<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Nicola Salvi - Zagubieni w Rzymie</title>
	<atom:link href="https://zagubieniwrzymie.pl/tag/nicola-salvi/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://zagubieniwrzymie.pl/tag/nicola-salvi/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 14 Aug 2025 08:43:22 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.1</generator>

<image>
	<url>https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2017/09/cropped-ColosGlowne-32x32.jpg</url>
	<title>Nicola Salvi - Zagubieni w Rzymie</title>
	<link>https://zagubieniwrzymie.pl/tag/nicola-salvi/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>W dzielnicy św. Eustachego</title>
		<link>https://zagubieniwrzymie.pl/w-dzielnicy-sw-eustachego/</link>
					<comments>https://zagubieniwrzymie.pl/w-dzielnicy-sw-eustachego/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[zagubieniwrzymie]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Apr 2014 16:30:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rzym]]></category>
		<category><![CDATA[Bernini]]></category>
		<category><![CDATA[Caravaggio]]></category>
		<category><![CDATA[Nicola Salvi]]></category>
		<category><![CDATA[Palazzo Madama]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnik po Rzymie]]></category>
		<category><![CDATA[Roma]]></category>
		<category><![CDATA[Sant'Agostino]]></category>
		<category><![CDATA[Sant'Eustachio]]></category>
		<category><![CDATA[Sant'Ivo]]></category>
		<category><![CDATA[Senat]]></category>
		<category><![CDATA[spacerownik po Rzymie]]></category>
		<category><![CDATA[św. Augustyn]]></category>
		<category><![CDATA[Wieczne Miasto]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie Rzymu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://zagubieniwrzymie.pl/?p=2337</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nasz kolejny spacer rozpoczynamy w innym, sąsiednim rejonie Rzymu — Rione Sant’Eustachio. Nazwa, jak się łatwo domyślić, pochodzi od świętego Eustachego, znanego również jako Eustachiusz — a wcześniej&#8230; Placidus, generał samego cesarza Trajana! Ot, taka typowa rzymska historia: najpierw armia, potem iluminacja i na końcu męczeństwo. Legenda głosi, że w czasie polowania w okolicach dzisiejszego &#8230; </p>
<p>Artykuł <a href="https://zagubieniwrzymie.pl/w-dzielnicy-sw-eustachego/">W dzielnicy św. Eustachego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zagubieniwrzymie.pl">Zagubieni w Rzymie</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif;"><img decoding="async" class="alignleft size-full wp-image-2376" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy139.jpg" alt="" width="100" height="150" /><span style="font-size: 16px;">Nasz kolejny spacer rozpoczynamy w innym, sąsiednim rejonie Rzymu — <strong data-start="179" data-end="203">Rione Sant’Eustachio</strong>. Nazwa, jak się łatwo domyślić, pochodzi od <strong data-start="248" data-end="271">świętego Eustachego</strong>, znanego również jako Eustachiusz — a wcześniej&#8230; <strong data-start="323" data-end="335">Placidus</strong>, generał samego cesarza Trajana! Ot, taka typowa rzymska historia: najpierw armia, potem iluminacja i na końcu męczeństwo.</span><br />
<span style="font-size: 16px;"><span id="more-2337"></span></span></span></p>
<p data-start="461" data-end="1371"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Legenda głosi, że w czasie polowania w okolicach dzisiejszego Tivoli nasz Placidus ujrzał jelenia, a pomiędzy jego rogami — nie, nie disco-kulę ani neon „open bar” — lecz <strong data-start="632" data-end="662">świetlisty Krzyż Chrystusa</strong>. Doznał objawienia, nawrócił się, przyjął chrzest i przyjął nowe imię — Eustachiusz. I jakby tego było mało, los postanowił urządzić mu wersję beta Księgi Hioba: stracił majątek, porwano mu żonę, a dzieci pożarły dwa wygłodniałe drapieżniki — <strong data-start="906" data-end="920">lew i wilk</strong> (zabrakło tylko niedźwiedzia i byłby komplet bajkowy). Ale Eustachiusz nie zwątpił w Boga i… wszystko odzyskał. Sielanka nie trwała jednak długo: <strong data-start="1067" data-end="1085">cesarz Hadrian</strong>, jak to Hadrian, miał inne zdanie na temat chrześcijan. Święty został najpierw rzucony lwom (które chyba się najadły wcześniej, bo nic mu nie zrobiły), a potem <strong data-start="1246" data-end="1269">upieczono go żywcem</strong> w metalowym, rozgrzanym do czerwoności <strong data-start="1309" data-end="1325">byku z brązu</strong>. Taka była cena świętości w czasach imperium.</span></p>
<p data-start="1373" data-end="1685"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Dziś stoimy dokładnie w miejscu, gdzie według tradycji Eustachiusz zakończył życie — na <strong data-start="1461" data-end="1489">Piazza di Sant’Eustachio</strong>, ukrytym gdzieś między monumentalną Piazza Navona a dumnym Panteonem. Plac nie rzuca się w oczy, ale to właśnie jego dyskretne piękno sprawia, że trafiają tu tylko wtajemniczeni. Witamy w klubie.</span></p>
<p data-start="1687" data-end="2064"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Przed nami <strong data-start="1698" data-end="1724">kościół Sant’Eustachio</strong>, który — uwaga — stoi tu od ponad dziewięciu wieków!</span></p>
<figure id="attachment_2338" aria-describedby="caption-attachment-2338" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="size-full wp-image-2338" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy100.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy100.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy100-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy100-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy100-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy100-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy100-100x67.jpg 100w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2338" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Kościół S. Eustachio</span></figcaption></figure>
<p data-start="1687" data-end="2064"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Pierwsza świątynia powstała niedługo po śmierci świętego. W <strong data-start="1838" data-end="1849">1195 r.</strong> papież <strong data-start="1857" data-end="1873">Celestyn III</strong> odbudował kościół, dodając mu charakterystyczną <strong data-start="1922" data-end="1944">romańską dzwonnicę</strong>, która przetrwała do dziś jakby na złość rzymskim trzęsieniom ziemi, barokowym kaprysom i modernistycznym „rewolucjom”.</span></p>
<p data-start="2066" data-end="2388"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Kościół przechodził różne liftingi: <strong data-start="2102" data-end="2124">w latach 1701–1706</strong> odświeżyli go <strong data-start="2139" data-end="2157">Cesare Crovara</strong> i <strong data-start="2160" data-end="2177">G. B. Contini</strong>, a <strong data-start="2181" data-end="2203">w latach 1724–1726</strong> zafundowano mu metamorfozę w stylu „barokowy glamour” — dzięki takim architektom jak <strong data-start="2289" data-end="2309">Antonio Canevari</strong>, <strong data-start="2311" data-end="2327">Nicola Salvi</strong> (ten od fontanny di Trevi!) i <strong data-start="2358" data-end="2386">Giovanni Domenico Navone</strong>.</span></p>
<p data-start="2390" data-end="2791"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="2390" data-end="2400">Fasada</strong> — klasyczna dwupoziomowa, z dolną częścią przeciętą czterema <strong data-start="2462" data-end="2476">pilastrami</strong>, i z <strong data-start="2482" data-end="2526">portykiem wspartym na jońskich kolumnach</strong> — wygląda jak rzymska dama gotowa na przyjęcie w ambasadzie papieskiej. Na szczycie spogląda na nas <strong data-start="2627" data-end="2660">jeleń z krzyżem między rogami</strong>, dzieło <strong data-start="2669" data-end="2688">Paolo Morellego</strong> z XVIII w. — znak firmowy świętego Eustachego i, nieoficjalnie, także baristów z okolicznych kawiarni.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wchodzimy przez <strong data-start="2809" data-end="2826">żelazną bramę</strong> na niewielki dziedziniec z gankiem. W środku — pamiątki po tych, którzy Rzym kochali, umarli i zostali tu na wieki: <strong data-start="2943" data-end="2980">nagrobki hrabiego Giovanni Giraud</strong>, <strong data-start="2982" data-end="3005">Filippo Chiariniego</strong> i innych. Wnętrze kościoła? Klasyka: <strong data-start="3043" data-end="3070">plan krzyża łacińskiego</strong>, <strong data-start="3072" data-end="3086">jedna nawa</strong>, trzy kaplice, <strong data-start="3102" data-end="3123">kolumny korynckie</strong> i dużo barokowej elegancji z <strong data-start="3153" data-end="3168">XVIII wieku</strong>.</span></p>
<figure id="attachment_2339" aria-describedby="caption-attachment-2339" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" class="size-full wp-image-2339" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy101.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy101.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy101-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy101-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy101-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy101-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy101-100x67.jpg 100w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2339" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wnętrze kościoła Sant&#8217;Eustachio</span></figcaption></figure>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="3172" data-end="3197">Ołtarz główny z brązu</strong> to dzieło wspomnianego już <strong data-start="3225" data-end="3241">Nicoli Salvi</strong>, z <strong data-start="3245" data-end="3256">1739 r.</strong>. Opiera się na urnie, która według tradycji przechowywała szczątki świętego Eustachego i jego rodziny — dziś znajdują się one w paryskim kościele <strong data-start="3403" data-end="3421">Saint-Eustache</strong>. Całość wieńczy <strong data-start="3438" data-end="3476">baldachim z jeleniem i cherubinami</strong>, zrealizowany w <strong data-start="3493" data-end="3504">1746 r.</strong> przez <strong data-start="3511" data-end="3530">Ferdinando Fugę</strong> — maestro absolutnego przepychu.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Opuszczając kościół, skręcamy w lewo i stajemy na <strong data-start="3615" data-end="3637">via Sant’Eustachio</strong>. Spójrzcie na <strong data-start="3652" data-end="3678">boczną ścianę kościoła</strong> — jest tam <strong data-start="3690" data-end="3722">pamiątkowa tablica z 1495 r.</strong> Ale uwaga — oczy przyciągną coś jeszcze: dwie samotne, <strong data-start="3778" data-end="3799">granitowe kolumny</strong>, niczym antresola dla gigantów. Zostały przeniesione tutaj w <strong data-start="3861" data-end="3872">1951 r.</strong> z placu <strong data-start="3881" data-end="3917">Piazza di San Luigi dei Francesi</strong>, gdzie — wedle badań — były częścią kompleksu <strong data-start="3964" data-end="3987">term cesarza Nerona</strong> z <strong data-start="3990" data-end="3999">62 r.</strong> Co tu dużo mówić — Rzym nie wyrzuca nawet kolumn, tylko zmienia im adres.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wróćmy teraz przed fasadę kościoła. Naprzeciwko stoi budynek z fantazją: <strong data-start="4148" data-end="4179">Palazzo di Tizio di Spoleto</strong>, niegdyś dom <strong data-start="4193" data-end="4237">majordomusa kardynała Alessandro Farnese</strong>. Fasada ozdobiona została freskami pędzla <strong data-start="4280" data-end="4303">Federica Zuccariego</strong>, przedstawiającymi <strong data-start="4323" data-end="4357">„Sceny z życia św. Eustachego”</strong> — komiks świętego, tyle że barokowy i bez dymków.</span></p>
<figure id="attachment_2340" aria-describedby="caption-attachment-2340" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2340" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy102.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy102.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy102-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy102-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy102-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy102-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy102-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2340" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Z lewej: Palazzo di Tizio di Spoleto; z prawej: kolumny z Term Nerona</span></figcaption></figure>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Kilka kroków dalej, pod numerem 83, mamy <strong data-start="4450" data-end="4471">Palazzo Maccarani</strong> — <strong data-start="4474" data-end="4498">dzieło Giulio Romano</strong> z <strong data-start="4501" data-end="4512">1523 r.</strong>, z wewnętrznymi freskami z XVI wieku. A w jego wnętrzu&#8230; prawdziwy klejnot dla kofeinistów: <strong data-start="4606" data-end="4633">Sant’Eustachio Il Caffè</strong>, legendarna kawiarnia z duszą. Założona w <strong data-start="4676" data-end="4687">1938 r.</strong>, do dziś wygląda niemal tak samo jak przed wojną.</span></p>
<figure id="attachment_2341" aria-describedby="caption-attachment-2341" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2341" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy103.jpg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy103.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy103-300x225.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy103-400x300.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy103-430x323.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy103-150x113.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy103-100x75.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2341" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Palazzo Maccarani</span></figcaption></figure>
<p data-start="4752" data-end="5090"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Zamówcie koniecznie <strong data-start="4772" data-end="4786">Gran Caffè</strong> — <strong data-start="4789" data-end="4810">podwójne espresso</strong>, które nie tylko stawia na nogi, ale i przestawia orbitę. Pijemy przy barze, jak Bóg włoski przykazał — bo za stolik dopłacamy. Uprzedźcie też baristę, jeśli nie chcecie <strong data-start="4981" data-end="5009">domyślnego tsunami cukru</strong>. Po takim strzale energii ADHD nieuniknione — ale co tam, przecież Rzym nie śpi!</span></p>
<p data-start="5092" data-end="5616"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Z kofeiną pulsującą we krwi, skręćmy jeszcze na <strong data-start="5140" data-end="5165">Piazza dei Caprettari</strong> — nazwa pochodzi od handlarzy mięsem (czy raczej „capretti” – młodych kozłów), którzy sprzedawali tu w XVII wieku. Pod numerem 70 znajduje się <strong data-start="5309" data-end="5326">Palazzo Lante</strong>, zbudowany <strong data-start="5338" data-end="5351">w 1513 r.</strong> na zlecenie <strong data-start="5364" data-end="5383">papieża Leona X</strong> dla jego brata <strong data-start="5399" data-end="5422">Giuliano de’ Medici</strong>, świeżo mianowanego <strong data-start="5443" data-end="5496">Kapitanem Generalnym Świętego Kościoła Rzymskiego</strong>. Projekt przypisywany jest <strong data-start="5524" data-end="5552">Jacopo Tatti (Sansovino)</strong> lub <strong data-start="5557" data-end="5582">Nanni di Baccio Bigio</strong> — Rzym nigdy nie był jednomyślny.</span></p>
<figure id="attachment_2343" aria-describedby="caption-attachment-2343" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2343" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy105.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy105.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy105-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy105-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy105-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy105-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy105-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2343" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Palazzo Lante</span></figcaption></figure>
<p data-start="5618" data-end="5865"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wcześniej była tu posiadłość <strong data-start="5647" data-end="5667">Alfonsiny Orsini</strong>, wdowy po Pietro de’ Medici. W <strong data-start="5699" data-end="5710">1558 r.</strong> niedokończony jeszcze budynek kupił <strong data-start="5747" data-end="5765">Ludovico Lante</strong>, który dokończył jego budowę — <strong data-start="5797" data-end="5830">inskrypcja &#8222;LUDOVICUS LANTES&#8221;</strong> przypomina, komu to zawdzięczamy.</span></p>
