="4000">
<li data-start="3478" data-end="3594">
<p data-start="3480" data-end="3594"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="3480" data-end="3516">&#8222;Afrodytę z Kupidynem i satyrem&#8221;</strong> pędzla <strong data-start="3524" data-end="3536">Bronzino</strong> – czyli klasyczny trójkąt miłosny w wersji mitologicznej,</span></p>
</li>
<li data-start="3595" data-end="3722">
<p data-start="3597" data-end="3722"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="3597" data-end="3619">&#8222;Narcyza u źródła&#8221;</strong> autorstwa <strong data-start="3630" data-end="3644">Tintoretta</strong> – chłopak, który zakochał się w sobie tak bardzo, że do dziś siedzi nad wodą,</span></p>
</li>
<li data-start="3723" data-end="3887">
<p data-start="3725" data-end="3887"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">portrety od <strong data-start="3737" data-end="3786">Van Dycka, Scipione Pulzonego i Lorenzo Lotto</strong> – czyli trio, które malowałoby nawet Waszą babcię tak, że wyglądałaby jak Maria Teresa z Habsburgów,</span></p>
</li>
<li data-start="3888" data-end="4000">
<p data-start="3890" data-end="4000"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">oraz cudowną mieszankę włoskiego i flamandzkiego baroku – malarstwo tak bogate, że aż brakuje klamer do opisu.</span></p>
</li>
</ul>
<p data-start="4024" data-end="4242"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Za pałacem znajdują się <strong data-start="4048" data-end="4066">wiszące ogrody</strong>, które – niestety – są dostępne tylko dla wybranych. Ale kto wie? Może kiedyś ktoś z Was trafi na rzymskie wesele, którego częścią będzie tajne garden party w stylu barokowym?</span></p>
<p data-start="4244" data-end="4681"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Na dokładkę: w miejscu, gdzie dziś stoi pałac, w roku 64 n.e. znajdowała się <strong data-start="4321" data-end="4376">wieża, z której ponoć sam Neron oglądał pożar Rzymu</strong>. Wątpliwe, by miał popcorn, ale pewnie miał lirę. A w 275 r. wznosiła się tu <strong data-start="4454" data-end="4474">Świątynia Słońca</strong>, zbudowana przez cesarza <strong data-start="4500" data-end="4533">Lucjusza Domicjusza Aureliana</strong> – jednego z tych, którzy naprawdę wzięli sobie do serca powiedzenie <em data-start="4602" data-end="4680">&#8222;postawmy coś wielkiego, bo jeszcze nie mamy świątyni dedykowanej gwieździe&#8221;</em>.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Po lewej stronie Bazyliki dei Santi Apostoli stoi sobie całkiem dostojny budynek: <em data-start="294" data-end="322">Palazzo dei Santi Apostoli</em>. To nie byle jaka budowla – wyszła spod ręki samego <strong data-start="375" data-end="399">Giuliano da Sangallo</strong>, czyli architekta, którego można by śmiało nazwać &#8222;człowiekiem od wszystkiego&#8221; renesansu: projektował, budował, rysował i zapewne znał się też na dobrym winie. </span></p>
<figure id="attachment_2255" aria-describedby="caption-attachment-2255" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-2255" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi003.jpeg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi003.jpeg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi003-300x225.jpeg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi003-400x300.jpeg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi003-430x323.jpeg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi003-150x113.jpeg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi003-100x75.jpeg 100w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2255" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Palazzo dei SS. Apostoli</span></figcaption></figure>
<p data-start="212" data-end="766"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Fasada pałacu wygląda na niepozorną, ale wystarczy przekroczyć XVI-wieczny portal, żeby trafić do krużganków, które mają tyle lat, że pamiętają jeszcze, jak Leonardo da Vinci biegał z zeszytem po Florencji.</span></p>
<p data-start="768" data-end="1463"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Część północna i wschodnia krużganków to jeszcze XV wiek – prawdziwy renesansowy vintage. A na środku? Proszę bardzo – <strong data-start="887" data-end="916">fontanna Domenico Fontany</strong>, który jak widać nie tylko stawiał obeliski (patrz Lateran), ale też potrafił skroplić swój talent w marmurze. Wzdłuż ścian ustawiono elegancko kilka pomników: kardynała <strong data-start="1087" data-end="1101">Bessarione</strong> (ten z zamiłowaniem do książek i Bizancjum), <strong data-start="1147" data-end="1176">księcia Toskanii Leopolda</strong> oraz – proszę się trzymać – <strong data-start="1205" data-end="1249">pierwsze miejsce pochówku Michała Anioła</strong>! Tak, zanim jego szczątki trafiły do Florencji, leżały sobie tu, pod czułą opieką Braci Mniejszych Konwentualnych. Można powiedzieć, że mieliśmy tu przez moment najważniejszy depozyt kulturalny świata zachodniego.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Pomiędzy pałacami wyrasta z gracją <strong>Bazylika Świętych Apostołów</strong>.</span></p>
<figure id="attachment_2280" aria-describedby="caption-attachment-2280" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2280" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi028.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi028.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi028-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi028-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi028-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi028-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi028-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2280" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Po lewej: fasada kościoła SS. Apostoli; po prawej nawa główna</span></figcaption></figure>
<p data-start="1573" data-end="2092"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wzrok przyciąga od razu, a to dlatego, że ma za sobą historię długą, burzliwą i pełną papieskich ambicji. Pierwszy kościół powstał tutaj <strong data-start="1774" data-end="1788">w VI wieku</strong> na zlecenie papieża <strong data-start="1809" data-end="1825">Pelagiusza I</strong>, który – jak przystało na porządnego papieża tamtych czasów chciał coś zostawić po sobie. Świątynia została poświęcona <strong data-start="1947" data-end="1985">św. Filipowi i Jakubowi Mniejszemu</strong>, a zbudowano ją z rozmachem: trzy nawy, chór i aż trzy absydy.</span></p>
<p data-start="2094" data-end="2551"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Najważniejsza, środkowa absyda była zdobiona mozaiką, a wszystkie trzy symbolizowały – jakżeby inaczej – <strong data-start="2199" data-end="2225">Trójcę Przenajświętszą</strong>. Niestety, przyroda nie uznaje świętości: ziemia się zatrzęsła, świątynia runęła. Ale papieże się nie poddają. W <strong data-start="2339" data-end="2351">XV wieku</strong> z pomocą ruszył <strong data-start="2368" data-end="2380">Marcin V</strong> z rodu <strong data-start="2388" data-end="2399">Colonna</strong>, który przy okazji budowy własnej rezydencji odbudował też świątynię, tym razem już dla całej dwunastki apostołów. A co – jak odbudowywać, to z gestem!</span></p>
<p data-start="2553" data-end="2953"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Od <strong data-start="2556" data-end="2569">1439 roku</strong> opiekę nad bazyliką sprawują <strong data-start="2599" data-end="2630">Bracia Mniejsi Konwentualni</strong> – ci sami, co doglądali grobu Michała Anioła. A końcówka XV wieku to czas, gdy papież <strong data-start="2717" data-end="2731">Sykstus IV</strong> zatrudnił architekta <strong data-start="2753" data-end="2772">Baccio Pontelli</strong>, który nadał kościołowi nowy front: <strong data-start="2809" data-end="2836">dziewięciołukowy portal</strong>, który zyskał potem barokowe okno i balkon z rzeźbami <strong data-start="2891" data-end="2916">Chrystusa i apostołów</strong>, dłuta <strong data-start="2924" data-end="2945">Carlo Rainaldiego</strong> (1675).</span></p>
<p data-start="2955" data-end="3308"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Pod portykiem, po prawej <strong data-start="2982" data-end="3010">rzymski orzeł z II wieku</strong>, co wygląda, jakby czekał, aż ktoś zaprosi go na sztandar. A pod nim – <strong data-start="3082" data-end="3099">marmurowy lew</strong> autorstwa <strong data-start="3110" data-end="3124">Vassaletto</strong> z XIII wieku, który chyba do dziś warczy na turystów z selfie-stickami. Po obu stronach portalu – kolejne <strong data-start="3231" data-end="3250">lwy z XII wieku</strong>, które widziały więcej niż niejeden współczesny kardynał.</span></p>
<figure id="attachment_2283" aria-describedby="caption-attachment-2283" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2283" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi031.jpeg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi031.jpeg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi031-300x225.jpeg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi031-400x300.jpeg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi031-430x323.jpeg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi031-150x113.jpeg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi031-100x75.jpeg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2283" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Prawa część wnętrza portyku</span></figcaption></figure>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W prawo – <strong data-start="3320" data-end="3366">tablica poświęcona Gerolamo Frescobaldiemu</strong>, muzycznemu geniuszowi epoki baroku. W lewo – <strong data-start="3413" data-end="3447">płyta grobowa Giovanni Colonna</strong> autorstwa <strong data-start="3458" data-end="3478">Luigi Capponiego</strong>, a obok niej <strong data-start="3492" data-end="3527">stemma grobowa Giovanni Volpato</strong> dłuta nie byle kogo, bo samego <strong data-start="3559" data-end="3577">Antonio Canovy</strong>. Kiedy Canova robi coś z marmuru, to wiesz, że nie będzie to tylko płyta – to będzie marmurowa opera.</span></p>
<figure id="attachment_2284" aria-describedby="caption-attachment-2284" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2284" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi032.jpeg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi032.jpeg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi032-300x225.jpeg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi032-400x300.jpeg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi032-430x323.jpeg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi032-150x113.jpeg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi032-100x75.jpeg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2284" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Lewa część wnętrza portyku</span></figcaption></figure>
<p data-start="3730" data-end="3888"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Kościół jest <strong data-start="3743" data-end="3757">trójnawowy</strong>, a każda z naw pełna jest dekoracji, które mogłyby konkurować z najbarwniejszymi freskami w Watykanie. Na sklepieniu znajdziemy:</span></p>
<ul data-start="3889" data-end="4027">
<li data-start="3889" data-end="3961">
<p data-start="3891" data-end="3961"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="3891" data-end="3927">„Triumf reguły franciszkańskiej”</strong> – fresk <strong data-start="3936" data-end="3948">Baciccia</strong> z 1707 r.,</span></p>
</li>
<li data-start="3962" data-end="4027">