<p data-start="5867" data-end="6341"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W <strong data-start="5869" data-end="5880">XVII w.</strong> kolejny właściciel — <strong data-start="5902" data-end="5929">kardynał Marcello Lante</strong> — zlecił malowanie fresków przez <strong data-start="5963" data-end="6000">Giovanniego Francesco Romanellego</strong>, a w <strong data-start="6006" data-end="6017">1760 r.</strong> pałac przeszedł renowację wg proj. <strong data-start="6053" data-end="6069">Carlo Murena</strong>. Dziś należy do rodziny <strong data-start="6094" data-end="6110">Aldobrandini</strong>, ale nie jest tylko pałacem widmo — mieści się tu <strong data-start="6161" data-end="6198">Narodowy Instytut Fizyki Jądrowej</strong> oraz <strong data-start="6204" data-end="6234">Instytut Kultury „Panteon”</strong>. A między oknami, ukryta niczym medalion babci — <strong data-start="6284" data-end="6304">barokowa edikola</strong>, perełka wśród fasadowych bibelotów.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Jeśli ruszymy odrobinę dalej, ulicą via Monterone — spokojnie, to tylko kilka kroków, nie trzeba jeszcze zamawiać rydwanu — dotrzemy do niewielkiego, lecz intrygującego kościółka <strong data-start="506" data-end="534">Santa Maria in Monterone</strong>.</span></p>
<figure id="attachment_2344" aria-describedby="caption-attachment-2344" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2344" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy106.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy106.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy106-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy106-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy106-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy106-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy106-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2344" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Kościół S. Maria in Monterone &#8211; fasada i wnętrze</span></figcaption></figure>
<p data-start="327" data-end="738"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Pierwsze wzmianki o tej świątyni pochodzą już z roku <strong data-start="589" data-end="597">1186</strong>, co oznacza, że kościół pamięta czasy, gdy po Rzymie przechadzali się templariusze i koty w togach (no dobrze, może nie koty, ale kto wie?).</span></p>
<p data-start="740" data-end="1032"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W <strong data-start="742" data-end="755">1245 roku</strong> kościół został odrestaurowany, a w <strong data-start="791" data-end="799">1597</strong> poddano go kolejnemu liftingowi – wtedy to <strong data-start="843" data-end="883">znacząco podniesiono poziom posadzki</strong>, aby uchronić wnętrze przed zalewaniem wodami niesfornego Tybru. Pomysł prosty, ale skuteczny – lepiej podnieść podłogę, niż później biegać z mopem.</span></p>
<p data-start="1034" data-end="1467"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Swój obecny wygląd zawdzięcza przebudowie z roku <strong data-start="1083" data-end="1091">1682</strong> – to właśnie wtedy powstała jego barokowa fasada, która do dziś dyskretnie obserwuje spacerowiczów. Wnętrze utrzymane jest w klasycznym układzie bazylikowym: <strong data-start="1250" data-end="1292">trzy nawy oddzielone ośmioma kolumnami</strong>, które, uwaga, <strong data-start="1308" data-end="1361">nigdy nie były poddawane żadnym pracom remontowym</strong>. Oznacza to, że patrzymy na <strong data-start="1390" data-end="1428">oryginalne, średniowieczne kolumny</strong> – prawdziwe relikwie architektoniczne!</span></p>
<figure id="attachment_2342" aria-describedby="caption-attachment-2342" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2342" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy104.jpg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy104.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy104-300x225.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy104-400x300.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy104-430x323.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy104-150x113.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy104-100x75.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2342" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Nawa główna kościoła S. Maria in Monterone</span></figcaption></figure>
<p data-start="1469" data-end="1738"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W głównym ołtarzu znajduje się obraz przedstawiający <strong data-start="1522" data-end="1584">Madonnę w towarzystwie św. Piotra Nolasco i św. Paschalisa</strong> – przypisywany mistrzowi <strong data-start="1610" data-end="1630">Pompeo Batoniemu</strong>, znanemu z tego, że potrafił malować twarze świętych równie pięknie, co peruki XVIII-wiecznej arystokracji.</span></p>
<p data-start="1740" data-end="2074"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Tuż obok świątyni, po prawej stronie, znajdziemy budynek, który niegdyś pełnił funkcję <strong data-start="1827" data-end="1865">hospicjum dla pielgrzymów ze Sieny</strong> – coś w rodzaju średniowiecznego hostelu z modlitwą w pakiecie. W roku <strong data-start="1937" data-end="1945">1730</strong> rezydował tu <strong data-start="1959" data-end="1993">Zakon Matki Bożej Miłosierdzia</strong> – czyli tacy duchowni, którzy wiedzieli, że gościnność to nie tylko talerz zupy.</span></p>
<p data-start="2076" data-end="2608"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wracamy teraz na plac i wypatrujemy <strong data-start="2112" data-end="2140">via della Dogana Vecchia</strong>. Zanim jednak oddamy się spacerowi tą historyczną arterią, warto zerknąć w lewo, gdzie stoi… <strong data-start="2234" data-end="2243">wanna</strong>.</span></p>
<figure id="attachment_2347" aria-describedby="caption-attachment-2347" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2347" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy109.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy109.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy109-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy109-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy109-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy109-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy109-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2347" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Z lewej: widok na plac św. Eustachego; z prawej: wanna z okresu imperialnego</span></figcaption></figure>
<p data-start="2076" data-end="2608"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Tak, wanna. Ale nie byle jaka – to <strong data-start="2280" data-end="2322">olbrzymi zbiornik z okresu cesarskiego</strong>, o <strong data-start="2326" data-end="2353">średnicy ponad 5 metrów</strong> i wadze <strong data-start="2362" data-end="2372">25 ton</strong>! Sama podstawa, wykonana z marmuru, waży <strong data-start="2414" data-end="2426">8,5 tony</strong>. Kiedyś chlupotała tu woda w <strong data-start="2456" data-end="2474">Termach Nerona</strong>, a od <strong data-start="2481" data-end="2494">1987 roku</strong> wanna cieszy oko przechodniów, którzy nie wiedzą, czy robić jej zdjęcie, czy wskoczyć do środka i udawać cesarza.</span></p>
<p data-start="2610" data-end="2877"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wchodząc w via della Dogana Vecchia, nie sposób nie zauważyć potężnego gmachu <strong data-start="2688" data-end="2706">Palazzo Madama</strong>, ale nie bądźmy niecierpliwi – opowiemy sobie o nim później. Teraz skupmy się na budynku po drugiej stronie ulicy, oznaczonym numerem <strong data-start="2841" data-end="2847">29</strong> – to <strong data-start="2853" data-end="2876">Palazzo Giustiniani</strong>.</span></p>
<p data-start="2879" data-end="3165"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Pałac ten ma swoje początki w roku <strong data-start="2914" data-end="2922">1585</strong>, kiedy to <strong data-start="2933" data-end="2956">prałat Pietro Vento</strong> – człowiek o wyraźnym zacięciu developerskim – zainwestował w budowę poprzez <strong data-start="3034" data-end="3074">połączenie istniejących już struktur</strong>. Projekt powierzono braciom <strong data-start="3103" data-end="3139">Giovanniemu i Domenicowi Fontana</strong> – solidna firma rodzinna.</span></p>
<p data-start="3167" data-end="3535"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W roku <strong data-start="3174" data-end="3182">1590</strong> posiadłość trafiła w ręce <strong data-start="3209" data-end="3232">rodziny Giustiniani</strong>, która rozbudowała ją według projektu nie byle kogo, bo samego <strong data-start="3296" data-end="3322">Francesco Borrominiego</strong>. Prace zakończono dopiero <strong data-start="3349" data-end="3378">10 lat po śmierci mistrza</strong>, a dzieła dokończył <strong data-start="3399" data-end="3419">Sebastiano Fonti</strong> pod czujnym okiem <strong data-start="3438" data-end="3459">Domenica Legendre</strong> – jak widać, projekt ciągnął się niczym włoski posiłek: długo, ale z klasą.</span></p>
<p data-start="3537" data-end="3867"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W roku <strong data-start="3544" data-end="3552">1678</strong> do pałacu trafiła cenna kolekcja dzieł sztuki Giustinianich – w swoich czasach imponująca: <strong data-start="3644" data-end="3668">1600 rzeźb i obrazów</strong>, w tym prace takich gigantów jak <strong data-start="3702" data-end="3744">Caravaggio, Rafael, Giorgione i Tycjan</strong>. Niestety, w XIX wieku kolekcję rozparcelowano – dziś pozostały jedynie <strong data-start="3817" data-end="3866">płaskorzeźby po wschodniej stronie dziedzińca</strong>.</span></p>
<figure id="attachment_2348" aria-describedby="caption-attachment-2348" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2348" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy110.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy110.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy110-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy110-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy110-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy110-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy110-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2348" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Palazzo Giustiniani</span></figcaption></figure>
<p data-start="3869" data-end="4027"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Od <strong data-start="3872" data-end="3885">1926 roku</strong> pałac jest siedzibą <strong data-start="3906" data-end="3916">Senatu</strong>, a dla wygody polityków (a może i dla cichych ucieczek?) połączono go <strong data-start="3987" data-end="4026">podziemnym tunelem z Palazzo Madama</strong>.</span></p>
<p data-start="4029" data-end="4195"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Warto wspomnieć, że pałac wzniesiono na miejscu dawnych <strong data-start="4085" data-end="4100">Term Nerona</strong> – tak, tak, to już <strong data-start="4120" data-end="4134">trzeci raz</strong> o nich wspominamy, ale cóż poradzić – były naprawdę ogromne.</span></p>
<p data-start="4197" data-end="4470"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="4197" data-end="4214">Fasada pałacu</strong> wieńczona jest gzymsem ozdobionym <strong data-start="4249" data-end="4285">orłami, liliami, wieżami i lwami</strong> – symbolem wszystkich rodzin, które miały coś do powiedzenia na temat tej nieruchomości. <strong data-start="4375" data-end="4385">Portal</strong> to dzieło samego <strong data-start="4403" data-end="4419">Borrominiego</strong> – mistrza krzywizn, perspektyw i barokowej logiki.</span></p>
<p data-start="4472" data-end="4843"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W środku mieści się słynna <strong data-start="4499" data-end="4517">Sala Kolumnowa</strong>, również autorstwa Borrominiego, z freskami <strong data-start="4562" data-end="4608">Giovanniego Baglione, Ventury Salimbeniego</strong> i <strong data-start="4611" data-end="4629">G. B. Ricciego</strong>, przedstawiającymi <strong data-start="4649" data-end="4675">sceny z życia Salomona</strong> – tak, tego od mądrości i cięcia dzieci na pół. Niestety, żeby zobaczyć to wszystko na własne oczy, potrzebna jest <strong data-start="4791" data-end="4817">zgoda Senatu i Policji</strong> – a to już nie przelewki.</span></p>
<p data-start="4845" data-end="5334"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Teraz czas na crème de la crème – oto przed nami wspaniała fasada kościoła <strong data-start="4920" data-end="4946">San Luigi dei Francesi</strong>.</span></p>
<figure id="attachment_2345" aria-describedby="caption-attachment-2345" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2345" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy107.jpg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy107.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy107-300x225.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy107-400x300.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy107-430x323.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy107-150x113.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy107-100x75.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2345" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Fasada kościoła S. Luigi dei Francesi</span></figcaption></figure>
<p data-start="4845" data-end="5334"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Historia zaczyna się w <strong data-start="4971" data-end="4984">1478 roku</strong>, gdy papież <strong data-start="4997" data-end="5011">Sykstus IV</strong> przekazał ten teren w ręce Francuzów. Ci jednak, zgodnie z narodowym zwyczajem, nie spieszyli się zbytnio, i budowę rozpoczęli dopiero w <strong data-start="5149" data-end="5157">1518</strong> roku, pod kierunkiem <strong data-start="5179" data-end="5201">Jeana Chenevièresa</strong>. Świątynię ukończono w <strong data-start="5225" data-end="5238">1589 roku</strong> – dzięki pracy <strong data-start="5254" data-end="5274">Domenica Fontany</strong>, który działał na podstawie planów <strong data-start="5310" data-end="5333">Giacomo della Porta</strong>.</span></p>
<p data-start="5336" data-end="5828"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="5336" data-end="5346">Fasada</strong>, wykonana z trawertynu, klasyczna, <strong data-start="5382" data-end="5396">dwurzędowa</strong>, zakończona trójkątnym przyczółkiem z <strong data-start="5435" data-end="5453">herbem Francji</strong>.</span></p>
<figure id="attachment_2346" aria-describedby="caption-attachment-2346" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2346" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy108.jpg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy108.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy108-300x225.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy108-400x300.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy108-430x323.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy108-150x113.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy108-100x75.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2346" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Portal główny kościoła S. Luigi dei Francesi</span></figcaption></figure>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W dolnej części – <strong data-start="5473" data-end="5507">duży portal z dwiema kolumnami</strong>, niestety z uszkodzonym frontonem (co zrobić, barok bywa kapryśny). Po bokach – <strong data-start="5588" data-end="5632">rzeźby Karola Wielkiego i św. Ludwika IX</strong>, dłuta <strong data-start="5640" data-end="5659">Pierra Lestache</strong>. Pod nimi – dwa medaliony z przedstawieniami <strong data-start="5705" data-end="5748">koronowanej salamandry otoczonej ogniem</strong> – symbol Francji, który wygląda bardziej jak płonąca lama, ale niech im będzie.</span></p>
<figure id="attachment_2349" aria-describedby="caption-attachment-2349" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2349" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy111.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy111.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy111-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy111-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy111-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy111-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy111-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2349" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Figury na fasadzie głównej i wnętrze kościoła S. Luigi dei Francesi</span></figcaption></figure>
<p data-start="5830" data-end="5927"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Na górze znajdziemy figury <strong data-start="5857" data-end="5896">św. Klotyldy i św. Joanny de Valois</strong>, również autorstwa Lestache’a.</span></p>
<p data-start="5929" data-end="6202"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wnętrze kościoła? Barokowy spektakl w trzech aktach – <strong data-start="5983" data-end="5997">trójnawowe</strong>, z <strong data-start="6001" data-end="6041">pięcioma kaplicami po każdej stronie</strong>, bogato udekorowane przez <strong data-start="6068" data-end="6090">Antoine’a Dérizeta</strong> w latach <strong data-start="6100" data-end="6113">1756–1764</strong>. Na sklepieniu: <strong data-start="6130" data-end="6165">„Śmierć i apoteoza św. Ludwika”</strong> pędzla <strong data-start="6173" data-end="6201">Charlesa Josepha Natoira</strong>.</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p data-start="397" data-end="662"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="397" data-end="423">Czas zajrzeć do kaplic</strong> – czyli tych małych scen teatralnych ukrytych w bocznych nawach, gdzie malarze i rzeźbiarze rozpisali się na dobre. Każda z nich to osobna opowieść, każdy obraz to kadr z filmu kostiumowego, a każdy święty ma swoje pięć minut… wieczności.</span></p>