<p data-start="3964" data-end="4027"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">oraz <strong data-start="3969" data-end="3987">„Ewangelistów”</strong> autorstwa <strong data-start="3998" data-end="4015">Luigi Fontany</strong> z 1875 r.</span></p>
</li>
</ul>
<p data-start="4029" data-end="4150"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Nad głównym wejściem inskrypcja i herb papieża <strong data-start="4076" data-end="4091">Klemensa XI</strong>, który patrzy z góry z miną mówiącą: <em data-start="4129" data-end="4150">Zrobiłem to dobrze.</em></span></p>
<figure id="attachment_2285" aria-describedby="caption-attachment-2285" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2285" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi033.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi033.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi033-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi033-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi033-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi033-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi033-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2285" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Po lewej: sklepienie; po prawej: ołtarz główny</span></figcaption></figure>
<p data-start="4157" data-end="4187"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="4157" data-end="4187">Kaplice po prawej stronie:</strong></span></p>
<ol data-start="4189" data-end="5175">
<li data-start="4189" data-end="4481">
<p data-start="4192" data-end="4481"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="4192" data-end="4271">Madonna z Dzieciątkiem adorowani przez św. Bonawenturę i bł. Andrzeja Conti</strong> – autorstwa <strong data-start="4284" data-end="4304">Nicolò Lapiccola</strong>, a poniżej <strong data-start="4316" data-end="4351">„Madonna i kardynał Bessarione”</strong> – <strong data-start="4354" data-end="4372">Jacopo Ripanda</strong>, 1480 r. Jak ktoś chce zobaczyć, jak wyglądał intelektualny duch średniowiecza z domieszką boskości – to tu.</span></p>
</li>
<li data-start="4483" data-end="4837">
<p data-start="4486" data-end="4837"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="4486" data-end="4523">„Matka Boska Nieskalana i anioły”</strong> – <strong data-start="4526" data-end="4547">Corrado Giaquinto</strong> – to obraz tak anielski, że można dostać nadmiaru łaski. Na drugim pilastrze – <strong data-start="4627" data-end="4665">pomnik Marii Klementyny Sobieskiej</strong>, wnuczki <strong data-start="4675" data-end="4705">króla Jana III Sobieskiego</strong>, która zmarła w Rzymie w 1735 r. Pomnik to dzieło <strong data-start="4756" data-end="4779">Filippo Della Valle</strong> i nie sposób nie zauważyć dumy polskiego orła w marmurze.</span></p>
</li>
<li data-start="4839" data-end="5175">
<p data-start="4842" data-end="5175"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="4842" data-end="4864">Kaplica Odescalchi</strong> – architektura: <strong data-start="4881" data-end="4907">Ludovico Rusconi Sassi</strong> (1703), ołtarz z „<strong data-start="4926" data-end="4953">Świętym Antonim z Padwy</strong>” – <strong data-start="4957" data-end="4975">Benedetto Luti</strong> (1723), a na podłodze herb papieża <strong data-start="5011" data-end="5029">Innocentego XI</strong> z 1716 r. – upamiętnienie <strong data-start="5056" data-end="5090">Odsieczy Wiedeńskiej z 1683 r.</strong> XV-wieczne freski na ścianach przypominają, że historia tu nie śpi tylko opowiada.</span></p>
</li>
</ol>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="5182" data-end="5199">W głębi nawy:</strong></span><br data-start="5199" data-end="5202" /><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Dodatkowa kaplica z <strong data-start="5222" data-end="5237">krucyfiksem</strong> dłuta <strong data-start="5244" data-end="5264">Luca Cariminiego</strong> z 1858 r., otoczona ośmioma kolumnami z IV wieku – to jakby historia chrześcijaństwa mówiła: <em data-start="5358" data-end="5377">Trzymaj się mocno</em>.</span></p>
<figure id="attachment_2282" aria-describedby="caption-attachment-2282" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2282" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi030.jpeg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi030.jpeg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi030-300x225.jpeg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi030-400x300.jpeg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi030-430x323.jpeg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi030-150x113.jpeg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi030-100x75.jpeg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2282" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Kaplica z krucyfiksem</span></figcaption></figure>
<p data-start="5382" data-end="5404"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W <strong data-start="5384" data-end="5395">krypcie</strong> czekają:</span></p>
<ul data-start="5405" data-end="5599">
<li data-start="5405" data-end="5467">
<p data-start="5407" data-end="5467"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="5407" data-end="5439">pomnik Raffaele Della Rovere</strong> – dzieło <strong data-start="5449" data-end="5466">Andrea Bregno</strong>,</span></p>
</li>
<li data-start="5468" data-end="5501">
<p data-start="5470" data-end="5501"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="5470" data-end="5500">sarkofag Alessandro Riario</strong>,</span></p>
</li>
<li data-start="5502" data-end="5599">
<p data-start="5504" data-end="5599"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">oraz <strong data-start="5509" data-end="5553">grobowiec św. Filipa i Jakuba Mniejszego</strong> – to jak znaleźć duchowy skarb w podziemiach.</span></p>
</li>
</ul>
<figure id="attachment_2286" aria-describedby="caption-attachment-2286" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2286" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi034.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi034.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi034-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi034-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi034-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi034-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi034-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2286" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Po lewej: wnętrze krypty; po prawej: schody prowadzące do krypty</span></figcaption></figure>
<figure id="attachment_2281" aria-describedby="caption-attachment-2281" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2281" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi029.jpeg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi029.jpeg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi029-300x225.jpeg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi029-400x300.jpeg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi029-430x323.jpeg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi029-150x113.jpeg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi029-100x75.jpeg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2281" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Grób apostołów Filipa i Jakuba</span></figcaption></figure>
<p data-start="5601" data-end="5616"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W <strong data-start="5603" data-end="5615">absydzie</strong>:</span></p>
<ul data-start="5617" data-end="5962">
<li data-start="5617" data-end="5685">
<p data-start="5619" data-end="5685"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="5619" data-end="5653">grób hrabiego Giraud d’Ansedum</strong> – autorstwa <strong data-start="5666" data-end="5684">Mino del Reame</strong>,</span></p>
</li>
<li data-start="5686" data-end="5812">
<p data-start="5688" data-end="5812"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">powyżej <strong data-start="5696" data-end="5726">grób kard. Raffaele Riario</strong> – dzieło szkoły <strong data-start="5743" data-end="5761">Michała Anioła</strong> (jak się domyślasz: monumentalne i z charakterem),</span></p>
</li>
<li data-start="5813" data-end="5962">
<p data-start="5815" data-end="5962"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">w głębi absolutna petarda – <strong data-start="5843" data-end="5884">„Męczeństwo świętych Filipa i Jakuba”</strong> pędzla <strong data-start="5892" data-end="5919">Domenico Maria Muratori</strong> – <strong data-start="5922" data-end="5961">największy obraz ołtarzowy w Rzymie</strong>!</span></p>
</li>
</ul>
<p data-start="5964" data-end="5981"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Na lewej ścianie:</span></p>
<ul data-start="5982" data-end="6238">
<li data-start="5982" data-end="6071">
<p data-start="5984" data-end="6071"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="5984" data-end="6014">pomnik kard. Pietro Riario</strong> – dzieło <strong data-start="6024" data-end="6070">Bregno, Giovanni Dalmata i Mino da Fiesole</strong>,</span></p>
</li>
<li data-start="6072" data-end="6238">
<p data-start="6074" data-end="6238"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">a z boku – <strong data-start="6085" data-end="6108">pomnik Klemensa XIV</strong> – <strong data-start="6111" data-end="6154">pierwsze rzymskie dzieło Antonio Canovy</strong>. Tak, ten sam Canova, który zamieniał marmur w cudowne ciała o boskich proporcjach.</span></p>
</li>
</ul>
<p data-start="6245" data-end="6259"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="6245" data-end="6259">Nawa lewa:</strong></span></p>
<p data-start="6264" data-end="6462"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="6264" data-end="6283">     3. Kaplica Colonna</strong> z freskiem <strong data-start="6295" data-end="6342">„Św. Franciszek podtrzymywany przez anioły”</strong> – <strong data-start="6345" data-end="6364">Giuseppe Chiari</strong>; obok – <strong data-start="6373" data-end="6435">pomnik Carlo Colonna i Marii Lukrecji Rospigliosi Salviati</strong> – <strong data-start="6438" data-end="6461">Bernardino Ludovisi</strong></span></p>
<p data-start="6264" data-end="6462"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="6467" data-end="6497">     2. „Święty Józef z Cupertino”</strong> – <strong data-start="6500" data-end="6518">Giuseppe Cades</strong>, 1777 – wizerunek świętego, który ponoć unosił się w powietrzu z zachwytu. Tu też można się unieść, patrząc na to dzieło.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong>     1.</strong>Na koniec – <strong data-start="6657" data-end="6668">„Pietà”</strong> – dzieło <strong data-start="6678" data-end="6697">Francesco Manno</strong>, które wzruszy nawet najbardziej odpornych na patos turystów.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Po przeciwnej stronie placu, niemal z rozmysłem ustawiony frontem do Bazyliki, niczym uczestnik eleganckiego balu, stoi <strong data-start="246" data-end="267">Palazzo Guglielmi</strong> z XVI wieku. Budowla o manierystycznym sznycie, z elegancją godną dworu Habsburgów. I nic dziwnego, bo sam <strong data-start="376" data-end="406">cesarz austriacki Józef II</strong> miał tu kiedyś zaszczyt spać, jadać i zapewne również narzekać na rzymski upał i hałas cykad.</span></p>
<figure id="attachment_2256" aria-describedby="caption-attachment-2256" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2256" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi004.jpeg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi004.jpeg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi004-300x225.jpeg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi004-400x300.jpeg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi004-430x323.jpeg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi004-150x113.jpeg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi004-100x75.jpeg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2256" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Palazzo Guglielmi</span></figcaption></figure>
<p data-start="126" data-end="729"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Jeśli jego Wysokość oczekiwał ciszy jak w Schönbrunnie, to zderzenie z rzymską rzeczywistością musiało być dlań równie szokujące, co dla turysty z północy próbującego zrozumieć, dlaczego o 13:30 wszystkie trattorie są już pełne.</span></p>
<p data-start="731" data-end="1453"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Tuż obok, pod numerem 80, pyszni się <strong data-start="768" data-end="790">Palazzo Odescalchi</strong> – i choć nie krzyczy, to mówi dość wyraźnie: „Jestem pałacem z historią grubszą niż rzymski lasagna!”</span></p>
<figure id="attachment_2257" aria-describedby="caption-attachment-2257" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2257" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi005.jpeg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi005.jpeg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi005-300x225.jpeg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi005-400x300.jpeg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi005-430x323.jpeg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi005-150x113.jpeg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi005-100x75.jpeg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2257" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Palazzo Odescalchi</span></figcaption></figure>
<p data-start="731" data-end="1453"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Budowę tego gmachu rozpoczął nie byle kto, bo sam <strong data-start="943" data-end="960">Carlo Maderno</strong> – człowiek, który zakończył budowę fasady Bazyliki św. Piotra i nie zawahał się użyć przy tym całej baterii doryckich kolumn i pilastrów. W Palazzo jego dziełem są właśnie <strong data-start="1133" data-end="1153">arkady, korytarz</strong> i kolumny, które do dziś z godnością dźwigają ciężar historii (i turystów robiących zdjęcia). Jednak kto dokończył dzieła? Tu wkracza na scenę największy showman architektury barokowej – <strong data-start="1341" data-end="1365">Gian Lorenzo Bernini</strong>, który w 1664 roku powiedział: „Wystarczy już tych fundamentów – budujemy!” I zbudował.</span></p>
<p data-start="1455" data-end="2027"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Pierwotnie pałac należał do wpływowej rodziny <strong data-start="1501" data-end="1510">Chigi</strong> – tej samej, która w dzisiejszych czasach rezyduje raczej w rejonach Palazzo Chigi, siedziby premiera Włoch. Ale w 1745 roku, zapewne po burzliwej rodzinnej naradzie i kilku kieliszkach chianti, pałac sprzedano rodzinie <strong data-start="1731" data-end="1745">Odescalchi</strong>. Nowi właściciele nie zamierzali siedzieć bezczynnie, zatrudnili <strong data-start="1812" data-end="1828">Nicola Salvi</strong> (tak, tego od Fontanny di Trevi) i <strong data-start="1864" data-end="1884">Luigi Vanvitelli</strong> (który później zbuduje pałac w Casercie większy od Wersalu!), by rozbudować pałac na miarę marzeń lombardzkiej arystokracji. No i rozbudowali.</span></p>
<p data-start="2029" data-end="2422"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">A teraz – uwaga, fanfary – to właśnie tutaj, między 1699 a 1702 rokiem, mieszkała sama <strong data-start="2116" data-end="2144">Maria Kazimiera Sobieska</strong>, znana również jako Marysieńka, wdowa po królu <strong data-start="2192" data-end="2215">Janie III Sobieskim</strong>, tym od Odsieczy Wiedeńskiej i „do nóg twoich upadam”. Miejsce to więc nie tylko barokowe, ale i pełne polsko-austriacko-rzymskich niuansów, gdzie wspomnienie husarii unosi się jak zapach palonego kadzidła.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Plac zamyka elegancko jeszcze jeden budynek – <strong data-start="2470" data-end="2490">Palazzo Balestra</strong>, który powstał w 1644 roku, zapewne w wyniku nadmiaru ambicji i wolnego czasu architekta <strong data-start="2580" data-end="2599">Mattia De Rossi</strong>, ucznia samego Berniniego.</span></p>
<figure id="attachment_2258" aria-describedby="caption-attachment-2258" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2258" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi006.jpeg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi006.jpeg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi006-300x225.jpeg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi006-400x300.jpeg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi006-430x323.jpeg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi006-150x113.jpeg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi006-100x75.jpeg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2258" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Palazzo Balestra</span></figcaption></figure>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">De Rossi, chcąc udowodnić, że nie jest jedynie cieniem swego mistrza, stworzył pałac, który do dziś zachwyca tych, którzy wiedzą, gdzie spojrzeć. A jeśli spojrzeć odpowiednio uważnie – to właśnie tu mieszkał i zmarł <strong data-start="2843" data-end="2866">kardynał Henry York</strong>, syn <strong data-start="2872" data-end="2903">króla Anglii Jakuba Stuarta</strong>. Można powiedzieć: ostatni Stuart w Rzymie. Kardynał bez królestwa, ale z przyzwoitą rezydencją i widokiem na barok.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Ale dość tej nieruchomościowej rozpusty – czas ruszyć dalej. Kierujemy się <strong data-start="3097" data-end="3120">via di San Marcello</strong>, uliczką biegnącą wzdłuż lewego boku omawianego właśnie pałacu. Jej brukowana powierzchnia skrzypi pod nogami jak dobrze nastrojone skrzypce, prowadząc nas w stronę cudownej niespodzianki, skrytej pod numerem <strong data-start="3330" data-end="3337">41B</strong>.</span></p>
<figure id="attachment_2259" aria-describedby="caption-attachment-2259" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2259" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi007.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi007.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi007-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi007-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi007-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi007-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi007-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2259" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Po lewej: via di S. Marcello; po prawej: kaplica Madonny dell&#8217;Archetto</span></figcaption></figure>
<p data-start="3340" data-end="3775"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Za niepozorną bramą, w cieniu pałacowych murów, czeka na nas <strong data-start="3401" data-end="3440">kaplica della Madonna dell’Archetto</strong> – niepozorna z zewnątrz, ale wewnątrz… barokowe szaleństwo spotyka neorenesansową finezję! A wszystko zaczęło się od jednego <strong data-start="3566" data-end="3590">obrazu Matki Boskiej</strong>, namalowanego w 1690 roku przez <strong data-start="3623" data-end="3647">Domenico Muratoriego</strong>, ucznia szkoły Carraccich, który – jak się domyślamy – nie przypuszczał, że jego dzieło stanie się bohaterem miejskiej legendy.</span></p>
<p data-start="3777" data-end="4195"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W 1796 roku, na oczach mieszkańców, <strong data-start="3813" data-end="3843">Matka Boska zaczęła płakać</strong>. Prawdziwa łza w oku Madonny! Powód? <strong data-start="3881" data-end="3902">Inwazja francuska</strong> na Państwo Kościelne. Wydarzenie to miało tak ogromny rezonans, że mieszkańcy postanowili w 1851 roku zbudować dla cudownego wizerunku <strong data-start="4038" data-end="4056">osobną kaplicę</strong>. I to nie byle jaką – oto prawdziwy <strong data-start="4093" data-end="4133">klejnot neorenesansowej architektury</strong>, jakby stworzony nie przez murarzy, lecz przez zegarmistrzów.</span></p>
<p data-start="4197" data-end="4615"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Kaplica zwieńczona jest bogato zdobioną <strong data-start="4237" data-end="4247">kopułą</strong>, której detale mogą przyprawić o zawrót głowy każdego znawcę snycerki. Wewnątrz znajdziemy posągi autorstwa <strong data-start="4356" data-end="4378">Luigi Simonettiego</strong>, przedstawiające <strong data-start="4396" data-end="4424">anioły w formie kariatyd</strong> – tak, dobrze czytasz, anioły jako podpory architektoniczne, czyli niebo dźwigające sufit kaplicy. Dziś to może wydawać się ekstrawagancją, ale w XIX wieku było to świadectwo boskiego smaku.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Na końcu tej urokliwej uliczki, która już sama w sobie przypomina scenę teatralną barokowej sztuki, trafiamy na <strong data-start="181" data-end="205">Piazza dell’Oratorio</strong>. Nazwa nie zmyłka – plac zwie się tak od <strong data-start="247" data-end="274">Oratorio del Crocifisso</strong>, czyli Oratorium Krucyfiksu.</span></p>
<figure id="attachment_2260" aria-describedby="caption-attachment-2260" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2260" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi008.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi008.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi008-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi008-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi008-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi008-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi008-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2260" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Po lewej: Oratorio del Crocifisso; po prawej: jedna z wielu Madonnell w Rzymie</span></figcaption></figure>
<p data-start="69" data-end="520"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">To nie byle jakie miejsce – wybudowane w XVI wieku według rysunku mistrza elegancji i potężnych kontrastów, <strong data-start="412" data-end="435">Giacomo Della Porta</strong>. Faceci, którzy wtedy projektowali, myśleli poważnie: <em data-start="490" data-end="520">bracia, zróbmy sakralny hit!</em></span></p>
<p data-start="522" data-end="776"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">I faktycznie – w 1568 roku kardynał <strong data-start="558" data-end="580">Alessandro Farnese</strong> dopilnował, żeby budowla powstała. Nadrukował swoje imię na fasadzie, dołożył herb rodowy wielkości bochna chleba i kazał wszystkim pamiętać: to on tu króluje, niczym Netflix w ramach abonamentu.</span></p>
<p data-start="778" data-end="1393"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Ale zanim zacznie się pałacowa narracja, wróćmy do 1519 roku. Wtedy pobliski kościół <strong data-start="863" data-end="878">S. Marcello</strong> spłonął, a z żywiołu ocalał jedynie drewniany krucyfiks. Można powiedzieć: jak z książki fantastycznej. I ludzie zaczęli się dziwnie patrzeć na ten krzyż – najpierw czczono go jak bohatera, a w 1522 r. podczas zarazy poszli z nim w procesję aż do Bazyliki św. Piotra. I co się okazało? Zaraza, która wtedy szalała &#8211; odeszła. Wirus poszedł precz, jak tylko go zobaczył! Sakralny patent się sprawdził, Bractwo Świętego Krzyża powstało, a oratorium okazało się nie tylko miejscem modłów, ale i muzycznego geniuszu. Sakralni filharmonicy byliby zazdrośni.</span></p>