<h4 data-start="664" data-end="700"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="668" data-end="700">Kaplica 1 – „Święty Dionizy”</strong></span></h4>
<p data-start="701" data-end="1174"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Już na dzień dobry wita nas <strong data-start="729" data-end="744">św. Dionizy</strong>, a konkretnie jego monumentalny wizerunek autorstwa <strong data-start="797" data-end="816">Renarda Lavieux</strong>. Dionizy to ten święty, który – wedle legendy – po dekapitacji wziął swoją głowę pod pachę i poszedł dalej ewangelizować. Krótko mówiąc: gość z determinacją. Obraz ukazuje go w chwili dostojnej zadumy, zanim jeszcze doszło do tej&#8230; niecodziennej przechadzki bez głowy. Lavieux uchwycił nie tylko religijny patos, ale i lekki powiew francuskiego dramatyzmu.</span></p>
<h4 data-start="1176" data-end="1264"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="1180" data-end="1264">Kaplica 2 – „Święci Cecylia, Paweł, Jan Ewangelista, Augustyn i Maria Magdalena”</strong></span></h4>
<p data-start="1265" data-end="1655"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Kolejna stacja, kolejna parada świętych. Na ścianie głównej kaplicy widzimy „<strong data-start="1342" data-end="1360">Świętą Cecylię</strong>” w towarzystwie takich asów jak <strong data-start="1393" data-end="1406">św. Paweł</strong>, <strong data-start="1408" data-end="1431">św. Jan Ewangelista</strong>, <strong data-start="1433" data-end="1449">św. Augustyn</strong> i <strong data-start="1452" data-end="1475">św. Maria Magdalena</strong>. Obraz ten to <strong data-start="1490" data-end="1514">kopia dzieła Rafaela</strong>, wykonana przez nie byle kogo – <strong data-start="1547" data-end="1561">Guido Reni</strong>, czyli człowieka, który potrafił malować świętych, jakby właśnie wyszli z rzymskiego atelier.</span></p>
<p data-start="1657" data-end="1799"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Oryginał znajduje się w <strong data-start="1681" data-end="1715">Pinakotece Narodowej w Bolonii</strong> – bo jak wiadomo, włoskie muzea to miejsca, gdzie arcydzieła uciekają na emeryturę.</span></p>
<p data-start="1801" data-end="2178"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Na ścianach bocznych i sklepieniu kaplicy króluje freskowa opowieść pt. <strong data-start="1873" data-end="1897">„Dzieje św. Cecylii”</strong>, autorstwa <strong data-start="1909" data-end="1924">Domenichina</strong>, wykonana w latach <strong data-start="1944" data-end="1957">1616–1617</strong>. To barokowa telenowela w malarskim wydaniu – Cecylia rozmawia z aniołami, rozdziela dobra ziemskie i niebiańskie, a wszystko to z takim wyczuciem światła i koloru, że nawet Caravaggio (gdyby żył) zaklaskałby z uznaniem.</span></p>
<h4 data-start="2180" data-end="2251"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="2184" data-end="2251">Kaplica 3 – „Święta Joanna de Valois wniebowzięta przez anioły”</strong></span></h4>
<p data-start="2252" data-end="2626"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W trzeciej kaplicy mamy prawdziwe wzloty – dosłownie. Obraz <strong data-start="2312" data-end="2367">„Święta Joanna de Valois wniebowzięta przez anioły”</strong>, namalowany przez <strong data-start="2386" data-end="2409">Étienne’a Parrocela</strong> w <strong data-start="2412" data-end="2425">1743 roku</strong>, to klasyczny przykład barokowego uniesienia – duchowego i malarskiego. Anioły unoszą królową Joannę ku niebu z taką lekkością, że człowiek ma ochotę zapisać się na zajęcia z cherubinicznego pilatesu.</span></p>
<p data-start="2628" data-end="2891"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Joanna, założycielka zakonu Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, była nie tylko królową Francji, ale też wzorem cnoty i pokory. A Parrocel, z charakterystyczną dla swojej epoki miękkością pędzla, sprawił, że jej twarz promieniuje świętością&#8230; i francuską dumą.</span></p>
<h4 data-start="2893" data-end="2945"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="2897" data-end="2945">Kaplica 4 – Królewska opowieść o Chlodwigu I</strong></span></h4>
<p data-start="2946" data-end="3078"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Ta kaplica to już prawdziwa epopeja narodowa. Znajdujemy się w samym środku wielkiej polityki i duchowego zwrotu, bo oto przed nami:</span></p>
<ul data-start="3080" data-end="3971">
<li data-start="3080" data-end="3302">
<p data-start="3082" data-end="3302"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="3082" data-end="3095">Na środku</strong> – monumentalne dzieło <strong data-start="3118" data-end="3140">Jacopino del Conte</strong>: <strong data-start="3142" data-end="3169">„Przysięga Chlodwiga I”</strong>. Młody, ambitny władca Franków właśnie przyjmuje chrzest i przysięga na wierność Bogu. Atmosfera gęsta jak frankońskie miodowe piwo.</span></p>
</li>
<li data-start="3304" data-end="3591">
<p data-start="3306" data-end="3591"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="3306" data-end="3319">Po prawej</strong> – dynamiczna scena <strong data-start="3339" data-end="3364">Pellegrina Tibaldiego</strong>: <strong data-start="3366" data-end="3447">„Chlodwig I przygotowujący się do ataku podczas bitwy pod Tolbiac w 496 roku”</strong>. Tutaj wojenny zapał aż wychodzi z ram – Chlodwig z uniesionym mieczem i pełnym impetem rusza do boju, jakby miał właśnie wygrać Puchar Europy.</span></p>
</li>
<li data-start="3593" data-end="3971">
<p data-start="3595" data-end="3971"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="3595" data-end="3607">Po lewej</strong> – duchowy twist w postaci obrazu <strong data-start="3641" data-end="3668">Siciolante da Sermoneta</strong>: <strong data-start="3670" data-end="3742">„Święty Remigiusz otrzymuje świętą ampułkę, by namaścić Chlodwiga I”</strong>. To scena niczym z powieści rycerskiej – duchowny z relikwią w dłoni, gotów do namaszczenia przyszłego władcy chrześcijańskiej Europy. I wszystko to przy świetle, które bardziej przypomina objawienie niż zwykłe malarskie efekty.</span></p>
</li>
</ul>
<p data-start="3973" data-end="4073"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Krótko mówiąc – kaplica jak scenariusz Netflixa: trochę miecza, trochę duchowości, sporo dramatyzmu.</span></p>
<h4 data-start="4075" data-end="4104"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="4079" data-end="4104">Kaplica 5 – Krucyfiks</strong></span></h4>
<p data-start="4105" data-end="4421"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Na zakończenie – milczenie, skupienie, symbol śmierci i odkupienia. <strong data-start="4173" data-end="4186">Krucyfiks</strong> – samotny, prosty, bez wielkich efektów specjalnych. Tu nie potrzeba fresków, aniołów ani bitew – bo Chrystus ukrzyżowany mówi wszystko jednym gestem. Ta kaplica to jak coda w symfonii baroku – cicha, ale uderzająca w najgłębsze tony.</span></p>
<figure id="attachment_2351" aria-describedby="caption-attachment-2351" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-2351 size-full" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy113.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy113.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy113-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy113-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy113-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy113-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy113-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2351" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Z lewej: Kaplica Krucyfiksu; z prawej: ołtarz główny.</span></figcaption></figure>
<p data-start="279" data-end="602"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Po wszystkich tych kaplicznych peregrynacjach czas spojrzeć na <strong data-start="342" data-end="358">scenę główną</strong> – bo przecież każdy dobry spektakl ma swój kulminacyjny moment. A oto on: <strong data-start="433" data-end="450">ołtarz główny</strong> kościoła San Luigi dei Francesi, bijący serce świątyni, święty punkt zbiegu barokowej dramaturgii, niebiańskiego światła i odrobiny francuskiego gustu.</span></p>
<h4 data-start="604" data-end="625"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="608" data-end="625">Ołtarz główny</strong></span></h4>
<p data-start="626" data-end="1106"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W centrum tej kompozycji znajdziemy monumentalne dzieło <strong data-start="682" data-end="713">Francesca Bassano Młodszego</strong>, zatytułowane <strong data-start="728" data-end="753">„Wniebowzięcie Marii”</strong>. Wzrok wędruje ku górze razem z Madonną, która – otoczona anielskim chórem – niczym balon na gorące powietrze unosi się w stronę nieba. Bassano, będący jednym z bardziej utalentowanych członków tej słynnej rodziny weneckich malarzy, nie bawi się w półśrodki: postaci są dynamiczne, światło dramatyczne, a niebo niemal dosłownie wciąga Marię jak magnes.</span></p>
<p data-start="1108" data-end="1580"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Nad ołtarzem, niczym pieczęć boskiej akceptacji, króluje rzeźba <strong data-start="1172" data-end="1191">„Święta Trójca”</strong> autorstwa <strong data-start="1202" data-end="1231">Jean Jacquesa Caffieriego</strong> – francuskiego mistrza rzeźby, którego dłuto potrafiło z marmuru wyciągnąć niemal samego Ducha Świętego (a przynajmniej gołębia). Kompozycja przedstawia Trójcę w klasycznej formie: Ojciec, Syn i Duch Święty w harmonijnym uścisku transcendencji – z takim rozmachem, że człowiek ma ochotę natychmiast przypomnieć sobie definicję dogmatu trynitarnego.</span></p>
<p data-start="1582" data-end="2247"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">A kiedy już wzrok oswoi się z ołtarzowym splendorem, warto spojrzeć jeszcze <strong data-start="1658" data-end="1667">wyżej</strong>, ku <strong data-start="1672" data-end="1682">kopule</strong> – a dokładniej w kierunku jej pióropuszy, gdzie rozgościli się <strong data-start="1746" data-end="1767">Doktorzy Kościoła</strong>. Ci czterej duchowi intelektualiści, wykuci lub wyrzeźbieni przez nie byle kogo, to dzieło zbiorowe: <strong data-start="1869" data-end="1884">G. B. Maini</strong>, <strong data-start="1886" data-end="1909">Filippo Della Valle</strong>, <strong data-start="1911" data-end="1927">Simon Challe</strong> oraz <strong data-start="1933" data-end="1960">Nicolas François Gillet</strong>. Można by rzec – ekumeniczna drużyna marzeń. Ich zadumane twarze, dostojne brody i skrzętnie ułożone szaty przypominają, że Kościół, choć oparty na wierze, nie gardził filozofią. A że każdy z tych panów w życiu napisał więcej niż niejeden współczesny bloger – to szacunek im się należy.</span></p>
<h4 data-start="2254" data-end="2312"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="2258" data-end="2312">Kaplice po lewej stronie: Kaplica 5</strong></span></h4>
<p data-start="2314" data-end="2661"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">I oto dochodzimy do miejsca, które mogłoby spokojnie nosić nazwę <strong data-start="2379" data-end="2408">Kaplica Świętej Turystyki</strong>, bo tu tłumy nie milkną, flesze aparatów (mimo zakazów) co chwilę błyskają, a przewodnicy tracą głos, próbując przekrzyczeć ekscytację grupy. <strong data-start="2551" data-end="2573">Kaplica Contarelli</strong> – brzmi niewinnie, ale to tutaj kryje się <strong data-start="2616" data-end="2660">trójstrzałowy pocisk geniuszu Caravaggia</strong>.</span></p>
<p data-start="2663" data-end="3175"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W ołtarzu centralnym – <strong data-start="2686" data-end="2714">„Święty Mateusz i Anioł”</strong>. I tu warto dodać, że to <strong data-start="2740" data-end="2756">druga wersja</strong> dzieła – pierwszą, zbyt „fizyczną” i zbyt „realistyczną” (czytaj: anioł wyglądał jak cherubinek z rynku warzywnego, a święty jak pijany celnik), duchowni odrzucili. Na szczęście Caravaggio się nie zraził – poprawił, ale pozostał sobą. W tej wersji anioł z gracją musztrującego sekretarza dyktuje Mateuszowi Ewangelię, a święty – łysawy, zaskoczony, ale skupiony – notuje jak student na egzaminie ustnym z eschatologii.</span></p>
<p data-start="3177" data-end="3525"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Po prawej stronie kaplicy – dramat rozgrywa się na całego. <strong data-start="3236" data-end="3265">„Męczeństwo św. Mateusza”</strong> – Caravaggio w swojej najczystszej formie: ciało w ruchu, światło ostrzejsze niż reflektor policyjny, twarze wyrażające absolutne wszystko. Egzekucja świętego toczy się niemal w środku kościelnej sceny – to nie malarstwo, to prawdziwe <strong data-start="3501" data-end="3524">barokowe kino akcji</strong>.</span></p>
<p data-start="3527" data-end="3947"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">A po lewej – wisienka na torcie i absolutny hit przewodników: <strong data-start="3589" data-end="3617">„Powołanie św. Mateusza”</strong>. Słynna scena z gestem Chrystusa przypominającym&#8230; tak, dokładnie, gest Adama z fresku Michała Anioła w Kaplicy Sykstyńskiej. Tyle że tu Chrystus nie stwarza człowieka, tylko wzywa go do duchowego rachunku sumienia. Ciemność kontra światło, pieniądze kontra wiara, chwila decyzji uchwycona z napięciem godnym Alfreda Hitchcocka.</span></p>
<p data-start="3949" data-end="4194"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="3949" data-end="3990">Dzieła te powstały w latach 1599–1602</strong>, czyli w okresie, gdy Caravaggio – młody, gniewny i obdarzony nieznośnym talentem – miał więcej kłopotów z nożem niż niektórzy z liczbą mnogą. Ale malował tak, że nawet jego przeciwnicy spuszczali wzrok.</span></p>
<p data-start="4196" data-end="4576"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Dopełnieniem scenograficznej uczty są <strong data-start="4234" data-end="4244">freski</strong> na sklepieniu kaplicy, wykonane przez <strong data-start="4283" data-end="4305">Cavaliera d’Arpino</strong> – czyli człowieka, który jeszcze zanim Caravaggio stał się sławny, dał mu pierwszą szansę jako&#8230; malarzowi od liści i owoców. Ironia losu? Może. Ale dzięki temu mamy tutaj kapitalne połączenie dwóch różnych temperamentów: jeden ozdabia, drugi tnie światłem jak mieczem.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2350" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy112.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy112.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy112-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy112-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy112-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy112-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy112-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /></span><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Kaplica Contarelli z obrazami Caravaggio</span></p>
<h4 data-start="268" data-end="318"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="272" data-end="318">Dlaczego Caravaggio przyciąga tutaj tłumy?</strong></span></h4>
<p data-start="320" data-end="853"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Ach, <strong data-start="325" data-end="339">Caravaggio</strong>. Niektórzy przychodzą tu dla duchowego uniesienia, inni – dla powiewu klimatyzacji w upalny dzień. Ale większość – nie oszukujmy się – dla <strong data-start="479" data-end="493">Caravaggia</strong>, czyli <strong data-start="501" data-end="540">Michelangela Merisiego z Caravaggio</strong>. Tak, miał imię po <strong data-start="560" data-end="606">Michałku od fresków w Kaplicy Sykstyńskiej</strong>, ale styl zupełnie inny. <strong data-start="632" data-end="665">Zero cherubinków na chmurkach</strong>, <strong data-start="667" data-end="693">zero marmurowych absów</strong>, <strong data-start="695" data-end="713">zero idealizmu</strong>. Zamiast tego: brudne stopy, napięte mięśnie, cienie ostrzejsze niż brzytwa, i twarze, które mówią więcej niż pół encyklopedii psychologii.</span></p>
<p data-start="855" data-end="1325"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Na przełomie <strong data-start="868" data-end="888">XVI i XVII wieku</strong>, kiedy inni jeszcze śnili o antycznej harmonii, <strong data-start="937" data-end="981">Caravaggio zrzucił renesans z piedestału</strong> i zaproponował nowy kanon: <strong data-start="1009" data-end="1030">malarstwo z ulicy</strong>, dramatyczne, pełne kontrastów i brutalnie szczere. Idealne piękno? Nie tutaj. On wolał <strong data-start="1119" data-end="1161">złodzieja z karczmy za modela świętego</strong>, a prostytutkę za Madonnę. A światłocień? Nie jakiś tam miękki sfumato, tylko <strong data-start="1240" data-end="1324">kontra światła i cienia niczym walka dobra ze złem w miejskiej uliczce o północy</strong>.</span></p>
<p data-start="1327" data-end="1836"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">To, co tworzył, było tak intensywne i nowatorskie, że <strong data-start="1381" data-end="1431">zainspirował całe pokolenia barokowych malarzy</strong> – od Neapolu po Niderlandy. Ale uwaga: po śmierci popadł w zapomnienie. Przez cały <strong data-start="1515" data-end="1535">wiek XVIII i XIX</strong> był niczym nieczytany manuskrypt w zakurzonej bibliotece. <strong data-start="1594" data-end="1616">Dopiero w XX wieku</strong> odkryto go na nowo – i dziś jest uznawany za <strong data-start="1662" data-end="1701">pierwszego wielkiego artystę baroku</strong>, a może i za <strong data-start="1715" data-end="1772">ojca artystycznego realizmu z twistem psychologicznym</strong>. Nic dziwnego, że kaplica Contarellich pęka w szwach od tłumów.</span></p>
<h4 data-start="1877" data-end="1924"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="1882" data-end="1924">Kaplica 4 – Święta Rodzina w komplecie</strong></span></h4>
<p data-start="1925" data-end="2576"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Na środku – <strong data-start="1937" data-end="1953">„Narodzenie”</strong> pędzla <strong data-start="1961" data-end="1981">Charlesa Mellina</strong> – scena, w której Dzieciątko nie tylko się rodzi, ale też jakby pozowało do malarskiej wersji reklamy światła boskiego. Po prawej – <strong data-start="2114" data-end="2132">„Zwiastowanie”</strong>, również Mellina, i tu trzeba przyznać, że Archanioł Gabriel nigdy nie wyglądał tak teatralnie – w zasadzie brakuje tylko dymu i fanfar. Po lewej – <strong data-start="2281" data-end="2306">„Pokłon Trzech Króli”</strong> autorstwa <strong data-start="2317" data-end="2341">Giovanniego Baglione</strong>, niegdysiejszego rywala Caravaggia, który próbował konkurować, ale nieco przegrał&#8230; nawet w sądzie (tak, proces też był!). Dzieło Baglione’a to <strong data-start="2487" data-end="2521">klasyka barokowej inscenizacji</strong> – pełne majestatu, tkanin i egzotycznych nakryć głowy.</span></p>
<h4 data-start="2578" data-end="2625"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="2583" data-end="2625">Kaplica 3 – Święty Ludwik IX z Francji</strong></span></h4>
<p data-start="2626" data-end="3143"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Ołtarz ozdabia obraz <strong data-start="2647" data-end="2669">„Święty Ludwik IX”</strong> namalowany w <strong data-start="2683" data-end="2696">1664 roku</strong> przez <strong data-start="2703" data-end="2723">Plautillę Bricci</strong> – jedyną kobietę-architektkę i malarkę działającą w Rzymie tamtego czasu, która przebiła się przez szklany sufit i to w czasach, gdy szkło było jeszcze rzadkością! Na ścianach znajdziemy <strong data-start="2911" data-end="2937">sceny z życia świętego</strong>, namalowane przez <strong data-start="2956" data-end="2981">Ludovica Gimignaniego</strong> oraz <strong data-start="2987" data-end="3007">Nicolasa Pinsona</strong>. A że święty Ludwik był nie tylko królem, ale też budowniczym Sainte-Chapelle, to kaplica zyskała patrona godnego francuskiej świątyni.</span></p>
<h4 data-start="3145" data-end="3187"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="3150" data-end="3187">Kaplica 2 – Święty Mikołaj z Bari</strong></span></h4>
<p data-start="3188" data-end="3727"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Tak, <strong data-start="3193" data-end="3208">ten Mikołaj</strong> – choć bez czerwonego kubraczka i sań. Na ołtarzu – obraz <strong data-start="3267" data-end="3291">„Św. Mikołaj z Bari”</strong> autorstwa <strong data-start="3302" data-end="3322">Girolama Muziana</strong>, który przedstawia biskupa z brodą i mitrą, w bardzo poważnym tonie. Po bokach stoją: <strong data-start="3409" data-end="3450">„Święta Barbara” i „Święta Katarzyna”</strong> pędzla <strong data-start="3458" data-end="3480">Girolama Masseiego</strong>, niczym anielskie ochroniarki biskupa. Na ścianach kaplicy widać <strong data-start="3546" data-end="3576">„Epizody z życia świętego”</strong> – freski <strong data-start="3586" data-end="3609">Baldassarre Crocego</strong>, przypominające, że zanim Mikołaj stał się bohaterem Coca-Coli, był świętym pomagającym biednym i ratownikiem dzieci.</span></p>
<h4 data-start="3729" data-end="3766"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="3734" data-end="3766">Kaplica 1 – Święty Sebastian</strong></span></h4>
<p data-start="3767" data-end="4166"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Ostatnia po lewej to przestrzeń poświęcona <strong data-start="3810" data-end="3830">św. Sebastianowi</strong>, ujętemu w pełnej ekspresji przez <strong data-start="3865" data-end="3887">Girolama Masseiego</strong>. Męczennik z ostrzelanym torsem i twarzą pełną cierpliwości – tyle że zamiast Hollywoodu trafił na freski. <strong data-start="3995" data-end="4008">Sebastian</strong> był oficjalnie rzymskim żołnierzem, ale po tej kaplicznej sesji zdjęciowej mógłby spokojnie dostać kontrakt jako model do kampanii „walczymy z bólem godnie”.</span></p>
<h4 data-start="4173" data-end="4203"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="4177" data-end="4203">Po wyjściu z kościoła…</strong></span></h4>
<p data-start="4205" data-end="4283"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">…warto nie zamykać jeszcze przewodnika, bo teren dookoła też ma swoje smaczki.</span></p>
<p data-start="4285" data-end="4831"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Zaraz obok kościoła znajduje się <strong data-start="4318" data-end="4342">Palazzo di San Luigi</strong>, zbudowany w latach <strong data-start="4363" data-end="4376">1709–1716</strong> według projektu <strong data-start="4393" data-end="4428">Carlo Francesco Bizzacchieriego</strong>. Jego funkcja? <strong data-start="4444" data-end="4535">„Schronienie dla wspólnoty religijnej francuskich pielgrzymów bez środków materialnych”</strong> – czyli Airbnb ery baroku, tyle że bez Wi-Fi i klimatyzacji. Budynek szczyci się <strong data-start="4617" data-end="4644">majestatycznym portalem</strong>, który wieńczy <strong data-start="4660" data-end="4686">balkon z wielkim oknem</strong>, a w jego <strong data-start="4697" data-end="4719">łukowym przyczółku</strong> pyszni się <strong data-start="4731" data-end="4759">herb królewskiej Francji</strong> – trzy lilie i korona, jakby przypominały: „Tu rządzi Paryż, nie Rzym”.</span></p>
<p data-start="4833" data-end="5286"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Po drugiej stronie ulicy, pod numerem <strong data-start="4871" data-end="4877">37</strong>, stoi <strong data-start="4884" data-end="4903">Palazzo Patrizi</strong> – dzieło samego <strong data-start="4920" data-end="4937">Carlo Maderno</strong>, architekta m.in. fasady bazyliki św. Piotra. We wnętrzu pałacu znajduje się niezwykły <strong data-start="5025" data-end="5066">XVI-wieczny hol z kasetonowym sufitem</strong>, <strong data-start="5068" data-end="5087">„Zielony Salon”</strong> z fryzem biblijnym i obrazami z XVII i XVIII wieku, oraz <strong data-start="5145" data-end="5160">Sala Balowa</strong> pełna obrazów – tyle że dzisiaj balów już tu raczej nie organizują, chyba że ktoś z bardzo dobrymi znajomościami w ambasadzie.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Spacerując dalej trafiamy na plac <strong data-start="5378" data-end="5395">Largo Toniolo</strong>, niegdyś znany jako <strong data-start="5416" data-end="5440">„Largo della Scrofa”</strong>, czyli&#8230; <strong data-start="5451" data-end="5465">Plac Lochy</strong>. I nie, to nie obraźliwe przezwisko, tylko nazwa od znaku karczmy, która wisiała kiedyś przy <strong data-start="5559" data-end="5579">via della Scrofa</strong>. Co ciekawe, do dziś na ścianie <strong data-start="5612" data-end="5637">klasztoru augustianów</strong> można zobaczyć <strong data-start="5653" data-end="5686">fragment płaskorzeźby z lochą</strong>, czyli – jak by to powiedziała encyklopedia – <strong data-start="5733" data-end="5765">dorosłą samicą świni domowej</strong>. A że w XIX wieku lochę zamieniono w <strong data-start="5803" data-end="5815">fontannę</strong>, którą w <strong data-start="5825" data-end="5838">1874 roku</strong> zdemontowano, dziś pozostaje tylko nostalgia i kamienny pysk świńskiej historii.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Pod numerem <strong data-start="5987" data-end="5993">70</strong> stoi <strong data-start="5999" data-end="6042">Palazzo del Collegio Germanico-Ungarico</strong> – miejsce o akademicko-apostolskim rodowodzie.</span></p>
<figure id="attachment_2355" aria-describedby="caption-attachment-2355" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2355" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy117.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy117.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy117-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy117-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy117-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy117-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy117-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2355" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Palazzo del Collegio Germanico Ungarico</span></figcaption></figure>
<p data-start="5975" data-end="6539"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Oryginalna struktura pochodzi z <strong data-start="6122" data-end="6134">XV wieku</strong>, ale w <strong data-start="6142" data-end="6155">1552 roku</strong> <strong data-start="6156" data-end="6177">św. Ignacy Loyola</strong> założył tu <strong data-start="6189" data-end="6212">Kolegium Niemieckie</strong>. Potem, w <strong data-start="6223" data-end="6236">1580 roku</strong>, <strong data-start="6238" data-end="6262">papież Grzegorz XIII</strong> połączył je z <strong data-start="6277" data-end="6300">Kolegium Węgierskim</strong>. W <strong data-start="6304" data-end="6317">1634 roku</strong> wszystko zburzono i zbudowano na nowo według projektu <strong data-start="6372" data-end="6393">Paolo Marucellego</strong>, a <strong data-start="6397" data-end="6412">w 1663 roku</strong> zakończono budowę. Kolejne rozbudowy, w <strong data-start="6453" data-end="6466">1776 roku</strong>, zaprojektowali <strong data-start="6483" data-end="6514">Pietro Il Camporese Starszy</strong> oraz <strong data-start="6520" data-end="6538">Pasquale Belli</strong>.</span></p>
<p data-start="6541" data-end="6766"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Po likwidacji jezuitów pałac przeszedł pod skrzydła <strong data-start="6593" data-end="6612">wikariatu Rzymu</strong>, a zamieszkali tu m.in. <strong data-start="6637" data-end="6669">Giuseppe Della Porta Rodiani</strong> i <strong data-start="6672" data-end="6689">Placido Zurla</strong> – nazwiska może nieznane turystom, ale w dokumentach Kościoła krążą do dziś.</span></p>
<p data-start="6768" data-end="7059"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">We wnętrzu czeka <strong data-start="6785" data-end="6828">mały dziedziniec z XVI-wieczną fontanną</strong>: wanna z białego marmuru, skały, rośliny wodne, <strong data-start="6877" data-end="6906">dwa Trytony trąbiące wodą</strong> i nad nimi <strong data-start="6918" data-end="6937">skrzydlaty smok</strong> – emblemat <strong data-start="6949" data-end="6979">Grzegorza XIII Boncompagni</strong>, papieża, który najwyraźniej miał słabość do fantastyki i herbatników z herbem.</span></p>
<p data-start="287" data-end="561"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Zanim pomaszerujemy dalej z pełną powagą i programem godnym szwajcarskiego zegarka, zróbmy sobie <strong data-start="384" data-end="412">mały rzymski skręt w bok</strong> – bo właśnie za rogiem czekają na nas <strong data-start="451" data-end="504">trzy niepozorne, lecz niezwykle smakowite perełki</strong>, które zna tylko ten, kto zszedł z wydeptanego szlaku.</span></p>
<p data-start="563" data-end="924"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="563" data-end="585">Via delle Coppelle</strong> – uliczka tak urocza, że można by ją nosić w kieszeni. Nazwa pochodzi od „<strong data-start="660" data-end="672">coppelle</strong>”, czyli maleńkich, <strong data-start="692" data-end="716">drewnianych beczułek</strong> o pojemności 5 litrów (czyli porcja akurat „na wieczór”), które niegdyś dumnie gościły tutejsze karczmy. W tej okolicy <strong data-start="836" data-end="923">wino nie lało się strumieniami – ono płynęło jak Tyber w czasie wiosennych roztopów</strong>.</span></p>
<p data-start="926" data-end="1406"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Pod numerem <strong data-start="938" data-end="944">35</strong> skrywa się <strong data-start="956" data-end="978">Palazzo Baldassini</strong> – renesansowa perła, która wygląda jakby urwała się prosto z Florencji i przybyła do Rzymu na dłuższy urlop.</span></p>
<figure id="attachment_2369" aria-describedby="caption-attachment-2369" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2369" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy131.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy131.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy131-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy131-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy131-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy131-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy131-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2369" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Palazzo Baldassini</span></figcaption></figure>
<p data-start="926" data-end="1406"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Powstał w latach <strong data-start="1105" data-end="1118">1514–1525</strong> według projektu <strong data-start="1135" data-end="1168">Antonio da Sangallo Młodszego</strong> dla prawnika o dźwięcznym imieniu <strong data-start="1203" data-end="1228">Marchionne Baldassini</strong>. To właśnie ten pałac uznaje się za <strong data-start="1265" data-end="1329">pierwszy przykład toskańskiej architektury cywilnej w Rzymie</strong> – czyli można powiedzieć, że Toskańczycy otworzyli tu swój oddział terenowy.</span></p>
<p data-start="1408" data-end="1777"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wchodzimy przez elegancki foyer ze sklepieniem kolebkowym – brzmi jak wino, wygląda jak marmur. I dochodzimy do <strong data-start="1520" data-end="1545">urokliwego dziedzińca</strong>, lekko podniesionego powyżej poziomu ulicy, jakby chciał mieć lepszy widok na wszystko. Koniecznie trzeba się tu <strong data-start="1659" data-end="1671">odwrócić</strong> – bo za naszymi plecami czai się <strong data-start="1705" data-end="1735">portyk z loggią i balkonem</strong>, perełka, którą można by oprawić w ramkę.</span></p>
<p data-start="1779" data-end="2309"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">I teraz hit dnia: <strong data-start="1797" data-end="1835">na fryzie pod loggią widnieje słoń</strong>. Tak, dobrze czytasz – <strong data-start="1859" data-end="1867">słoń</strong>. A raczej jego miniaturowa rzeźba. To <strong data-start="1906" data-end="1915">Hanno</strong>, najsłynniejszy proboszcz Watykanu na czterech nogach. Został podarowany papieżowi <strong data-start="1999" data-end="2012">Leonowi X</strong> przez króla Portugalii i natychmiast stał się <strong data-start="2059" data-end="2078">celebrytą Rzymu</strong>. Gdy papież jeździł po mieście na swoim nowym przyjacielu, ludzie porzucali wszystko – handel, modlitwę i małżonki – byle zobaczyć Hanno. Dzieci piszczały, gdy oblewał je wodą z trąby – to były czasy, kiedy fontanny chodziły same.</span></p>
<p data-start="2311" data-end="2818"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="2311" data-end="2321">Rafael</strong> był tak oczarowany, że uwiecznił Hanno na swoich rysunkach, a nawet stworzył fresk (który, niestety, <strong data-start="2423" data-end="2440">nie przetrwał</strong> – bo, jak wiadomo, freski mają w Rzymie swoje humory). Niestety, po <strong data-start="2509" data-end="2526">trzech latach</strong> życia w klimacie bardziej sprzyjającym kardynałom niż słoniom, Hanno zmarł. Papież <strong data-start="2610" data-end="2642">czuwał przy nim dniem i nocą</strong>, a Rzym – twardy, marmurowy Rzym – <strong data-start="2678" data-end="2704">pogrążył się w żałobie</strong>. Mówi się, że <strong data-start="2719" data-end="2770">Leon X kazał go pochować w Watykanie z honorami</strong>, których nie powstydziłby się żaden kardynał.</span></p>
<p data-start="2820" data-end="3217"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wnętrze pałacu zdobią freski <strong data-start="2849" data-end="2874">dwóch uczniów Rafaela</strong>: <strong data-start="2876" data-end="2895">Perino del Vaga</strong> i <strong data-start="2898" data-end="2919">Giovanni da Udine</strong>. A w roku <strong data-start="2930" data-end="2938">1875</strong> pod tym dachem nocował sam <strong data-start="2966" data-end="2988">Giuseppe Garibaldi</strong> – więc można powiedzieć, że pałac ma na koncie nie tylko sztukę i egzotyczne zwierzęta, ale i bohatera narodowego. Dziś mieści się tu <strong data-start="3123" data-end="3148">Instytut Luigi Sturzo</strong>, który dumnie kontynuuje tradycję „ważnych rzeczy w ważnych murach”.</span></p>