<p data-start="1395" data-end="1655"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Fasada oratorium – proszę: dwuporządkowe, elegancko doryckie pilastry, portal na schodkach, trójkątny przyczółek jakby zaprojektowany z myślą o stylowych tubkach do maseł. Po bokach – nisze z zabawnymi wygiętymi szczytami, takie maniery renesansowej ekspresji.</span></p>
<p data-start="1657" data-end="2292"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wnętrze to jednonawowy pawilon boskości udekorowany freskami. &#8222;Historie Krzyża&#8221; i &#8222;Historia Bractwa&#8221; – historia rodem z serialu Netflix, tylko w wersji sacrum. Scenariusz napisał jeden z kumpli Michała Anioła – <strong data-start="1868" data-end="1892">Tommaso de Cavalieri</strong>, a realizowali go tacy pędzlowi giganci jak <strong data-start="1937" data-end="1960">Giovanni de’ Vecchi</strong>, <strong data-start="1962" data-end="1979">Cesare Nebbia</strong>, <strong data-start="1981" data-end="2003">Niccolò Circignani</strong>, <strong data-start="2005" data-end="2026">Baldassarre Croce</strong>, <strong data-start="2028" data-end="2051">Cristoforo Roncalli</strong> – można powiedzieć: barokowi Avengersi. I trwało to kupę lat (1578–1600), aż w ołtarzu stanęła kopia cudownego krucyfiksu – jak zegarek na ręku kolejnego pokolenia. To teraz mamy: zdjęcie krzyża i jeszcze drobną historię egzorcystyczną.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wychodząc z oratorium, zerknij w lewo na budynek, a – jeśli jesteś sprytny – wejdź na niewielki dziedziniec. Tam znajduje się <strong data-start="2483" data-end="2502">Galeria Sciarra</strong>, dzieło <strong data-start="2511" data-end="2534">Giuseppe Celliniego</strong> z 1888 roku. To jakbyś wpadł na stołeczną ekskluzywną galerię handlową… tylko że zamiast sieciówy i wachlarza cen, masz bogactwo sztuki i sufity, po których wzrok może się zagubić.</span></p>
<figure id="attachment_2262" aria-describedby="caption-attachment-2262" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2262" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi010.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi010.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi010-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi010-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi010-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi010-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi010-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2262" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Galeria Sciarra</span></figcaption></figure>
<figure id="attachment_2279" aria-describedby="caption-attachment-2279" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2279" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi027.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi027.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi027-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi027-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi027-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi027-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi027-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2279" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wnętrze Galerii Sciarra</span></figcaption></figure>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Po estetycznym uderzeniu czas na spacer via dell’Umiltà – uliczka skromności, choć architektura bynajmniej nie jest nieśmiała. Na jej skrzyżowaniu po lewej – <strong data-start="2940" data-end="2959">kościół S. Rita</strong>, znany także jako <strong data-start="2978" data-end="3004">S. Maria delle Vergini</strong>.</span></p>
<figure id="attachment_2263" aria-describedby="caption-attachment-2263" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2263" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi011.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi011.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi011-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi011-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi011-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi011-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi011-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2263" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Po lewej: kościół św. Rity; po prawej: kolejna Madonella</span></figcaption></figure>
<p data-start="2782" data-end="3272"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Brzmi poważnie, ale historia ma w sobie sporo ludzkiego ciepła. W 1593 r. powstało tu kolegium, gdzie augustianki dzieliły się domem z biednymi pannami i sierotami. A gdy w 1615 roku potrzeba zmusiła do budowy kościółka – <strong data-start="3228" data-end="3251">Francesco Peparelli</strong> pokazał swoją wizję.</span></p>
<p data-start="3274" data-end="3826"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Ale ambicja z serca włoskiego jest ogromna, nagle siostry stwierdziły, że to wszystko za małe. Wskoczył na scenę wiecznie boski <strong data-start="3401" data-end="3412">Bernini</strong>, który doradził: „Zróbmy to porządnie!”, i tak w połowie XVII stulecia powstał nowy gmach. Służył zakonowi do 1870 roku, aż rząd włoski stwierdził: „Musicie iść do urzędu!” I tak siostry trafiły na wygnanie. Ale duch św. Rity przeżył, dziś ten kościół to centrum jej kultu. Ciekawostka: w Polsce jej kult rozwija się od XVIII w., a jej figura dłuta <strong data-start="3767" data-end="3795">Wojciecha Maciejowskiego</strong> zdobi krakowską św. Katarzynę.</span></p>
<figure id="attachment_2261" aria-describedby="caption-attachment-2261" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2261" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi009.jpeg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi009.jpeg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi009-300x225.jpeg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi009-400x300.jpeg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi009-430x323.jpeg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi009-150x113.jpeg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi009-100x75.jpeg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2261" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Dawny zakon, dziś budynek urzędów miejskich</span></figcaption></figure>
<p data-start="3828" data-end="4286"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Fasada jest prosta i strofowana – dzieło Berniniego-członka-drugiej-fali, <strong data-start="3902" data-end="3921">Mattia De Rossi</strong>. Napis „ECCLESIA S. RITAE” na portalu i cherubin z miną: <em data-start="3979" data-end="4000">„Patrzcie na mnie!”</em>. Wnętrze na planie krzyża greckiego jest eksplozją baroku: stiuki by <strong data-start="4070" data-end="4089">Filippo Carcani</strong>, freski według kreski <strong data-start="4112" data-end="4134">Ludovico Gimignani</strong>, a kopuła ukończona przez <strong data-start="4161" data-end="4191">Michelangelo Riccioliniego</strong> – moloch kolorów i złota, który mógłby zmienić każde wnętrze w gigantyczne pudełko prezentowe.</span></p>
<p data-pm-slice="1 1 []"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Idąc dalej, po prawej stronie, napotykamy drugi kościółek – <strong>Santa Maria dell’Umiltà</strong>, czyli Święta Maria Pokory.</span></p>
<figure id="attachment_2264" aria-describedby="caption-attachment-2264" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2264" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi012.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi012.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi012-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi012-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi012-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi012-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi012-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2264" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Po lewej: kościół S. Maria dell&#8217;Umiltà; po prawej: Amerykańskie Kolegium</span></figcaption></figure>
<p data-pm-slice="1 1 []"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">No i dobrze – pokora się przydaje, szczególnie przy natłoku barokowego splendoru w okolicy. Ale uwaga – skromność w nazwie to tylko zasłona dymna. Bo kiedy spojrzymy na tę świątynię, to nie widzimy żadnej &#8222;umiltà&#8221; – tylko szlachetne ambicje i porządne finansowanie!</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Zbudowany w latach <strong>1641–1646</strong> przez <strong>Paolo Marucellego</strong>, kościółek ten to barok w wersji środka dnia – nie za mocny, nie za słaby, idealny do modlitwy i robienia wrażenia na sąsiadach. A że potem – w <strong>1703 roku</strong> – wszedł do gry sam <strong>Carlo Fontana</strong> i zrobił gruntowny retusz, to już wiemy, że nie był to żaden wiejski kościółek, tylko miejsce, które chciało błyszczeć w towarzystwie.</span></p>
<p data-pm-slice="1 1 []"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Tuż obok znajdował się klasztor – dziś to <strong>Amerykańskie Kolegium Papieskie</strong>, czyli taka Watykańska Harvardzka Przystań. Tu młodzi teologowie zza oceanu uczą się, jak być świętym z klasą i akcentem z Chicago. A jak wiemy, Rzym ceni wszystko, co pachnie egzotyką i dotacją.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wnętrze kościoła to jednonawowy teatr sakralnej obfitości. Skąd ten przepych? Ano, <strong>dzięki darowiznom zamożnych rodzin szlacheckich</strong>, które chciały kształcić dzieci w tym miejscu. A wiadomo, że jak arystokracja coś finansuje, to nie po to, żeby było &#8222;skromnie i cicho&#8221; – tylko &#8222;bogato i na wieki&#8221;. I dlatego mamy tu <strong>obrazy z XVII wieku</strong> wzdłuż ścian, <strong>rzeźby świętych autorstwa Antonio Raggi</strong>, oraz kaplice udekorowane <strong>stiukiem według zamysłu Francesco Cavalliniego</strong>. Każda kaplica to mały spektakl. Gdyby Netflix robił seriale o świętych, to zdjęcia próbne robiliby właśnie tutaj.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wychodząc z kościoła, <strong>na skrzyżowaniu z via dell’Archetto</strong>, rzućmy okiem na <strong>XVIII-wieczną Madonellę</strong>. Figura ta, zawieszona wysoko nad ziemią, czuwa nad przechodniami jak barokowa kamera CCTV. Czasem spojrzy z miłością, czasem z lekką naganą – ale zawsze w stylu.</span></p>
<p data-pm-slice="1 1 []"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Za kościołem znajduje się zaułek <strong>Vicolo del Monticello</strong> – wąski jak kieszeń nowicjusza, ale prowadzi nas do <strong>Piazza della Pilotta</strong>. I tutaj robi się sportowo. Nazwa placu pochodzi od hiszpańskiej gry w piłkę – <strong>Pilotta</strong>, która w XVI wieku była tu hitem. Grano nią z zapałem, odbijając piłkę od ściany <strong>pięścią</strong>. Tak, dobrze czytasz. Żadnych rakietek, rękawiczek ani siatek – tylko pięść i ściana. I podobno więcej emocji niż w derbach Rzymu.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Na samym placu nie sposób nie zauważyć monumentalnego gmachu: <strong>Palazzo della Pontificia Università Gregoriana</strong>, czyli siedziby <strong>Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego</strong>.</span></p>
<figure id="attachment_2265" aria-describedby="caption-attachment-2265" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2265" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi013.jpeg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi013.jpeg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi013-300x225.jpeg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi013-400x300.jpeg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi013-430x323.jpeg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi013-150x113.jpeg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi013-100x75.jpeg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2265" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Budynek Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego</span></figcaption></figure>
<p data-pm-slice="1 1 []"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Budynek ten, wbrew wizualnym pozorom wiekowości, nie jest staruszkiem – powstał w latach <strong>1927–1930</strong>, według projektu <strong>Giulio Barluzziego</strong>, z inicjatywy <strong>papieża Piusa XI</strong>. Wcześniej stał tu klasztor z XVI wieku, który musiał ustąpić miejsca naukowej nowoczesności.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Fasada gmachu jest jak z podręcznika do klasyki: trzy wejścia, każde zwieńczone oknem z <strong>trójkątnym szczytem</strong>, a nad środkowym – herb <strong>Piusa XI</strong>, czyli przypomnienie, kto tu trzymał pióro przy podpisywaniu decyzji.</span></p>
<p data-pm-slice="1 1 []"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Naprzeciw – <strong>Palazzo Muti Papazzurri</strong>, zaprojektowany przez <strong>Mattia De Rossi</strong> (tak, ten sam od wcześniejszych kościołów – chłop miał rękę do wszystkiego).</span></p>
<figure id="attachment_2268" aria-describedby="caption-attachment-2268" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2268" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi016.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi016.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi016-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi016-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi016-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi016-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi016-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2268" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Palazzo Muti Papazzurri</span></figcaption></figure>
<p data-pm-slice="1 1 []"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Pałac ten połączony jest z sąsiednim dawnym klasztorem franciszkańskim <strong>pięknym łukiem z 1948 roku</strong> – jakby architekt chciał powiedzieć: &#8222;Tu jesteśmy razem, nawet jeśli po wojnie&#8221;.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Fasada? Ciekawa. <strong>Duży portal</strong> flankowany <strong>pojedynczymi kolumnami</strong>, a nad nimi <strong>loggia z trzema oknami</strong> – to jak barokowy balkon z widokiem na świat. W <strong>1909 roku</strong> pałac został radykalnie przebudowany – wtedy przeszedł w ręce <strong>Stolicy Apostolskiej</strong>, a nowa funkcja brzmiała dumnie: <strong>siedziba Papieskiego Instytutu Biblijnego</strong>. Wnętrze przebudowano z myślą o bibliotece papieskiej, czyli książkach z duszą i wieczystym terminem wypożyczenia.</span></p>
<p data-pm-slice="1 1 []"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Idźmy dalej w lewo, uliczką <strong>via dei Lucchesi</strong>, biegnącą wzdłuż fasady Uniwersytetu Gregoriańskiego. Nazwa pochodzi od kościoła <strong>S. Croce e S. Bonaventura dei Lucchesi</strong>, który jak stary artysta kabaretowy przeżył wiele ról i charakteryzacji.</span></p>
<figure id="attachment_2266" aria-describedby="caption-attachment-2266" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2266" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi014.jpeg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi014.jpeg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi014-300x225.jpeg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi014-400x300.jpeg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi014-430x323.jpeg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi014-150x113.jpeg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi014-100x75.jpeg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2266" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Kościół S. Croce e S. Bonaventura dei Lucchesi</span></figcaption></figure>
<p data-pm-slice="1 1 []"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Kościół powstał w <strong>XIV wieku</strong> na ruinach jeszcze wcześniejszej świątyni <strong>S. Nicolà de Portiis z IX wieku</strong> – a fragmenty tej starożytności można nadal podziwiać <strong>na dziedzińcu pałacu S. Felice</strong>. W XVI wieku pojawili się tu <strong>Bracia Mniejsi Kapucyni</strong>, którzy nie tylko nosili brązowe habity, ale i wiedzieli, jak ogarnąć remont.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Pod koniec XVII wieku kościół przeszedł renowację pod okiem <strong>Mattii De Rossi</strong> (tak, znów on – zaczynamy podejrzewać, że miał klucze do połowy Rzymu). To wtedy świątynia stała się <strong>kościołem Bractwa Lucca</strong>, a jego skromna, <strong>jednoporządkowa fasada</strong> z pilastrami, <strong>jednym portalem</strong> i <strong>zakrzywionym szczytem</strong> to podręcznikowy przykład eleganckiej prostoty.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wnętrze? <strong>Jednonawowe</strong>, z <strong>trzema kaplicami po każdej stronie</strong> i <strong>pięknie rzeźbionym, pozłacanym stropem z drewna</strong>. A w ramach tego sufitu – <strong>trzy obrazy z lat 1673–1677</strong>, dzieła malarzy z miasta <strong>Lucca: Giovanni Coli i Filippo Gherardi</strong>. To duet, który potrafił zamienić kawałek drewna w niebo otwarte – tak przynajmniej twierdziły ówczesne arystokratki z kółek różańcowych.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Idąc dalej uliczką – niepozorną, krętą i pachnącą tajemnicą – wchodzimy w via di San Vincenzo. Choć nazwa brzmi jak tytuł opery o biednym świętym sprzedającym żetony do nieba, to właśnie ta niepozorna uliczka prowadzi nas do jednego z najbardziej spektakularnych miejsc w Wiecznym Mieście. Tak, moi drodzy, oto nadchodzi moment kulminacyjny – wychodzimy na <strong data-start="559" data-end="578">Piazza di Trevi</strong>, a tam&#8230; bum! Jak grom z jasnego nieba wyłania się <strong data-start="631" data-end="652">Fontanna di Trevi</strong>, perła baroku, miejsce tłumnie oblegane przez turystów, amatorów selfie, nowożeńców, influencerki, zakochanych, zagubionych i tych, co zgubili drogę do McDonalda.</span></p>
<figure id="attachment_2269" aria-describedby="caption-attachment-2269" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2269" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi017.jpeg" alt="" width="600" height="434" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi017.jpeg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi017-300x217.jpeg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi017-400x289.jpeg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi017-430x311.jpeg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi017-150x109.jpeg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi017-100x72.jpeg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2269" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Fontana di Trevi</span></figcaption></figure>
<p data-start="817" data-end="1749"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Ale – i tu następuje zwrot akcji niczym w porządnym filmie przygodowym – <strong data-start="890" data-end="944">historia tego miejsca zaczyna się w 19 roku p.n.e.</strong>! Tak, nie przesłyszeliście się – przed naszą erą, kiedy to Rzym nie znał jeszcze Nutelli ani TikToka. To właśnie wtedy nie kto inny, jak sam <strong data-start="1086" data-end="1097">Agryppa</strong>, zięć i prawicowa ręka Oktawiana Augusta, zbudował akwedukt <strong data-start="1158" data-end="1172">Aqua Virgo</strong>. Nazwa ta nie ma nic wspólnego z horoskopem – pochodzi od legendarnej dziewicy, która miała wskazać żołnierzom źródło wody. Akwedukt ten, niczym hydrauliczny ninja, biegnie niemal w całości <strong data-start="1363" data-end="1377">pod ziemią</strong>, dostarczając wodę do fontanny do dziś. Tak, tak – Rzymianie nie znali wi-fi, ale zrobili rury na wieczność. A Aqua Virgo nie tylko poi Trevi, ale również <strong data-start="1533" data-end="1555">fontannę Barcaccia</strong> u stóp Schodów Hiszpańskich. Chcecie zobaczyć kawałek tego cudu inżynierii? Udajcie się na <strong data-start="1647" data-end="1669">via del Nazareno 9</strong>, tam, jak w muzeum bez biletu, widoczny jest fragment akweduktu i jego wejście.</span></p>
<p data-start="1751" data-end="2126"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Oczywiście nie oszukujmy się – sama fontanna nie powstała w czasach Agryppy. Wtedy nie było jeszcze baroku, brokatowych welonów i selfie-sticków. Pierwsza fontanna stanęła tu dopiero <strong data-start="1934" data-end="1949">w 1435 roku</strong>, a zaprojektował ją nie byle kto, bo sam <strong data-start="1991" data-end="2017">Leone Battista Alberti</strong> – humanista, architekt i człowiek, który potrafiłby zaprojektować pałac z klocków Lego, gdyby tylko je znał.</span></p>
<p data-start="2128" data-end="2657"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Ale to <strong data-start="2135" data-end="2150">w 1732 roku</strong> zaczyna się prawdziwa historia tej, którą dziś wszyscy podziwiają. Na tronie papieskim zasiada wtedy <strong data-start="2252" data-end="2267">Klemens XII</strong>, który – jak na prawdziwego mecenasa przystało – mówi: „Zróbmy coś wielkiego. Coś, co sprawi, że Bernini przewróci się w grobie z zazdrości!”. I zleca projekt <strong data-start="2427" data-end="2448">Fontanny di Trevi</strong> <strong data-start="2449" data-end="2468">Nicoli Salviemu</strong>. Co ciekawe, sto lat wcześniej przymiarki do tej budowy robił już <strong data-start="2535" data-end="2559">Gian Lorenzo Bernini</strong>, ale – jak to w życiu bywa – sprawa rozeszła się po kościach, a może po watykańskich korytarzach.</span></p>
<p data-start="2659" data-end="3039"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Salvi wziął się do roboty, ale jak to z monumentalnymi dziełami bywa – <strong data-start="2730" data-end="2759">nie doczekał końca budowy</strong>. Umiera w <strong data-start="2770" data-end="2783">1751 roku</strong>, a pałeczkę przejmuje <strong data-start="2806" data-end="2826">Giuseppe Pannini</strong>, który finalizuje prace. I tak – po dekadach czekania, cięcia funduszy i zapewne wielu rozmowach z inspektoratem budowlanym – <strong data-start="2953" data-end="2974">22 maja 1762 roku</strong>, za pontyfikatu <strong data-start="2991" data-end="3008">Klemensa XIII</strong>, następuje uroczyste otwarcie!</span></p>
<figure id="attachment_2270" aria-describedby="caption-attachment-2270" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2270" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi018.jpeg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi018.jpeg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi018-300x200.jpeg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi018-400x267.jpeg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi018-430x287.jpeg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi018-150x100.jpeg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi018-100x67.jpeg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2270" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Fontana di Trevi nocą</span></figcaption></figure>