<p data-start="3219" data-end="3687"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Idziemy nieco dalej, do budynku pod numerem <strong data-start="3263" data-end="3269">16</strong>, czyli <strong data-start="3277" data-end="3295">Palazzo Cosmus</strong> – niepozorny z zewnątrz, ale z <strong data-start="3327" data-end="3352">papieską przeszłością</strong>. Tu właśnie mieszkał <strong data-start="3374" data-end="3410">kard. Giovanni Battista Castagna</strong>, który później został papieżem <strong data-start="3442" data-end="3457">Urbanem VII</strong>. Niestety, jego pontyfikat trwał zaledwie <strong data-start="3500" data-end="3510">12 dni</strong> – najkrótszy w historii. Nie zdążono go nawet koronować, co czyni go papieżem widmem. Rzymianie mawiają, że<strong data-start="3619" data-end="3686"> zamówił sobie tylko espresso pontyfikalne, a nie pełne menu</strong>.</span></p>
<p data-start="3689" data-end="4176"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Na skrzyżowaniu z małym placykiem wita nas kościół <strong data-start="3740" data-end="3771">San Salvatore alle Coppelle</strong>.</span></p>
<figure id="attachment_2370" aria-describedby="caption-attachment-2370" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2370" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy132.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy132.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy132-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy132-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy132-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy132-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy132-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2370" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Kościół S. Salvatore alle Coppelle</span></figcaption></figure>
<p data-start="3689" data-end="4176"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Pierwszy kościół stanął tu już w <strong data-start="3806" data-end="3819">XII wieku</strong>, choć źródła pisane odnotowują jego obecność dopiero od <strong data-start="3876" data-end="3886">XIV w.</strong> Z dawnych czasów przetrwała <strong data-start="3915" data-end="3942">mała romańska dzwonnica</strong>, która wygląda jak dumny świadek wieków, choć <strong data-start="3989" data-end="4019">w 1996 r. przeszła lifting</strong> (w granicach przyzwoitości). Wisi na niej <strong data-start="4062" data-end="4081">dzwon z 1664 r.</strong>, ufundowany przez <strong data-start="4100" data-end="4119">Bractwo Rymarzy</strong> – czyli ludzi, którzy trzymali Rzym w ryzach… dosłownie.</span></p>
<p data-start="4178" data-end="4591"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Tradycja mówi, że kościół stoi na miejscu <strong data-start="4220" data-end="4253">domu św. Anastazji z Dalmacji</strong>, rzymskiej męczennicy. Wnętrze to <strong data-start="4288" data-end="4311">trójnawowa bazylika</strong>, w której czeka na nas parę perełek: <strong data-start="4349" data-end="4370">XIV-wieczny fresk</strong> „<strong data-start="4372" data-end="4406">Dziewica z Jezusem na kolanach</strong>” z <strong data-start="4410" data-end="4437">kręgu Antoniozzo Romano</strong>, <strong data-start="4439" data-end="4473">drewniany Chrystus z XIV wieku</strong>, a także <strong data-start="4483" data-end="4502">kaplica Spinola</strong> z grobem <strong data-start="4512" data-end="4537">kard. Giorgio Spinola</strong>, rzeźbionym przez <strong data-start="4556" data-end="4577">Bernardo Ludovisi</strong> w <strong data-start="4580" data-end="4591">1739 r.</strong></span></p>
<p data-start="4593" data-end="4848"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">A na koniec ciekawostka, która pokazuje, że historia wciąż żyje i mówi różnymi językami: <strong data-start="4682" data-end="4750">dziś kościół pełni funkcję Narodowego Kościoła obywateli Rumunii</strong> – piękny przykład tego, jak duchowe dziedzictwo Rzymu nadal łączy narody, kontynenty i opowieści.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Zatem wracamy na <strong data-start="17" data-end="34">Largo Toniolo</strong>, ale nie po to, by grzać ławkę, tylko by ruszyć dalej – i to z przytupem! Kierujemy się teraz w przeciwną stronę, gdzie czeka na nas krótka, ale treściwa uliczka <strong data-start="197" data-end="218">via Sant’Agostino</strong>. Na jej końcu wchodzimy na plac, który – jak to w Rzymie – nie potrzebuje rozgłosu, bo sam kościół przyciąga wzrok jak magnes. Oto przed nami dumnie wznosi się <strong data-start="379" data-end="405">bazylika Sant’Agostino</strong> razem z przyległym klasztorem augustianów.</span></p>
<figure id="attachment_2353" aria-describedby="caption-attachment-2353" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2353" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy115.jpg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy115.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy115-300x225.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy115-400x300.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy115-430x323.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy115-150x113.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy115-100x75.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2353" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Bazylika S. Agostino</span></figcaption></figure>
<p data-start="450" data-end="1189"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">To nie jest byle kościółek – to jedna z pierwszych świątyń renesansowych w Rzymie! Zaczęło się skromnie: w roku <strong data-start="562" data-end="570">1420</strong> w tym miejscu stał maleńki kościółek. Ale już niespełna sześć dekad później, w latach <strong data-start="657" data-end="670">1479–1482</strong>, Giacomo da Pietrasanta i Sebastiano Fiorentino (najwyraźniej obaj bez lęku przed nadgodzinami) przekształcili go w coś zdecydowanie bardziej godnego świętego Augustyna. Potem, w roku <strong data-start="855" data-end="863">1761</strong>, swoje trzy grosze dorzucił <strong data-start="892" data-end="912">Luigi Vanvitelli</strong>, który nie tylko odświeżył bryłę kościoła, ale kilka lat wcześniej odrestaurował również przyległe krużganki i klasztor. W <strong data-start="1036" data-end="1049">1856 roku</strong> wnętrze świątyni upiększył jeszcze <strong data-start="1085" data-end="1105">Pietro Gagliardi</strong>, jakby ktoś powiedział: „Troszkę więcej złota, panie malarzu, nigdy nie zaszkodzi”.</span></p>
<p data-start="1191" data-end="1655"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Fasada? Czysty <strong data-start="1206" data-end="1235">wczesnorenesansowy klasyk</strong>. Zbudowana z trawertynu z&#8230; <strong data-start="1265" data-end="1277">Koloseum</strong>. Tak, dobrze przeczytaliście – z Koloseum! Gdyby kamienie mogły mówić, ten kościół miałby historię do opowiedzenia, która zaczynałaby się od walk gladiatorów. Projekt fasady to dzieło samego <strong data-start="1469" data-end="1498">Leona Battisty Albertiego</strong> (1483), a za wzór posłużyła mu <strong data-start="1530" data-end="1553">Santa Maria Novella</strong> z Florencji. Jak widać, nawet najwięksi architekci nie mają oporów, by zerknąć sąsiadowi przez ramię.</span></p>
<p data-start="1657" data-end="1822"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wnętrze kościoła – trójnawowe, oparte na planie <strong data-start="1705" data-end="1727">krzyża łacińskiego</strong>, z pięcioma kaplicami po każdej stronie – skrywa prawdziwe perełki. I to takie z górnej półki!</span></p>
<p data-start="1824" data-end="2259"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Na prawo od wejścia czai się rzeźba, która niejedną Rzymiankę skłoniła do modlitwy w intencji „błogosławionego stanu”. Oto <strong data-start="1947" data-end="1970">&#8222;Madonna del Parto&#8221;</strong> autorstwa <strong data-start="1981" data-end="2001">Jacopa Sansovina</strong> (1521). Wedle miejskiej legendy rzeźba pierwotnie przedstawiała <strong data-start="2066" data-end="2094">Agrypinę z małym Neronem</strong>, ale pogańska para została „przechrzczona” i zamieniona w Maryję z Dzieciątkiem. Jeśli ktoś myśli, że przeróbki to wynalazek XXI wieku – niech spojrzy na tę figurę.</span></p>
<p data-start="2261" data-end="2647"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Przechodzimy dalej. Na trzecim pilastrze głównej nawy spogląda na nas <strong data-start="2331" data-end="2349">Prorok Izajasz</strong> – fresk autorstwa <strong data-start="2368" data-end="2379">Rafaela</strong> z <strong data-start="2382" data-end="2395">1512 roku</strong>, jeden z dwóch jego obrazów w kościołach Wiecznego Miasta! Poniżej zaś – rzeźba <strong data-start="2476" data-end="2497">Antonio Sansovina</strong> „<strong data-start="2499" data-end="2539">Święta Anna i Madonna z Dzieciątkiem</strong>”, również z <strong data-start="2552" data-end="2560">1512</strong> roku. Taki duet – Rafael i Sansovino – to jak mieć Mozarta i Bacha w jednym koncercie.</span></p>
<p data-start="2649" data-end="2711"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Kaplice po prawej stronie to istny festiwal stylów i świętych:</span></p>
<ol data-start="2713" data-end="3253">
<li data-start="2713" data-end="2791">
<p data-start="2716" data-end="2791"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="2716" data-end="2758">Kaplica św. Katarzyny Aleksandryjskiej</strong> – obraz <strong data-start="2767" data-end="2790">Marcella Venustiego</strong>.</span></p>
</li>
<li data-start="2792" data-end="2873">
<p data-start="2795" data-end="2873"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="2795" data-end="2824">Kaplica Matki Boskiej Róż</strong> – kopia Rafaela autorstwa <strong data-start="2851" data-end="2872">Avanzino Nucciego</strong>.</span></p>
</li>
<li data-start="2874" data-end="3029">
<p data-start="2877" data-end="3029"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="2877" data-end="2897">Kaplica św. Rity</strong> – <strong data-start="2900" data-end="2922">&#8222;Ekstaza św. Rity&#8221;</strong> pędzla <strong data-start="2930" data-end="2952">Giacinta Brandiego</strong> (1670), a po bokach – <strong data-start="2975" data-end="2995">&#8222;Dzieje świętej&#8221;</strong> autorstwa <strong data-start="3006" data-end="3028">Pietra Locatellego</strong>.</span></p>
</li>
<li data-start="3030" data-end="3177">
<p data-start="3033" data-end="3177"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="3033" data-end="3055">Kaplica św. Piotra</strong> – grupa marmurowa <strong data-start="3074" data-end="3094">&#8222;Oddanie kluczy&#8221;</strong> dłuta <strong data-start="3101" data-end="3120">G. B. Cotignoli</strong> (1596) i „<strong data-start="3131" data-end="3145">Bóg Ojciec</strong>” ze szkoły umbryjskiej (XV w.).</span></p>
</li>
<li data-start="3178" data-end="3253">
<p data-start="3181" data-end="3253"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Drewniany <strong data-start="3191" data-end="3215">krucyfiks z XV wieku</strong> – surowy, a jednocześnie poruszający.</span></p>
</li>
</ol>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W <strong data-start="3257" data-end="3278">prawym transepcie</strong> odnajdujemy trójcę świętych: <strong data-start="3308" data-end="3351">Augustyna, Jana Ewangelistę i Hieronima</strong> – dzieło <strong data-start="3361" data-end="3373">Guercina</strong> (czyli Giovanni Barbieri). Tu też znajdziemy grób kardynała <strong data-start="3434" data-end="3457">Renato Imperialiego</strong> – projektu <strong data-start="3469" data-end="3486">Paolo Posiego</strong>, zrealizowany przez <strong data-start="3507" data-end="3527">Pietra Bracciego</strong> w <strong data-start="3530" data-end="3543">1741 roku</strong>.</span></p>
<figure id="attachment_2356" aria-describedby="caption-attachment-2356" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2356" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy118.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy118.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy118-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy118-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy118-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy118-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy118-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2356" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wnętrze bazyliki S. Agostino</span></figcaption></figure>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W <strong data-start="3548" data-end="3567">ołtarzu głównym</strong>, zaprojektowanym przez samego <strong data-start="3598" data-end="3625">Gian Lorenzo Berniniego</strong> (1627), znajduje się <strong data-start="3647" data-end="3670">bizantyjska Madonna</strong> – skromna, tajemnicza, wiekowa.</span></p>
<figure id="attachment_2352" aria-describedby="caption-attachment-2352" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2352" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy114.jpg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy114.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy114-300x225.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy114-400x300.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy114-430x323.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy114-150x113.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy114-100x75.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2352" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Ołtarz Berniniego</span></figcaption></figure>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Ale oto smaczek: po lewej stronie ołtarza spoczywa&#8230; <strong data-start="3758" data-end="3775">święta Monika</strong>, matka św. Augustyna. To nie żart! Jej <strong data-start="3815" data-end="3828">grobowiec</strong> znajduje się na lewej ścianie kaplicy obok ołtarza.</span></p>
<figure id="attachment_2354" aria-describedby="caption-attachment-2354" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2354" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy116.jpg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy116.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy116-300x225.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy116-400x300.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy116-430x323.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy116-150x113.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy116-100x75.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2354" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Kaplica z grobowcem matki św. Augustyna</span></figcaption></figure>
<p data-start="3704" data-end="4081"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W przyległej <strong data-start="3894" data-end="3917">kaplicy Bongiovanni</strong>, warto spojrzeć w górę – kopuła z „<strong data-start="3953" data-end="3971">Wniebowzięciem</strong>”, luneta z „<strong data-start="3984" data-end="4009">Apostołami nad grobem</strong>” i obraz ołtarzowy to dzieła <strong data-start="4039" data-end="4064">Giovanniego Lanfranca</strong> z <strong data-start="4067" data-end="4080">1616 roku</strong>.</span></p>
<p data-start="4083" data-end="4418"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="4083" data-end="4100">Lewy transept</strong>: marmurowa orgia baroku. Dekoracje autorstwa <strong data-start="4146" data-end="4172">Giovanni Maria Baratta</strong>, rzeźba św. Tomasza z Villanovej zaczęta przez <strong data-start="4220" data-end="4240">Melchiorre Caffà</strong>, ukończona przez <strong data-start="4258" data-end="4276">Ercole Ferratę</strong>, reliefy w stiuku <strong data-start="4295" data-end="4317">Andrea Bergondiego</strong>, a na prawej ścianie – grób kardynała <strong data-start="4356" data-end="4380">Lorenzo Imperialiego</strong> – dłuta <strong data-start="4389" data-end="4410">Domenico Guidiego</strong> (1672).</span></p>
<p data-start="4420" data-end="4445"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Kaplice po lewej stronie:</span></p>
<ol data-start="4447" data-end="4771">
<li data-start="4447" data-end="4575">
<p data-start="4450" data-end="4575"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="4450" data-end="4476">Madonna dei Pellegrini</strong> – <strong data-start="4479" data-end="4493">Caravaggio</strong>, rok <strong data-start="4499" data-end="4512">1603–1604</strong>. Tak, ten Caravaggio. Ten od długów, bójek i ciemnego światła.</span></p>
</li>
<li data-start="4576" data-end="4620">
<p data-start="4579" data-end="4620"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="4579" data-end="4595">Ukrzyżowanie</strong> – <strong data-start="4598" data-end="4619">Ventura Salimbeni</strong>.</span></p>
</li>
<li data-start="4621" data-end="4674">
<p data-start="4624" data-end="4674"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="4624" data-end="4650">Św. Klara z Montefalco</strong> – <strong data-start="4653" data-end="4673">Sebastiano Conca</strong>.</span></p>