<p data-start="3041" data-end="3689"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">I rzeczywiście – <strong data-start="3058" data-end="3079">Fontanna di Trevi</strong> to dzieło z tych, które sprawiają, że człowiek otwiera usta szerzej niż na wizycie u dentysty. Ma <strong data-start="3178" data-end="3202">20 metrów szerokości</strong> i <strong data-start="3205" data-end="3228">26 metrów wysokości</strong>, czyli tyle co przyzwoitej wielkości kamienica. Jej centralna część wygląda niczym rzymski pomnik chwały – <strong data-start="3336" data-end="3354">łuk triumfalny</strong> z monumentalną niszą z kasetonową półkopułą, flankowaną przez <strong data-start="3417" data-end="3438">korynckie kolumny</strong>, które wspierają attykę z balustradą i – uwaga! – <strong data-start="3489" data-end="3550">czterema alegorycznymi figurami symbolizującymi pory roku</strong>. I nie są to byle jakie rzeźby: to dzieła <strong data-start="3593" data-end="3688">Bartolomeo Pincellottiego, Francesco Queirolo, Bernardino Ludovisiego i Agostino Corsiniego</strong>.</span></p>
<p data-start="3691" data-end="4053"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Na szczycie wieńczy całość <strong data-start="3718" data-end="3747">herb papieża Klemensa XII</strong>, który – choć od lat w grobie – wciąż góruje nad placem, jakby mówił: „To ja, panie i panowie. Dzięki mnie macie to cudo!”. Tuż pod nim widnieje tablica upamiętniająca jego zasługi, a nieco niżej – inskrypcja <strong data-start="3957" data-end="3977">„BENEDICTUS XIV”</strong>, która przypomina, że i ten papież miał tu swoje pięć minut i parę złotych.</span></p>
<p data-start="4055" data-end="4621"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W centralnej niszy scena jak z mitologicznego blockbustera: <strong data-start="4117" data-end="4128">Okeanos</strong>, potężny władca mórz, w rydwanie w kształcie muszli (czysto rzymski kabriolet) ciągniętym przez <strong data-start="4225" data-end="4246">dwa konie morskie</strong> – jeden spokojny jak letni wieczór, drugi dziki niczym WiFi w metrze. To symbol <strong data-start="4327" data-end="4354">zmienności natury morza</strong>, a może i rzymskiego ruchu drogowego. Te konie prowadzą <strong data-start="4411" data-end="4422">trytoni</strong> – umięśnione chłopaki z rybimi ogonami, którzy wyglądają jak gladiatorzy po przerwie na sushi. Całą tę dramatyczną scenę wyrzeźbił <strong data-start="4554" data-end="4571">Pietro Bracci</strong> w latach <strong data-start="4581" data-end="4594">1759–1762</strong> – i wyszło mu jak z opery.</span></p>
<p data-start="4623" data-end="4817"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Po bokach, w mniejszych niszach, stoją dwie panie: po lewej <strong data-start="4683" data-end="4695">Obfitość</strong>, po prawej <strong data-start="4707" data-end="4722">Zdrowotność</strong>. Towarzyszą im płaskorzeźby, które – jak to w baroku – opowiadają historie lepiej niż Netflix.</span></p>
<p data-start="4819" data-end="5535"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Całość kończy się monumentalnym urwiskiem, z którego woda z hukiem spływa do <strong data-start="4896" data-end="4939">gigantycznej wanny symbolizującej morze</strong>. I tu uwaga – po prawej stronie, jakby nieco z boku i z kwaśną miną, stoi <strong data-start="5014" data-end="5038">wielka kamienna waza</strong>, zwana pieszczotliwie <strong data-start="5061" data-end="5078">Asso di Coppe</strong>. Skąd ta nazwa? I skąd ta mina? Otóż – jak głosi anegdota – podczas budowy <strong data-start="5154" data-end="5170">Nicola Salvi</strong> codziennie musiał znosić komentarze lokalnego golibrody, który zza szyby salonu fryzjerskiego narzekał: „A to brzydka, a to nierówna, a to nie w tym stylu&#8230;”. I w końcu Salvi powiedział: „Skoro ci się nie podoba, to masz – będziesz na to patrzył!”. I trzasnął wazę naprzeciw zakładu, zasłaniając mu widok. I tak oto kamienna odpowiedź na hejtera stoi tam do dziś.</span></p>
<p data-start="5537" data-end="6140"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">No i na koniec – <strong data-start="5554" data-end="5570">rytuał monet</strong>. Jeśli pragniecie jeszcze wrócić do Rzymu (a kto by nie chciał?), <strong data-start="5637" data-end="5707">trzeba wrzucić monetę do fontanny – koniecznie tyłem, przez ramię!</strong> Ale ostrzegam: nie wrzucajcie kart kredytowych ani portfela. Codziennie z fontanny wyławia się <strong data-start="5803" data-end="5822">około 1500 euro</strong>, czyli jakieś <strong data-start="5837" data-end="5860">50 kilogramów monet</strong> – prawdziwa kopalnia pod chmurką. Przez lata pieniądze te trafiały do <strong data-start="5931" data-end="5943">Caritasu</strong>, który prowadzi stołówki dla ubogich i noclegownie. Dziś, jak to często bywa, <strong data-start="6022" data-end="6061">zarząd nad monetami przejęło miasto</strong> – podobno na cele społeczne, ale kto wie, może też na wymianę kostki brukowej.</span></p>
<p data-start="6142" data-end="6641"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">A skoro o monetach mowa – poznajcie legendę <strong data-start="6186" data-end="6209">Roberta Cercelletto</strong>, znanego jako <strong data-start="6224" data-end="6235">„Rybak”</strong> albo <strong data-start="6241" data-end="6257">„D’Artagnan”</strong>. Ten bezdomny dżentelmen przez <strong data-start="6289" data-end="6305">ponad 30 lat</strong> co noc nurkował w fontannie i wyławiał monety niczym wędkarz złote rybki. Pewnej nocy przyłapano go z <strong data-start="6408" data-end="6431">600 euro w kieszeni</strong>, a kiedy wyjaśniło się, że to jego „zawód” – fontanna zyskała nocny <strong data-start="6500" data-end="6527">patrol straży miejskiej</strong>, który trwa do dziś. Więc nie próbujcie – chyba że lubicie spędzać noce w rzymskim areszcie z widokiem na marmur.</span></p>
<p data-start="6643" data-end="6824"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Po prawej stronie placu, w cieniu marmurów i plusku wody, znajdziecie <strong data-start="6731" data-end="6785">jedną z najbardziej okazałych rzymskich &#8222;Madonnelle&#8221;</strong>.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Naprzeciwko fontanny, którą znają nawet teściowe z Biłgoraja, dumnie pyszni się sklep marki United Colors of Benetton (nr 93). Ale nie dajmy się zwieść kolorowym sweterkom i oversize’owym manekinom – prawdziwa uczta dla oka (i ducha!) kryje się tuż obok: fragment średniowiecznego portyku z jońskimi kolumnami. Jońskimi, czyli tymi z „loczkami”, jakby same fryzjerki Wenus po godzinach zakręcały im głowy lokówką.</span></p>
<figure id="attachment_2271" aria-describedby="caption-attachment-2271" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2271" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi019.jpeg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi019.jpeg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi019-300x225.jpeg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi019-400x300.jpeg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi019-430x323.jpeg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi019-150x113.jpeg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi019-100x75.jpeg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2271" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Fragment średniowiecznego portyku</span></figcaption></figure>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Zerkając w róg placu, dostrzegamy <strong>kościół Świętych Wincentego i Anastazego – SS. Vincenzo e Anastasio</strong> – który w XVII wieku dostał porządną barokową metamorfozę od niejakiego <strong>Martino Longhiego Młodszego</strong>.</span></p>
<figure id="attachment_2288" aria-describedby="caption-attachment-2288" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2288" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi036.jpeg" alt="" width="600" height="442" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi036.jpeg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi036-300x221.jpeg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi036-400x295.jpeg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi036-430x317.jpeg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi036-150x111.jpeg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi036-100x74.jpeg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2288" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Kościół SS. Vincenzo e Anastasio</span></figcaption></figure>
<p data-start="653" data-end="1391"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">A skoro był młodszy, to znaczy, że miał też ojca architekta i zapewne rodzinne święta polegały na kłótniach o kolumnady. I trzeba przyznać – chłop się popisał. Fasada tego kościoła to prawdziwa <strong>perła baroku</strong> – 18 kolumn, z czego 10 na parterze, 6 na pięterku i jeszcze dwie malutkie flankujące okno niczym dwóch lokajów trzymających kotary. Nad wszystkim góruje herb z kardynalskim kapeluszem – należący do Giulio Mazzarino, tego samego, który był doradcą królowej Francji i specjalistą od politycznych intryg oraz sakralnych liftingów.</span></p>
<p data-start="1393" data-end="1995"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Ale to dopiero początek osobliwości! Do 1876 roku kościół ten pełnił zaszczytną funkcję papieskiej parafii. A co to oznaczało w praktyce? Otóż – uwaga, teraz będzie mocne – w specjalnych niszach w absydzie przechowywano&#8230; nie, nie relikwie, ani nawet złote kielichy, tylko&#8230; <strong>narządy wewnętrzne papieży!</strong> Tak! Serducha i płucka, wyjęte uprzednio przed balsamowaniem. Pierwszy był Sykstus V w 1590 roku, a ostatni – Leon XIII, zmarły w 1903. Potem Pius X powiedział <em>&#8222;Dość tego podrobowego szaleństwa!&#8221;</em> i zakończył tę tradycję. Czyli można rzec – odtąd papieże odchodzili z pełną zawartością wnętrzności.</span></p>
<figure id="attachment_2287" aria-describedby="caption-attachment-2287" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2287" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi035.jpeg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi035.jpeg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi035-300x200.jpeg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi035-400x267.jpeg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi035-430x287.jpeg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi035-150x100.jpeg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi035-100x67.jpeg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2287" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Szczyt kościoła SS. Vincenzo e Anastasio</span></figcaption></figure>
<p data-start="1997" data-end="2333"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Zresztą, fasada tej świątyni i dziś potrafi wprawić w konfuzję. Wśród rzeźb zdobiących fronton znajdziemy bowiem&#8230; <strong>dwie półnagie damy z piersiami na wierzchu</strong>. Tak, to nie żart. Dwie dumnie wyeksponowane piersi, i to na elewacji kościoła! Gdyby to zobaczył jakiś średniowieczny mnich, to zemdlałby na miejscu – i to nie z powodu ascezy.</span></p>
<p data-start="2335" data-end="2537"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wnętrze? Jednonawowe, eleganckie, z trzema kaplicami po każdej stronie. W głównym ołtarzu obraz autorstwa <strong>Francesco De Rossa</strong>, który – w przeciwieństwie do swoich modeli – nie zaginął w mrokach historii.</span></p>