</li>
<li data-start="4675" data-end="4719">
<p data-start="4678" data-end="4719"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="4678" data-end="4695">Św. Apollonia</strong> – <strong data-start="4698" data-end="4718">Girolamo Muziano</strong>.</span></p>
</li>
<li data-start="4720" data-end="4771">
<p data-start="4723" data-end="4771"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="4723" data-end="4748">Św. Jan z San Facondo</strong> – <strong data-start="4751" data-end="4770">Giacinto Brandi</strong>.</span></p>
</li>
</ol>
<p data-start="4773" data-end="4999"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W zakrystii – też nie byle co: dzieła <strong data-start="4811" data-end="4848">Giovanniego Francesco Romanellego</strong> („<strong data-start="4851" data-end="4876">Św. Tomasz Villanovej</strong>”), freski „<strong data-start="4888" data-end="4909">Doktorzy Kościoła</strong>” autorstwa <strong data-start="4921" data-end="4932">da Pisa</strong> oraz <strong data-start="4938" data-end="4961">krucyfiks z marmuru</strong> przypisywany <strong data-start="4975" data-end="4998">Luigiemu Capponiemu</strong>.</span></p>
<p data-start="5001" data-end="5119"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">A teraz crème de la crème, wisienka na torcie i historia, którą kochają ci, którzy lubią, gdy sacrum spotyka profanum.</span></p>
<p data-start="5121" data-end="5501"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Otóż przez wiele dekad kościół <strong data-start="5152" data-end="5169">Sant’Agostino</strong> nazywany był przez Rzymian&#8230; <strong data-start="5200" data-end="5225">&#8222;kurewskim kościołem&#8221;</strong>. Dlaczego? Po pierwsze: pochowano tu kilka słynnych przedstawicielek najstarszego zawodu świata, m.in. <strong data-start="5329" data-end="5342">Fiammettę</strong> – faworytę kardynała <strong data-start="5364" data-end="5383">Cezarego Borgii</strong>, oraz <strong data-start="5390" data-end="5410">Tullię d’Aragona</strong> wraz z matką <strong data-start="5424" data-end="5444">Giulią Ferrarese</strong> (słynną piękność tamtych czasów) i siostrą <strong data-start="5488" data-end="5500">Penelopą</strong>.</span></p>
<p data-start="5503" data-end="6044"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Po drugie – i to jest hit – w <strong data-start="5533" data-end="5546">XVI wieku</strong> prostytutki miały w tym kościele <strong data-start="5580" data-end="5597">własny sektor</strong> tuż przed ołtarzem. Za nimi siedzieli kardynałowie, a dopiero potem reszta wiernych. Może ktoś powie: „Skandal!”. Ale to miało <strong data-start="5725" data-end="5739">praktyczne</strong> zastosowanie. Gdyby panie siedziały z tyłu, to mężczyźni zamiast wpatrywać się w ołtarz, nieustannie zerkaliby za siebie, a to byłoby nie tylko niestosowne, ale i niebezpieczne – zwłaszcza przy głębokich ukłonach. Dzięki temu rozwiązaniu oczy wszystkich zwracały się ku ołtarzowi – przynajmniej w teorii.</span></p>
<p data-start="6046" data-end="6158" data-is-last-node="" data-is-only-node=""><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Bo jak się okazuje, w Rzymie nawet do zbawienia prowadzą kręte uliczki i jeszcze bardziej nieoczywiste historie.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wychodząc z kościoła <strong data-start="236" data-end="253">Sant’Agostino</strong>, zanim oddamy się dalszym spacerom po zakamarkach Rzymu, rzućmy jeszcze okiem w <strong data-start="334" data-end="342">lewo</strong> – tam, gdzie wznosi się z pozoru niepozorny, ale w rzeczywistości imponujący budynek <strong data-start="428" data-end="451">Biblioteca Angelica</strong>.</span></p>
<figure id="attachment_2357" aria-describedby="caption-attachment-2357" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2357" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy119.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy119.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy119-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy119-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy119-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy119-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy119-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2357" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Biblioteca Angelica</span></figcaption></figure>
<p data-start="215" data-end="643"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">To nie tylko kawał solidnej architektury – to <strong data-start="499" data-end="541">pierwsza publiczna biblioteka w Rzymie</strong>, założona w czasach, gdy pojęcie „biblioteka dla wszystkich” brzmiało niemal jak rewolucja społeczna.</span></p>
<p data-start="645" data-end="1039"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Za tę rewolucję odpowiadał <strong data-start="672" data-end="688">Angelo Rocca</strong>, erudyta i bibliofil z powołania, który w <strong data-start="731" data-end="744">1614 roku</strong> otworzył drzwi do wiedzy dla każdego, kto potrafił czytać&#8230; i miał trochę wolnego czasu. A jeśli nie miał – to tym bardziej powinien tam zajrzeć. Rocca nie tylko zgromadził tu tysiące tomów, ale też stworzył przestrzeń, która przez wieki miała być schronieniem dla umysłu i balsamem dla duszy.</span></p>
<p data-start="1041" data-end="1518"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W <strong data-start="1043" data-end="1056">1659 roku</strong> biblioteka doczekała się generalnej renowacji – bo nawet najbardziej szlachetna instytucja potrzebuje odświeżenia. Z pracami ruszył sam <strong data-start="1193" data-end="1216">Francesco Borromini</strong>, czyli architekt o wyobraźni tak giętkiej jak jego fasady. Po jego śmierci pałeczkę przejęli <strong data-start="1310" data-end="1326">Carlo Murena</strong> i <strong data-start="1329" data-end="1349">Luigi Vanvitelli</strong>, którzy – gdzieś między początkiem a końcem <strong data-start="1394" data-end="1408">XVII wieku</strong> – doprowadzili prace do końca, zapewniając bibliotece nową jakość, bez uszczerbku dla ducha starego porządku.</span></p>
<p data-start="1520" data-end="1828"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Od <strong data-start="1523" data-end="1536">1940 roku</strong> biblioteka stała się również <strong data-start="1566" data-end="1600">archiwum Akademii Arkadyjskiej</strong>, tej samej, która próbowała wprowadzić nieco klasycznej harmonii w chaos włoskiej literatury barokowej. A od <strong data-start="1710" data-end="1723">1975 roku</strong> instytucja ta znalazła się pod czujnym okiem <strong data-start="1769" data-end="1793">Ministerstwa Kultury</strong> – jak na skarb narodowy przystało.</span></p>
<p data-start="1830" data-end="2096"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">I teraz uwaga, bo liczby mówią same za siebie: <strong data-start="1877" data-end="1898">180 000 rękopisów</strong> – tak, <strong data-start="1906" data-end="1935">sto osiemdziesiąt tysięcy</strong>! – z czego <strong data-start="1947" data-end="1957">11 000</strong> pochodzi z <strong data-start="1969" data-end="1982">XIV wieku</strong>, a <strong data-start="1986" data-end="2003">3 000 mszałów</strong> sięga aż <strong data-start="2013" data-end="2025">IX wieku</strong>. Tyle liturgii, że można by odprawić mszę na każdą minutę tysiąclecia!</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">A jakby tego było mało, w zbiorach znajduje się też <strong data-start="2150" data-end="2169">Codex Angelicus</strong> z <strong data-start="2172" data-end="2184">IX wieku</strong> – prawdziwy biały kruk, a może raczej pergaminowy feniks. To <strong data-start="2246" data-end="2290">grecki kodeks uncjalny Nowego Testamentu</strong>, zawierający <strong data-start="2304" data-end="2330">189 pergaminowych kart</strong>, na których zapisano <strong data-start="2352" data-end="2374">Dzieje Apostolskie</strong>, <strong data-start="2376" data-end="2396">Listy Powszechne</strong> i <strong data-start="2399" data-end="2418">Listy św. Pawła</strong>. Jeden z najstarszych tego typu rękopisów – nie czytać przy kawie, bo można się z wrażenia oblać!</span></p>
<p data-start="2523" data-end="2846"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Z taką dawką wiedzy i zachwytu, czas ruszyć dalej – choć niechętnie opuszczamy te święte mury pergaminu. Przechodzimy <strong data-start="2641" data-end="2669">pod Łukiem św. Augustyna</strong>, niewielką arkadą przyklejoną do ściany klasztoru, i lądujemy na <strong data-start="2735" data-end="2763">Piazza delle Cinque Lune</strong> – placu o nazwie tak poetyckiej, że aż żal, iż dziś nie nosi jej żadna perfumeria.</span></p>
<p data-start="2848" data-end="3316"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="2848" data-end="2863">Cinque Lune</strong>, czyli <strong data-start="2871" data-end="2891">„Pięć Księżyców”</strong>, to nawiązanie do herbu znamienitej rodziny <strong data-start="2936" data-end="2951">Piccolomini</strong>, której genealogiczne gałęzie sięgały papieży, kardynałów i&#8230; zapewne kilku bardzo ambitnych kuzynów. Na rogu placu wyrasta <strong data-start="3077" data-end="3109">Palazzetto delle Cinque Lune</strong>, uroczy przykład miejskiej architektury renesansowej, którego projekt przypisuje się samemu <strong data-start="3202" data-end="3235">Antonio da Sangallo Młodszemu</strong> – czyli temu, który nawet schody potrafił zaprojektować z matematyczną precyzją.</span></p>
<figure id="attachment_2368" aria-describedby="caption-attachment-2368" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2368" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy130.jpg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy130.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy130-300x225.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy130-400x300.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy130-430x323.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy130-150x113.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy130-100x75.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2368" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Palazzetto delle Cinque Lune</span></figcaption></figure>
<p data-start="3318" data-end="3626"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Po przeciwnej stronie placu, na tylnej fasadzie <strong data-start="3366" data-end="3404">pałacu Collegio Germanico Ungarico</strong>, znajduje się coś, co w Rzymie nazywamy pieszczotliwie <strong data-start="3460" data-end="3475">„Madonella”</strong> – mała kapliczka z wizerunkiem <strong data-start="3507" data-end="3536">Matki Boskiej w Modlitwie</strong>. Cicha, skromna, obecna – jakby mówiła: „Nie zapomnij, gdzie jesteś i po co przyszedłeś”.</span></p>
<p data-start="3628" data-end="3848"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">A teraz skręcamy w lewo, gdzie zaczyna się <strong data-start="3671" data-end="3697">Corso del Rinascimento</strong> – ulica, która dziś wygląda jak typowa, szeroka arteria śródmiejska, ale skrywa historię tak burzliwą, że niejeden urbanista dostałby od niej migreny.</span></p>
<p data-start="3850" data-end="4213"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="3850" data-end="3876">Corso del Rinascimento</strong> powstało <strong data-start="3886" data-end="3908">w latach 1936–1938</strong> według projektu <strong data-start="3925" data-end="3945">Arnaldo Foschini</strong>. Było to dziecko epoki, która bardzo chciała uporządkować Rzym – niestety czasem z miłością tak intensywną, że aż destrukcyjną. Już w <strong data-start="4080" data-end="4093">1931 roku</strong> pojawiły się pierwsze plany budowy tej drogi i – jak Bóg Rzymian kocha – <strong data-start="4167" data-end="4189">aż strach pomyśleć</strong>, co mogło się wydarzyć.</span></p>
<p data-start="4215" data-end="4536"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Bo oto pierwotny projekt zakładał, że ulica przejdzie <strong data-start="4269" data-end="4297">prosto przez serce Rzymu</strong>, niszcząc po drodze <strong data-start="4318" data-end="4351">zachodnią część Piazza Navona</strong>, przecinając <strong data-start="4365" data-end="4384">Campo de&#8217; Fiori</strong>, <strong data-start="4386" data-end="4404">Piazza Farnese</strong>, a nawet legendarną <strong data-start="4425" data-end="4439">via Giulia</strong>! Można by rzec, że to jakby ktoś chciał przeciąć Giocondę na pół, żeby szybciej dotrzeć do ramy.</span></p>
<p data-start="4538" data-end="4855"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Na szczęście – dzięki protestom, rozsądkowi kilku urbanistów (i może interwencji boskiej opatrzności) – Rzym ocalał. Zamiast buldożerów przez Campo de’ Fiori, mamy dziś <strong data-start="4707" data-end="4733">Corso del Rinascimento</strong>, które łagodnie oddziela dzielnice <strong data-start="4769" data-end="4787">Sant’Eustachio</strong> i <strong data-start="4790" data-end="4801">Parione</strong>, nie wyrządzając większych szkód zabytkom i turystom.</span></p>
<p data-start="4857" data-end="5133"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">I dobrze. Bo w tym mieście, gdzie każdy kamień ma swoje imię, a każda ulica opowiada inną historię, nawet pozornie zwyczajna droga może stać się świadkiem walki między <strong data-start="5025" data-end="5054">tradycją a nowoczesnością</strong>, między <strong data-start="5063" data-end="5091">rozsądkiem a szaleństwem</strong>, między <strong data-start="5100" data-end="5132">architekturą a&#8230; betoniarką</strong>.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wędrując ulicą, nawet najbardziej roztargniony spacerowicz nie przejdzie obojętnie obok tej <strong data-start="408" data-end="433">monumentalnej budowli</strong>, która niemal wypycha się sama na pierwszy plan. Oto <strong data-start="487" data-end="505">Palazzo Madama</strong> – elegancki kolos z historią dłuższą niż włoskie debaty parlamentarne (a to nie lada osiągnięcie). Nazwa tego pałacu to nie przypadek – to <strong data-start="645" data-end="665">hołd dla kobiety</strong>, która nie tylko nosiła tytuł „madama”, ale i miała charakter bardziej żelazny niż niejeden kondotier.</span></p>
<figure id="attachment_2358" aria-describedby="caption-attachment-2358" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2358" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy120.jpg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy120.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy120-300x225.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy120-400x300.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy120-430x323.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy120-150x113.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy120-100x75.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2358" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Fasada Palazzo Madama</span></figcaption></figure>
<p data-start="770" data-end="1226"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Chodzi o <strong data-start="779" data-end="803">Margheritę d’Austria</strong>, <strong data-start="805" data-end="839">wdowę po Alessandro de’ Medici</strong> – człowieku, który miał więcej wrogów niż włoska pizza dodatków. Margherita była kobietą z klasą, polityczną intuicją i rodowodem godnym opery – córką <strong data-start="991" data-end="1011">cesarza Karola V</strong>, czyli tej samej dynastii, która rządziła pół Europy i pół Hiszpanii (nie wspominając o koloniach). To właśnie jej zawdzięczamy nazwę „<strong data-start="1147" data-end="1165">Palazzo Madama</strong>” – w końcu „Madama” brzmi dużo lepiej niż „Pałac po teściu”.</span></p>
<p data-start="1228" data-end="1887"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Sam <strong data-start="1232" data-end="1263">budynek powstał w 1503 roku</strong> dla <strong data-start="1268" data-end="1294">Giovanniego de’ Medici. </strong>Budowla od początku miała być reprezentacyjna – i nie ma w tym nic dziwnego, bo jak się jest Medyceuszem, to się nie mieszka w szeregowcu. Fasada, którą podziwiamy od frontu, jest jak rzymska arystokracja – surowa, dostojna, pełna powagi. Ale uwaga! To <strong data-start="1676" data-end="1694">tylna elewacja</strong> skrywa prawdziwą niespodziankę – <strong data-start="1728" data-end="1757">neomanierystyczna perełka</strong>, która wygląda, jakby architekt zjadł dwa tomy Vasariego i zaprojektował ją z miłością i tęsknotą za złotymi czasami manierystów.</span></p>
<figure id="attachment_2359" aria-describedby="caption-attachment-2359" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2359" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy121.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy121.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy121-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy121-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy121-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy121-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy121-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2359" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Tylna i boczna elewacja Palazzo Madama</span></figcaption></figure>