<p data-start="2539" data-end="3060"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">A skoro już przy zaginionych jesteśmy, poznajmy pewnego pechowego artystę – <strong>Bartolomeo Pinelli</strong>. Pochowano go tu w 1835 roku, ale&#8230; zapomniano postawić mu nagrobek. Ot, typowe włoskie <strong>„domani”</strong>. Kiedy w 1927 roku zaczęto szukać jego szczątków, trafiono na mur milczenia. Ktoś nawet wysunął hipotezę, że ciało przeniesiono, bo – cytuję – „niegodne było spoczywać obok papieskich wnętrzności”. Plotki, teorie spiskowe, instytutowe śledztwa&#8230; a dziś przypomina o nim tylko tabliczka – skromna, ale konkretna. Rzym w pigułce.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Zostawiając barokowe cycate kontrowersje za sobą, skręcamy w prawo w via del Lavatore – uliczkę tak wąską, że gdyby Belzebub miał tamtędy przechodzić, to musiałby wciągnąć brzuch. Potem jeszcze jedno prawo – i jesteśmy w zaułku <strong>vicolo Scanderbeg</strong>. Nazwa nie zmyślona, tylko historycznie nasycona! Od albańskiego księcia Giorgio Castriota, zwanego przez Turków „Skanderbeg” – czyli „Książę Aleksander”. Taki bałkański Aleksander Wielki z XV wieku, który w 1466 roku przybył do Rzymu szukać pomocy u papieża Pawła II w walce z – a jakże – Turkami.</span></p>
<figure id="attachment_2274" aria-describedby="caption-attachment-2274" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2274" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi022.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi022.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi022-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi022-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi022-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi022-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi022-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2274" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Po lewej: vicolo Scanderbeg; po prawej: Muzeum Makaronu</span></figcaption></figure>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Na portalu budynku nr 117 (odświeżonym w 1843 r. – dzięki, XIX wieku!) znajdziemy jego portret. A dziś? Dziś mieści się tu <strong>Museo Nazionale delle Paste Alimentari</strong> – czyli oficjalne, pełnoprawne Muzeum Makaronu. Tak, Włosi mają muzeum makaronu, i nikt się nie śmieje – bo makaron to rzecz święta. Alejka i plac są przy okazji jednym z najurokliwszych zakątków miasta – idealne miejsce na selfie z ravioli.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wracamy pod Fontannę di Trevi, by odbić w lewo na Piazza dei Crociferi. Tam czeka nas kolejna perła, tym razem z VI wieku! <strong>Kościół Santa Maria in Trivio</strong> – zbudowany jeszcze za czasów <strong>cesarza Justyniana</strong>, kiedy Rzym próbował się pozbierać po barbarzyńskich najazdach Wandalów i Gotów. Wtedy też młody, ambitny oficer <strong>Belizariusz</strong> dostał awans życia i w ciągu kilku lat pokazał barbarzyńcom, gdzie raki zimują (a Rzymianie przechowują mozaiki).</span></p>
<figure id="attachment_2272" aria-describedby="caption-attachment-2272" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2272" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi020.jpeg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi020.jpeg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi020-300x225.jpeg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi020-400x300.jpeg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi020-430x323.jpeg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi020-150x113.jpeg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi020-100x75.jpeg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2272" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Kościół S. Maria in Trivio</span></figcaption></figure>
<p data-start="4466" data-end="5000"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Ale historia nie byłaby historią, gdyby nie miała swojego dramatu. Po śmierci papieża Agapita I, tron Piotrowy zajął – pod naciskiem króla Gotów – Sylweriusz. Cesarzowi się to nie spodobało, więc wysłał Belizariusza, by posprzątał. I tak Sylweriusz został zdetronizowany i zesłany na wyspę Palmarię (dziś Ponza), gdzie umarł śmiercią głodową. I teraz uwaga – plot twist! Belizariusza dopadły wyrzuty sumienia. W ramach zadośćuczynienia zbudował tu kaplicę i hospicjum dla chorych, ubogich i pielgrzymów. Czyli – karma, ale w marmurze.</span></p>
<p data-start="5002" data-end="5257"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W XI wieku kaplica urosła do rangi kościoła, a w latach 1573–1575 dostała lifting od <strong>Jacopa del Duca, ucznia samego Michała Anioła</strong> (czyli jakby wnuczek geniusza). Od 1854 opiekuje się nim Bractwo Najświętszej Krwi – jak sama nazwa wskazuje, nie od parady.</span></p>
<p data-start="5259" data-end="5816"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wnętrze? Jednonawowe, cztery boczne kaplice, nagrobki szlacheckich rodów i obraz „Madonna z Dzieciątkiem” ofiarowany przez Watykan w 1677 roku – prezent z klasą! Na suficie dzieło Antonio Gherardiego z 1670 – trzy główne sceny: „Przedstawienie Marii w świątyni”, „Wniebowzięcie” i „Obrzezanie Jezusa” (czyli wszystko, co trzeba). Dookoła – cały poczet scen pobocznych: „Narodzenie Marii”, „Nawiedzenie św. Elżbiety”, „Ucieczka z Egiptu”, „Jezus wśród mędrców”, „Pokłon Trzech Króli”, „Święta Rodzina” – jak telenowela, tylko biblijna i z lepszą scenografią.</span></p>
<figure id="attachment_2275" aria-describedby="caption-attachment-2275" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2275" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi023.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi023.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi023-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi023-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi023-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi023-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi023-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2275" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Po lewej: nawa główna; po prawej: malowidła na stropie</span></figcaption></figure>
<p data-start="227" data-end="592"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="227" data-end="263">Wróćmy ponownie na plac di Trevi</strong>, by po raz ostatni zerknąć kątem oka na tę marmurową ekstazę barokowego przepychu, a następnie ruszmy <strong data-start="366" data-end="426">uliczką po prawej stronie fontanny – via della Stamperia</strong>. Nazwa nieprzypadkowa – w XVI wieku urzędowała tu oficjalna typografia papieska. Coś jak Watykański Gutenberg, tylko z większą ilością łacińskich błędów drukarskich.</span></p>
<p data-start="594" data-end="935"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="594" data-end="611">Pod numerem 6</strong>, zupełnie jakby czekał na nas w garniturze z XIX wieku, stoi <strong data-start="673" data-end="714">neoklasycystyczny budynek z 1837 roku</strong> – dzieło nie byle kogo, bo samego <strong data-start="749" data-end="771">Giuseppe Valadiera</strong>, ulubieńca rzymskich urbanistów i złotej rączki klasycyzmu. Gość był tak wszechstronny, że gdyby żył dziś, to projektowałby zarówno opery, jak i aplikacje mobilne.</span></p>
<p data-start="937" data-end="1430"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Od <strong data-start="940" data-end="953">1975 roku</strong> ten elegancki dom sztuki gości <strong data-start="985" data-end="1050">Narodowy Instytut Grafiki (Istituto Nazionale per la Grafica)</strong> – miejsce, gdzie papier, tusz i historia odbywają romantyczne randki. Co się tu przechowuje? Ano perełki: <strong data-start="1157" data-end="1189">23 000 płyt kalkograficznych</strong> (tak, naprawdę – ktoś policzył) z okresu <strong data-start="1231" data-end="1253">od XVI do XX wieku</strong> oraz fotograficzne negatywy o znaczeniu <strong data-start="1294" data-end="1325">historycznym i artystycznym</strong>, w tym zdjęcia tak stare, że prawdopodobnie widać na nich, jak Rzymianie jeszcze sami stawiali Koloseum <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span></p>
<p data-start="1432" data-end="1938"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Na <strong data-start="1435" data-end="1456">pierwszym piętrze</strong> znajdziemy też pomnik nordyckiego Apolla dłuta – uwaga, dzwoni znajomy dzwonek? – <strong data-start="1539" data-end="1563">Bertela Thorwaldsena</strong>! Tego samego, który <strong data-start="1584" data-end="1599">w Warszawie</strong> podarował nam pomniki <strong data-start="1622" data-end="1644">Mikołaja Kopernika</strong> i <strong data-start="1647" data-end="1680">księcia Józefa Poniatowskiego</strong>. Mało? To dorzucamy jeszcze tajemniczą <strong data-start="1720" data-end="1740">Piramidę w Rapie</strong>, czyli grobowiec rodu von Fahrenheid – mroczny monument, wokół którego krążą legendy z dreszczykiem. Niektórzy twierdzą, że zmarli tam wciąż trzymają się za ręce. A przynajmniej za kości śródręcza.</span></p>
<p data-start="1940" data-end="2387"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Ale dalej, nie przystajemy! Idąc wzdłuż ulicy, <strong data-start="1987" data-end="2004">pod numerem 8</strong> wyrasta <strong data-start="2013" data-end="2040">Palazzo della Stamperia</strong>, z monumentalnym wejściem od strony <strong data-start="2077" data-end="2096">via del Tritone</strong>.</span></p>
<figure id="attachment_2273" aria-describedby="caption-attachment-2273" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2273" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi021.jpeg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi021.jpeg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi021-300x225.jpeg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi021-400x300.jpeg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi021-430x323.jpeg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi021-150x113.jpeg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi021-100x75.jpeg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2273" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Palazzo della Stamperia</span></figcaption></figure>
<p data-start="1940" data-end="2387"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Rezydencja powstała w roku <strong data-start="2125" data-end="2133">1580</strong> na zamówienie <strong data-start="2148" data-end="2175">kardynała Luigi Cornaro</strong>, według planu <strong data-start="2190" data-end="2209">Jacopa del Duca</strong>, ucznia i fanboja Michała Anioła. Del Duca postanowił połączyć klasę z muskularną architekturą, tak jakby Donatello i Schwarzenegger spotkali się na kursie projektowania wnętrz.</span></p>
<p data-start="2389" data-end="2660"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Po śmierci kardynała (zaskakująco szybko, jak na tamte czasy), pałac był trochę jak mieszkanie w Rzymie – co chwila miał nowego lokatora. Aż w <strong data-start="2532" data-end="2545">1777 roku</strong> kupił go sam papież <strong data-start="2566" data-end="2577">Pius VI</strong>, który urządził tu <strong data-start="2597" data-end="2623">Izbę Druku i Rytowania</strong> – coś w stylu ministerstwa estetyki.</span></p>
<p data-start="2662" data-end="2942"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W murach tego samego pałacu, w <strong data-start="2693" data-end="2706">1636 roku</strong>, zgasło życie <strong data-start="2721" data-end="2740">Marii di Savoia</strong>, córki <strong data-start="2748" data-end="2769">Karola Emanuela I</strong> i <strong data-start="2772" data-end="2805">Katarzyny, infantki Hiszpanii</strong>. Tę smutną historię przypomina <strong data-start="2837" data-end="2871">tablica pamiątkowa z 1939 roku</strong> – przykład na to, że w Rzymie nawet śmierć bywa estetycznie oprawiona.</span></p>
<p data-start="2944" data-end="3322"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">A potem nadszedł <strong data-start="2961" data-end="2983">okres faszystowski</strong> i budynek dostał nową, sztywną fryzurę: stał się siedzibą <strong data-start="3042" data-end="3084">Departamentu Korporacji Faszystowskich</strong>, a później – jeszcze bardziej urzędowo – <strong data-start="3126" data-end="3168">Ministerstwa Przemysłu, Handlu i Pracy</strong>. Obecnie mieści się tu <strong data-start="3192" data-end="3238">część urzędów Prezydenckiej Rady Ministrów</strong>. Mówią, że biurokracja to wieczna Rzymianka – zawsze w formie, nigdy na emeryturze.</span></p>
<p data-start="3324" data-end="3624"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Naprzeciw – <strong data-start="3336" data-end="3354">pod numerem 77</strong> – rozciąga się <strong data-start="3370" data-end="3390">Palazzo Carpegna</strong>, czyli prestiżowa <strong data-start="3409" data-end="3452">siedziba Narodowej Akademii św. Łukasza</strong>. Tak, tak, tej samej, gdzie swoje eleganckie przysłowiowe pióro (a raczej pędzel) maczał <strong data-start="3524" data-end="3546">Henryk Siemiradzki</strong>, a <strong data-start="3550" data-end="3568">Kacper Bażanka</strong> uczył się, jak postawić kościół i nie zgubić proporcji.</span></p>
<figure id="attachment_2276" aria-describedby="caption-attachment-2276" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2276" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi024.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi024.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi024-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi024-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi024-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi024-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi024-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2276" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Palazzo Carpegna czyli Akademia św. Łukasza</span></figcaption></figure>
<p data-start="3626" data-end="3939"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="3626" data-end="3667">Akademia została założona w 1577 roku</strong> przez <strong data-start="3674" data-end="3694">Federica Zuccaro</strong> (który nie tylko malował, ale i prowadził edukacyjne reformy, czyli był włoskim odpowiednikiem &#8222;byłego pewnego naszego ministra&#8221;). Wszystko to z błogosławieństwem papieża <strong data-start="3849" data-end="3867">Grzegorza XIII</strong> – tego od kalendarza, który zabrał nam 10 dni, ale dał więcej porządku.</span></p>
<p data-start="3941" data-end="4166"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="3941" data-end="3986">Budynek zaprojektował Giacomo della Porta</strong>, a w latach <strong data-start="3999" data-end="4012">1643–1647</strong> przebudował go geniusz <strong data-start="4036" data-end="4059">Francesco Borromini</strong> – jego dziełem jest m.in. <strong data-start="4086" data-end="4105">portal i portyk</strong>, z których każdy łuk woła: „patrz na mnie, jestem barokiem!”</span></p>
<p data-start="4168" data-end="4289"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Od <strong data-start="4171" data-end="4184">1932 roku</strong> mieści się tu także <strong data-start="4205" data-end="4244">Galeria Sztuki Akademii św. Łukasza</strong>, a w niej prawdziwa uczta dla oczu i umysłu:</span></p>
<ul data-start="4291" data-end="5269">
<li data-start="4291" data-end="4410">
<p data-start="4293" data-end="4410"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="4293" data-end="4316">Portret Klemensa XI</strong> – dzieło <strong data-start="4326" data-end="4348">Pietro Teneraniego</strong>, klasycyzującego rzeźbiarza z syndromem marmurowej precyzji</span></p>
</li>
<li data-start="4411" data-end="4536">
<p data-start="4413" data-end="4536"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="4413" data-end="4446">Fragment fresku Rafaela Santi</strong> z cherubinem – jeden z tych aniołków, które wyglądają, jakby właśnie ukradły ci ciastko</span></p>
</li>
<li data-start="4537" data-end="4627">
<p data-start="4539" data-end="4627"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="4539" data-end="4579">„Ogłoszenie Dobrej Nowiny pasterzom”</strong> – <strong data-start="4582" data-end="4600">Jacopo Bassano</strong>, mistrz owiec i nastroju</span></p>
</li>
<li data-start="4628" data-end="4734">
<p data-start="4630" data-end="4734"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="4630" data-end="4650">„Ruiny Rzymskie”</strong> – <strong data-start="4653" data-end="4679">Giovanni Paolo Pannini</strong>, który lubił ruiny bardziej niż przeciętny archeolog</span></p>
</li>
<li data-start="4735" data-end="4838">
<p data-start="4737" data-end="4838"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="4737" data-end="4788">„Dziewica z Dzieciątkiem i anielskimi grajkami”</strong> – <strong data-start="4791" data-end="4811">Antonie Van Dyck</strong>, barokowa poezja w oleju</span></p>
</li>
<li data-start="4839" data-end="4922">
<p data-start="4841" data-end="4922"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="4841" data-end="4862">„Nimfy Obfitości”</strong> – <strong data-start="4865" data-end="4887">Pieter Paul Rubens</strong>, czyli klasyka pełnych kształtów</span></p>
</li>
<li data-start="4923" data-end="5035">
<p data-start="4925" data-end="5035"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="4925" data-end="4942">„Trzy Gracje”</strong> – znowu nasz znajomy <strong data-start="4964" data-end="4979">Thorvaldsen</strong>, który potrafił sprawić, że marmur wygląda jak pianka</span></p>
</li>
<li data-start="5036" data-end="5136">
<p data-start="5038" data-end="5136"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="5038" data-end="5058">„Wenus i Miłość”</strong> – <strong data-start="5061" data-end="5073">Guercino</strong>, czyli zmysłowość i czułość podpatrzone pod rzymskim słońcem</span></p>
</li>
<li data-start="5137" data-end="5269">
<p data-start="5139" data-end="5269"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="5139" data-end="5165">„Maska Michała Anioła”</strong> – <strong data-start="5168" data-end="5190">Daniele z Volterry</strong>, przyjaciel Mistrza, który – nomen omen – zakrywał też jego „nieprzyzwoitości”</span></p>
</li>
</ul>
<p data-start="5271" data-end="5672"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Skręćmy teraz w prawo, w <strong data-start="5296" data-end="5315">via del Tritone</strong>, gdzie czas płynie szybciej, a samochody szybciej niż czas. Po kilku krokach trafimy na uroczy, nieco przyklęknięty wśród zgiełku <strong data-start="5446" data-end="5487">kościółek NMP Bogurodzicy z 1594 roku</strong>. Wezwanie zawdzięcza <strong data-start="5509" data-end="5535">obrazowi Matki Boskiej</strong>, który – zgodnie z legendą – przywędrował aż z <strong data-start="5583" data-end="5602">Konstantynopola</strong>. Rzymianie nie pytają „czy to prawda?”, tylko „czy to nie cudownie?”.</span></p>
<p data-start="5674" data-end="5907"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Po prawej, <strong data-start="5685" data-end="5704">pod numerem 152</strong>, stoi <strong data-start="5711" data-end="5732">Palazzo Messenger</strong>, powstały w latach <strong data-start="5752" data-end="5765">1910–1915</strong>.</span></p>
<figure id="attachment_2277" aria-describedby="caption-attachment-2277" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2277" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi025.jpeg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi025.jpeg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi025-300x225.jpeg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi025-400x300.jpeg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi025-430x323.jpeg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi025-150x113.jpeg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2019/01/trevi025-100x75.jpeg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2277" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Palazzo Messenger</span></figcaption></figure>
<p data-start="5674" data-end="5907"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Najpierw działał tu hotel, potem od <strong data-start="5803" data-end="5816">1920 roku</strong> redakcja gazety <strong data-start="5833" data-end="5852">&#8222;The Messenger&#8221;</strong> – zwanego przez niektórych „Nowym Testamentem newsów”.</span></p>
<p data-start="5909" data-end="6100"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Naprzeciw, po drugiej stronie ulicy, znajdziemy <strong data-start="5957" data-end="5998">dawny sklep „Old England” z 1913 roku</strong> – obecnie <strong data-start="6009" data-end="6036">siedziba Deutsche Banku</strong>. Tak, ironia losu – kiedyś tweed i herbatka, dziś euro i Excel.</span></p>
<p data-start="6102" data-end="6314"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">I oto docieramy do celu naszego spaceru – <strong data-start="6144" data-end="6164">Piazza Barberini</strong>, gdzie zaczniemy <strong data-start="6182" data-end="6202">kolejną przygodę</strong>, tym razem po <strong data-start="6217" data-end="6257">zboczach i szczycie wzgórza Kwirynał</strong>. Ale to – jak w porządnym serialu – <strong data-start="6294" data-end="6314">następnym razem!</strong></span></p>
<p data-start="6316" data-end="6441"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="6316" data-end="6435">Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego zwiedzania oraz żebyście nigdy nie potknęli się o kolumnę sprzed naszej ery!</strong></span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">——————————-</span><br />
<span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Podoba Ci się Spacerownik po Rzymie? Postaw nam kawę, przy kawie teksty szybciej się piszą <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61c.png" alt="😜" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><a href="https://buycoffee.to/zagubieni-w-rzymie" target="_blank" rel="noopener"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone" style="width: 150px;" src="https://buycoffee.to/btn/buycoffeeto-btn-primary-outline.svg" alt="Postaw mi kawę na buycoffee.to" width="300" height="73" /></a></span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-size: 16px; font-family: georgia, palatino, serif;">Bibliografia:</span></p>
<ul>
<li><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">C. Rendina, <em>Le Chiese di Roma</em>, Newton &amp; Compton Editori, Milano 2000;</span></li>
<li><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Giorgio Carpaneto,<em> I palazzi di Roma</em>, Roma, Newton &amp; Compton, 2004;</span></li>
<li><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Claudio Rendina, Donatella Paradisi, <em>Le strade di Roma</em>. Roma, Newton Compton Editori, 2004;</span></li>
<li><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Sergio Delli,<em> Le fontane di Roma</em>, Schwarz &amp; Meyer Ed., Roma, 1985;</span></li>
</ul>
<p>Artykuł <a href="https://zagubieniwrzymie.pl/trevi-czyli-wokol-slynnej-fontanny/">Trevi, czyli wokół słynnej fontanny</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zagubieniwrzymie.pl">Zagubieni w Rzymie</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zagubieniwrzymie.pl/trevi-czyli-wokol-slynnej-fontanny/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