<p data-start="1889" data-end="1922"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">A co w środku? Cuda, panie, cuda!</span></p>
<p data-start="1924" data-end="2303"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wnętrze <strong data-start="1932" data-end="1950">Palazzo Madama</strong> to uczta dla oczu i umysłu. Dekoracje? <strong data-start="1990" data-end="2018">Freski Cesare Maccariego</strong>, mistrza monumentalnej narracji, który upamiętnił m.in. <strong data-start="2075" data-end="2104">Scenę oskarżenia Cycerona</strong> w Palazzo Madama – i który miał wyjątkowy talent do ożywiania ścian lepiej niż niejeden terapeuta. Kto raz spojrzy na jego kompozycje, ten już nigdy nie powie, że Senat to miejsce nudne i bezbarwne.</span></p>
<p data-start="2305" data-end="2494"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">A skoro mowa o wiedzy i książkach – w pałacu mieści się również biblioteka, której zasoby mogłyby zawstydzić niejednego bibliofila. <strong data-start="2437" data-end="2458">500 000 woluminów</strong> – tak, pół miliona! – a wśród nich:</span></p>
<ul data-start="2496" data-end="2909">
<li data-start="2496" data-end="2521">
<p data-start="2498" data-end="2521"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="2498" data-end="2518">750 manuskryptów</strong>,</span></p>
</li>
<li data-start="2522" data-end="2619">
<p data-start="2524" data-end="2619"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="2524" data-end="2542">80 inkunabułów</strong> (czyli książek drukowanych przed 1501 r., zanim Gutenberg stał się modny),</span></p>
</li>
<li data-start="2620" data-end="2643">
<p data-start="2622" data-end="2643"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="2622" data-end="2640">2000 rękopisów</strong>,</span></p>
</li>
<li data-start="2644" data-end="2701">
<p data-start="2646" data-end="2701"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="2646" data-end="2658">8000 map</strong>, (czyli nawet bez GPS trafisz do Indii),</span></p>
</li>
<li data-start="2702" data-end="2733">
<p data-start="2704" data-end="2733"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="2704" data-end="2730">1000 dzieł z XIV wieku</strong>,</span></p>
</li>
<li data-start="2734" data-end="2909">
<p data-start="2736" data-end="2909"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">oraz <strong data-start="2741" data-end="2760">2450 periodyków</strong>, zarówno <strong data-start="2770" data-end="2803">włoskich, jak i zagranicznych</strong> – dla tych, którzy chcą wiedzieć, co w polityce piszczy, zarówno na Półwyspie Apenińskim, jak i poza nim.</span></p>
</li>
</ul>
<p data-start="2911" data-end="3295"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Czy to wszystko? Nie – bo <strong data-start="2937" data-end="2953">od 1948 roku</strong> <strong data-start="2954" data-end="2972">Palazzo Madama</strong> to <strong data-start="2976" data-end="3024">oficjalna siedziba Senatu Republiki Włoskiej</strong>. To tutaj zbierają się senatorowie, by debatować, głosować, przemawiać i – czasem – coś uchwalać. Budynek, który niegdyś był prywatną rezydencją madamy z dynastii Habsburgów, dziś tętni polityką, a jego stare mury słyszały więcej dyskusji niż niejeden rzymski amfiteatr.</span></p>
<p data-start="3297" data-end="3668"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Można powiedzieć, że <strong data-start="3318" data-end="3336">Palazzo Madama</strong> to jak Rzym w pigułce – pełen historii, sztuki, kobiecych intryg, męskich decyzji i bibliotek, które wiedzą więcej niż ich właściciele. I choć nie każdy wejdzie do środka (chyba że zostaniesz senatorem lub wycieczką VIP), to nawet z zewnątrz budynek ten mówi jedno: „Tu się dzieje historia – na żywo, codziennie, od pięciu wieków”.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Po tej samej stronie ulicy, w cieniu <strong data-start="367" data-end="385">Palazzo Madama</strong>, wyrasta kolejny architektoniczny olbrzym – <strong data-start="430" data-end="456">Palazzo della Sapienza</strong>, czyli dawny gmach <strong data-start="476" data-end="520">Średniowiecznego Uniwersytetu Rzymskiego</strong>.</span></p>
<figure id="attachment_2360" aria-describedby="caption-attachment-2360" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2360" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy122.jpg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy122.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy122-300x225.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy122-400x300.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy122-430x323.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy122-150x113.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy122-100x75.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2360" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Palazzo della Sapienza</span></figcaption></figure>
<p data-start="330" data-end="847"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Miejsce to tętniło życiem intelektualnym, zanim to było modne – a nawet zanim wynaleziono kawę. Założony został w <strong data-start="636" data-end="649">1303 roku</strong> przez nie byle kogo, bo przez <strong data-start="680" data-end="707">papieża Bonifacego VIII</strong>, tego samego, który potrafił się pokłócić z królem Francji i nie miał nic przeciwko noszeniu tiary z trzema koronami (bo jedna to za mało).</span></p>
<p data-start="849" data-end="1188"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="849" data-end="885">Studenci uczęszczali do Sapienzy</strong> aż do <strong data-start="892" data-end="905">1935 roku</strong>, kiedy to postanowiono dać im trochę więcej przestrzeni niż mury średniowieczne i przenieść uczelnię do <strong data-start="1010" data-end="1041">Miasteczka Uniwersyteckiego</strong> w dzielnicy <strong data-start="1054" data-end="1069">San Lorenzo</strong>, nieopodal stacji <strong data-start="1088" data-end="1101">Tiburtina</strong>. Ponoć niektórzy z nich do dziś błąkają się po tamtych okolicach, szukając dziekanatu.</span></p>
<p data-start="1190" data-end="1587"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Ale wróćmy do naszej <strong data-start="1211" data-end="1223">Sapienzy</strong>, bo sam budynek to historia w kamieniu. Przez wieki przechodził liczne renowacje, ale to ta z <strong data-start="1318" data-end="1331">1632 roku</strong> zasługuje na szczególną uwagę. Przeprowadził ją <strong data-start="1380" data-end="1403">Francesco Borromini</strong>, architekt ekscentryczny, utalentowany, a przy tym z charakterem ostrzejszym niż jego spirale. To właśnie on nadał gmachowi obecny wygląd, który łączy powagę nauki z fantazją baroku.</span></p>
<p data-start="1589" data-end="1965"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Dziś w tym pałacu mieści się <strong data-start="1618" data-end="1639">Archiwum Miejskie</strong>, a jego zbiory to prawdziwy skarb dla miłośników historii. Znajdziemy tu dokumenty sięgające aż <strong data-start="1736" data-end="1748">IX wieku</strong> – czyli czasy, kiedy Rzym był raczej miastem wspomnień niż imperium. Kartki, pergaminy, zapiski, dekrety i cała masa dokumentów, które można by wykorzystać jako scenariusz do dziesięciu sezonów serialu historycznego.</span></p>
<p data-start="1967" data-end="2184"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">A teraz uwaga – wchodzimy do środka. Przekraczamy monumentalny portal i znajdujemy się na <strong data-start="2057" data-end="2081">arkadowym dziedzińcu</strong>, eleganckim i proporcjonalnym niczym traktat Arystotelesa. A na jego końcu… <em data-start="2158" data-end="2166">co to?</em> Czy dobrze widzę?</span></p>
<p data-start="2186" data-end="2413"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Tak! <strong data-start="2191" data-end="2203">Kościół!</strong> I to nie byle jaki – to słynny <strong data-start="2235" data-end="2269">kościół Sant’Ivo alla Sapienza</strong>. Pytanie ciśnie się na usta: <strong data-start="2299" data-end="2357">Kościół wewnątrz świeckiego budynku uniwersyteckiego?!</strong> Cóż, drodzy Państwo – <strong data-start="2380" data-end="2411">takie rzeczy tylko w Rzymie</strong>.</span></p>
<figure id="attachment_2362" aria-describedby="caption-attachment-2362" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2362" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy124.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy124.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy124-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy124-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy124-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy124-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy124-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2362" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Z lewej: widok na fasadę Palazzo della Sapienza; z prawej: dziedziniec pałacu z kościołem S. Ivo</span></figcaption></figure>
<p data-start="2415" data-end="2687"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Na początku była tu tylko skromna kapliczka, którą rozebrano w <strong data-start="2478" data-end="2491">XVI wieku</strong>, by zrobić miejsce na coś bardziej godnego – i bardziej spektakularnego. W <strong data-start="2567" data-end="2580">1642 roku</strong> ruszyła budowa świątyni pod kierunkiem nie kogo innego jak <strong data-start="2640" data-end="2656">Borrominiego</strong>. Ten to dopiero się rozkręcił!</span></p>
<p data-start="2689" data-end="3285"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Kościół <strong data-start="2697" data-end="2723">Sant’Ivo alla Sapienza</strong> to istny majstersztyk – <strong data-start="2748" data-end="2777">barokowy cud architektury</strong> o kształcie, który niejednego przyprawia o zdumienie. Z góry wygląda bowiem&#8230; jak <strong data-start="2861" data-end="2873">pszczoła</strong>. Tak, dobrze czytasz – <strong data-start="2897" data-end="2909">pszczoła</strong>. Skąd taki pomysł? Otóż <strong data-start="2934" data-end="2953">spiralna kopuła</strong> z latarnią zakończoną krzyżem przypomina <strong data-start="2995" data-end="3004">żądło</strong>, a to wszystko nawiązuje do <strong data-start="3033" data-end="3057">herbu rodu Barberini</strong>, który zdobiły – zgadnij co – <strong data-start="3088" data-end="3105">trzy pszczoły</strong>. A że fundatorem świątyni był <strong data-start="3136" data-end="3167">papież Urban VIII Barberini</strong>, wszystko zaczyna mieć sens. Zresztą, w Rzymie architektura i heraldyka często chodzą pod rękę – jak senat i kłótnia.</span></p>
<p data-start="3287" data-end="3581"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Ale to nie wszystko. Na <strong data-start="3311" data-end="3332">elewacji świątyni</strong> znajdziemy również <strong data-start="3352" data-end="3363">gołębie</strong>, czyli <strong data-start="3371" data-end="3392">symbol rodu Chigi</strong>, ponieważ <strong data-start="3403" data-end="3459">budowę ukończono za pontyfikatu Aleksandra VII Chigi</strong>. To tak, jakby Borromini stworzył architektoniczną kartkę świąteczną dla papieskich rodów: „Z miłością – Wasz Francesco”.</span></p>
<figure id="attachment_2361" aria-describedby="caption-attachment-2361" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2361" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy123.jpg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy123.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy123-300x225.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy123-400x300.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy123-430x323.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy123-150x113.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy123-100x75.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2361" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Dziedziniec Palazzo della Sapienza</span></figcaption></figure>
<p data-start="3583" data-end="3794"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Dzięki temu wszystkiemu <strong data-start="3607" data-end="3633">Sant’Ivo alla Sapienza</strong> to dziś jedna z <strong data-start="3650" data-end="3698">najpiękniejszych barokowych świątyń w Rzymie</strong> – śmiało może stawać w szranki z bardziej znanymi koleżankami z centrum. A co się działo potem?</span></p>
<p data-start="3796" data-end="4114"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W <strong data-start="3798" data-end="3811">1870 roku</strong>, po zjednoczeniu Włoch, kościół został <strong data-start="3851" data-end="3864">zamknięty</strong> i – o zgrozo – zamieniony w <strong data-start="3893" data-end="3940">magazyn książek Biblioteki Aleksandryjskiej</strong>. Czyli ze świątyni ducha do świątyni wiedzy, choć nieco zakurzonej. Dopiero w <strong data-start="4019" data-end="4032">1926 roku</strong> kościół <strong data-start="4041" data-end="4066">ponownie konsekrowano</strong>, przywracając mu dawną funkcję i należny blask.</span></p>
<figure id="attachment_2364" aria-describedby="caption-attachment-2364" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2364" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy126.jpg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy126.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy126-300x225.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy126-400x300.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy126-430x323.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy126-150x113.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy126-100x75.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2364" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Fontanna na elewacji bocznej Palazzo della Sapienza</span></figcaption></figure>
<p data-start="4116" data-end="4468"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wewnątrz znajdziemy <strong data-start="4136" data-end="4179">główny ołtarz autorstwa G.B. Continiego</strong>, a w nim malowidło, które samo w sobie jest jak skrzyżowanie fresku z chórem anielskim: <strong data-start="4268" data-end="4356">„Święci Ivo, Leon, Pantaleon, Łukasz i Katarzyna Aleksandryjska w anielskiej chwale”</strong> – dzieło <strong data-start="4366" data-end="4387">Pietro da Cortony</strong>, mistrza włoskiego baroku, który potrafił pomieścić pół nieba na jednej ścianie.</span></p>
<p data-start="4475" data-end="4732" data-is-last-node="" data-is-only-node=""><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Tak oto <strong data-start="4483" data-end="4495">Sapienza</strong>, miejsce nauki i modlitwy, staje się jednym z najbardziej niezwykłych punktów na mapie Rzymu – gdzie nauka spotyka się z architekturą, a pszczoły latają po kopułach. A teraz ruszajmy dalej – Rzym jeszcze nie powiedział ostatniego słowa!</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Po wyjściu z majestatycznego <strong data-start="243" data-end="269">Palazzo della Sapienza</strong>, kierujemy wzrok na drugą stronę ulicy, gdzie rozciąga się kolejny potężny gmach. Ale chwileczkę – czy to… kościół? Tak, zgadliście! To <strong data-start="406" data-end="436">San Giacomo degli Spagnoli</strong>, znany także jako <strong data-start="455" data-end="489">Nostra Signora del Sacro Cuore</strong>.</span></p>
<figure id="attachment_2363" aria-describedby="caption-attachment-2363" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2363" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy125.jpg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy125.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy125-300x225.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy125-400x300.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy125-430x323.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy125-150x113.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy125-100x75.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2363" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Tylna elewacja S. Giacomo degli Spagnoli</span></figcaption></figure>
<p data-start="214" data-end="747"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Może nazwa nie brzmi od razu dzwonkowato, ale jeśli byliście kiedyś na <strong data-start="562" data-end="579">Piazza Navona</strong>, to ten kościół już powinniście kojarzyć – zwłaszcza z przodu. Teraz mamy okazję podziwiać jego mniej znaną stronę – czyli tylną elewację, która wcale nie jest gorsza.</span></p>
<p data-start="749" data-end="966"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Na uwagę zasługuje zwłaszcza <strong data-start="778" data-end="807">długa i przepiękna loggia</strong>, która zdobi tę ścianę niczym koronę na głowie damy. To takie rzymskie „wow”, które możesz odkryć, jeśli tylko podniesiesz wzrok zza notatek lub przewodnika.</span></p>
<p data-start="968" data-end="1373"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Ale nie zatrzymujmy się zbyt długo – dalej po tej samej stronie ulicy czeka na nas mała niespodzianka. Zauważamy bowiem wąską uliczkę, która prowadzi do urokliwego, niemal ukrytego placyku – <strong data-start="1159" data-end="1181">Piazza de’ Massimi</strong>. Nazwa tej przestrzeni nie jest przypadkowa – pochodzi od starożytnej, szlachetnej rodziny <strong data-start="1273" data-end="1284">Massimi</strong>, która już od roku <strong data-start="1304" data-end="1311">999</strong> zadomowiła się w Wiecznym Mieście, a jej wpływy czuć do dziś.</span></p>
<p data-start="1375" data-end="1930"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Na tym niewielkim, klimatycznym placu króluje budynek o nazwie <strong data-start="1438" data-end="1457">Palazzo Massimo</strong> – najstarszy zachowany w Rzymie pałac należący do tej właśnie rodziny.</span></p>
<figure id="attachment_2367" aria-describedby="caption-attachment-2367" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2367" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy129.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy129.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy129-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy129-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy129-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy129-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy129-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2367" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Z lewej: Palazzo Massimo; z prawej: kolumna na Piazza de Massimi</span></figcaption></figure>
<p data-start="1375" data-end="1930"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wzniesiony został w <strong data-start="1549" data-end="1561">XV wieku</strong> według projektu zdolnego architekta <strong data-start="1598" data-end="1623">Baldassare Peruzziego</strong>. To nie jest zwykła rezydencja – fasada budynku zdobią <strong data-start="1679" data-end="1706">monochromatyczne freski</strong>, które malowniczo ilustrują sceny zarówno ze Starego, jak i Nowego Testamentu. Jeśli ktoś się zastanawia, co wówczas oznaczała „monochromatyczność”, niech wyobrazi sobie, że to taki renesansowy Instagram w odcieniach sepii.</span></p>
<p data-start="1932" data-end="2337"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Te freski powstały w <strong data-start="1953" data-end="1966">1523 roku</strong> z okazji niezwykle ważnego wydarzenia – ślubu <strong data-start="2013" data-end="2031">Angelo Massimo</strong> z <strong data-start="2034" data-end="2066">Antoniettą Planca Incoronati</strong>. Romantyczne? Jak najbardziej! Kto by pomyślał, że na ich cześć można było ozdobić całą fasadę monumentalnym dziełem sztuki. Za autorstwo fresków najprawdopodobniej odpowiadają uczniowie <strong data-start="2254" data-end="2276">Daniela z Volterry</strong>, co tylko podkreśla jakość artystyczną tego przedsięwzięcia.</span></p>
<p data-start="2339" data-end="2774"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Portal prowadzący do wnętrza jest równie piękny, choć nieco zaniedbany – ale cóż, kto z nas nie ma swoich lepszych i gorszych dni? Towarzyszą mu dwie pary łukowatych drzwi z intrygującymi inskrypcjami: <strong data-start="2541" data-end="2563">„CAMILLIS MAXIMUS”</strong> oraz <strong data-start="2569" data-end="2599">„RESTITUIT AD MDCCCLXXVII”</strong>, które przypominają o ważnej restauracji budynku przeprowadzonej w <strong data-start="2667" data-end="2680">1877 roku</strong>. Taki napis to jak rzymski zegar, który mówi: „Byłem tu od wieków, i jeszcze trochę postoję”.</span></p>
<p data-start="2776" data-end="3119"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Ale to nie koniec atrakcji na placu! Od <strong data-start="2816" data-end="2829">1950 roku</strong> strzeże go imponująca <strong data-start="2852" data-end="2863">kolumna</strong>, która jest reliktem starożytnego <strong data-start="2898" data-end="2918">Odeonu Domicjana</strong>.</span></p>
<figure id="attachment_2378" aria-describedby="caption-attachment-2378" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2378" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy141.jpg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy141.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy141-300x225.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy141-400x300.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy141-430x323.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy141-150x113.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy141-100x75.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2378" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Starożytny Rzym; widok na Stadio Domiziano (dziś Piazza Navona) i Odeon Domicjana</span></figcaption></figure>
<p data-start="2776" data-end="3119"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Odeon, choć brzmi trochę jak nazwa modnego klubu, to w rzeczywistości był teatrem rzymskim – co ciekawe – sąsiadującym z dzisiejszym <strong data-start="3053" data-end="3070">Piazza Navona</strong>, które kiedyś nazywało się Stadionem Domicjana.</span></p>
<p data-start="3121" data-end="3439"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Teatr ten składał się z aż <strong data-start="3148" data-end="3168">90 takich kolumn</strong>, z których właśnie jedna tu stoi, mierząc aż <strong data-start="3214" data-end="3237">10 metrów wysokości</strong>! Co więcej, kolumna pochodzi z roku <strong data-start="3274" data-end="3285">96 n.e.</strong>, czyli gdy cesarzem był Domicjan, ten sam, który miał wielkie ambicje i równie wielką niechęć do tych, którzy mu się nie podobali (ale to inna historia).</span></p>
<p data-start="3441" data-end="3790"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Odeon miał średnicę około <strong data-start="3467" data-end="3481">100 metrów</strong> i mógł pomieścić aż <strong data-start="3502" data-end="3517">10 600 osób</strong> – co jak na starożytność było niczym wielka arena koncertowa czy hala sportowa dzisiejszych czasów. Tu odbywały się głównie <strong data-start="3642" data-end="3659">przesłuchania</strong> i <strong data-start="3662" data-end="3683">koncerty muzyczne</strong>, co pokazuje, że Rzymianie kochali zarówno prawo, jak i dobrą rozrywkę – a najlepiej jedno i drugie naraz.</span></p>
<p data-start="185" data-end="747"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Obok imponującego <strong data-start="203" data-end="222">Palazzo Massimo</strong> stoi dość niepozorny budynek klasztoru świętego Pantaleona. Kim był ów Pantaleon? Otóż ten gość nie był byle kim – żył na przełomie III i IV wieku naszej ery i zapisał się w historii jako wielki <strong data-start="418" data-end="447">męczennik chrześcijaństwa</strong> oraz… lekarz. Tak, lekarz! A nie byle jaki, bo po nawróceniu się na chrześcijaństwo zaczął leczyć ludzi <strong data-start="552" data-end="566">bezpłatnie</strong> – co w czasach, gdy medycyna bywała bardziej szarlatańska niż dzisiejsze „cudowne” diety, było aktem prawdziwej odwagi i – nie oszukujmy się – przysporzyło mu wielu nieprzyjaciół.</span></p>
<p data-start="749" data-end="1100"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Kiedy odmówił cesarzowi wyrzeczenia się wiary, został poddany okrutnym torturom, a potem ścięty. Jego wspomnienie liturgiczne przypada dokładnie na dzień egzekucji, czyli 27 lipca.</span></p>
<p data-start="1102" data-end="1604"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Relikwie św. Pantaleona są przechowywane w dwóch ważnych miejscach: w <strong data-start="1172" data-end="1184">Madrycie</strong> i w <strong data-start="1189" data-end="1199">Lyonie</strong>. Szczególnie słynna jest ta hiszpańska – <strong data-start="1241" data-end="1270">ampułka z zakrzepłą krwią</strong>, która każdego roku, dokładnie 27 lipca, „ożywia się” i zmienia stan skupienia na płynny. No i tu pytanie: czy to cud? Czy może magia? A może chemia? W końcu naukowcy, którzy się temu przyjrzeli, stwierdzili, że ta ciecz ma… właściwości ludzkiej krwi. No cóż, magia czy nauka – niech każdy sam oceni, ale efekt robi wrażenie, prawda?</span></p>
<p data-start="1606" data-end="1990"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wracając do klasztoru – w roku <strong data-start="1637" data-end="1645">1612</strong> budynek kupił i przekształcił w swoje centrum święty Józef Kalasanty, hiszpański duchowny i założyciel zakonu Pijarów, czyli oficjalnie Zgromadzenia Pawłowego dla Ubogich Matki Bożej od Szkół Pobożnych. Brzmi dostojnie, co? Ten zakon do dziś ma tu swój <strong data-start="1899" data-end="1925">Dom Generalny i Zarząd</strong>, więc miejsce tętni życiem duchowym, edukacyjnym i historycznym.</span></p>
<p data-start="1992" data-end="2276"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Teraz wróćmy na <strong data-start="2008" data-end="2034">Corso del Rinascimento</strong>. W tym miejscu ulica szeroko się otwiera na plac zwany <strong data-start="2090" data-end="2111">Largo dei Sediari</strong> – nieco zapomniany, ale niezwykle urokliwy. Po lewej stronie, zaraz na początku placu, zauważamy wąską uliczkę – <strong data-start="2225" data-end="2249">via del Teatro Valle</strong> – a tam właśnie zmierzamy.</span></p>
<p data-start="2278" data-end="2839"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Na samym początku uliczki rzuca się w oczy fasada budynku <strong data-start="2336" data-end="2352">Teatro Valle</strong>. Co ciekawe, ta część pochodzi z <strong data-start="2386" data-end="2399">1530 roku</strong> i jest dziełem zdolnego architekta <strong data-start="2435" data-end="2455">Lorenzo Lottiego</strong>, znanego też jako <strong data-start="2474" data-end="2488">Lorenzetto</strong> (bo przecież kto by nie chciał mieć takiego przezwiska?). Teatr ufundował kardynał <strong data-start="2572" data-end="2594">Andrea Della Valle</strong>, a po jego śmierci w <strong data-start="2616" data-end="2629">1534 roku</strong> budynek przeszedł w ręce jego bratanicy <strong data-start="2670" data-end="2694">Faustyny Della Valle</strong>, która była żoną <strong data-start="2712" data-end="2733">Camillo Capranica</strong>. To właśnie wtedy zaczęto nazywać pałac <strong data-start="2774" data-end="2795">Palazzo Capranica</strong> – nazwisko rodzinne ważniejsze niż „Teatr”?</span></p>
<figure id="attachment_2366" aria-describedby="caption-attachment-2366" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2366" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy128.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy128.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy128-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy128-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy128-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy128-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy128-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2366" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Palazzo Capranica (Teatro Valle)</span></figcaption></figure>
<p data-start="2841" data-end="3159"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W latach <strong data-start="2850" data-end="2863">1726-1727</strong> pałac przeszedł dużą rozbudowę wg projektu <strong data-start="2907" data-end="2929">Tommaso Morelliego</strong>. Wewnątrz powstał wtedy niewielki, drewniany teatr rodzinny, który z hukiem otwarto 7 stycznia 1727 roku spektaklem „Matylda”. Można sobie wyobrazić, że był to hit tamtych czasów.</span></p>
<p data-start="3161" data-end="3699"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Ale to nie koniec metamorfoz! W latach <strong data-start="3200" data-end="3213">1820-1879</strong> dokonano kolejnej przebudowy, tym razem pod kierunkiem architektów <strong data-start="3281" data-end="3303">Giuseppe Valadiera</strong> i <strong data-start="3306" data-end="3328">Giuseppe Camporese</strong>. To właśnie wtedy drewniany teatr zastąpiono murowanym, znacznie większym i bardziej godnym rzymskiej publiczności. Nad wejściem do budynku widnieje napis:</span><br data-start="3484" data-end="3487" /><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="3487" data-end="3547">„GENS CAPRANICA OPERIBUS AMPLIATIS RESTITUIT MDCCCLXXIX”</strong>,</span><br data-start="3548" data-end="3551" /><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">czyli mówiąc po naszemu – rodzina Capranica odnowiła i rozbudowała ten budynek w roku 1879. Widać, że historia jest tu pielęgnowana na każdym kroku.</span></p>
<figure id="attachment_2365" aria-describedby="caption-attachment-2365" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2365" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy127.jpg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy127.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy127-300x225.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy127-400x300.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy127-430x323.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy127-150x113.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy127-100x75.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2365" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Boczna ściana teatru</span></figcaption></figure>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Idziemy dalej via del Teatro Valle i skręcamy w prawo, aby obejrzeć boczną ścianę teatru. Zdobiona jest ośmioma półkolumnami w stylu <strong data-start="3834" data-end="3845">jońskim</strong> – czyli trochę greckiego porządku, ale rzymska elegancja zawsze robi swoje. Wewnątrz teatru możemy zobaczyć kurtynę z <strong data-start="3964" data-end="3977">1900 roku</strong>, namalowaną przez artystę <strong data-start="4004" data-end="4020">Ridolfiniego</strong> – jakby scena potrzebowała swojego malarskiego dresingu.</span></p>
<figure id="attachment_2377" aria-describedby="caption-attachment-2377" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2377" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy140.jpg" alt="" width="600" height="399" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy140.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy140-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy140-400x266.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy140-430x286.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy140-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy140-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2377" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wnętrze Teatro Valle</span></figcaption></figure>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">W latach 30. XX wieku sufit teatru przemalował <strong data-start="4126" data-end="4147">Silvio Galimberti</strong>, a w 1970 roku przeprowadzono minimalne zmiany techniczne, by dostosować budynek do wymogów bezpieczeństwa przeciwpożarowego. Cóż, nawet stare ściany muszą czasem pójść na kurs BHP.</span></p>
<p data-start="164" data-end="556"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><strong data-start="164" data-end="200">Wróćmy na Corso del Rinascimento</strong> – tę reprezentacyjną arterię w sercu historycznego Rzymu. Po drugiej stronie ulicy wznosi się okazały <strong data-start="303" data-end="336">kościół S. Andrea Della Valle</strong>, prawdziwy klejnot baroku. Jednak dziś go <strong data-start="379" data-end="407">ominiemy szerokim łukiem</strong> — zajmiemy się nim podczas innej, równie fascynującej wyprawy. Czasami trzeba wiedzieć, kiedy odpuścić, by mieć co odkrywać następnym razem, prawda?</span></p>
<p data-start="558" data-end="1225"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Zamiast tego pójdziemy wzdłuż jego prawej strony, uliczką <strong data-start="616" data-end="636">via dei Chiavari</strong>, aż dotrzemy do placu <strong data-start="659" data-end="680">Largo del Pallaro</strong>. Stamtąd skręcimy w prawo na uliczkę <strong data-start="718" data-end="740">via di Grottapinta</strong>, gdzie czeka na nas budynek o kształcie przypominającym łuk.</span></p>
<figure id="attachment_2371" aria-describedby="caption-attachment-2371" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2371" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy133.jpg" alt="" width="600" height="450" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy133.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy133-300x225.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy133-400x300.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy133-430x323.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy133-150x113.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy133-100x75.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2371" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Budynek wytyczający granicę Teatru Pompejusza</span></figcaption></figure>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">I tu zaczyna się magia — stoimy dokładnie tam, gdzie kiedyś znajdowała się scena legendarnego <strong data-start="896" data-end="917">Teatru Pompejusza</strong>! Ten teatr, wzniesiony w roku <strong data-start="948" data-end="961">55 p.n.e.</strong>, był gigantem swojej epoki: miał średnicę aż 150 metrów i mógł pomieścić <strong data-start="1035" data-end="1052">18 000 widzów</strong>. Wyobraźcie sobie tłumy, które tu przychodziły na przedstawienia, plotki, polityczne spory i wieczorne spotkania. To był prawdziwy starożytny Broadway — tylko bez popcornu.</span></p>
<p data-start="1227" data-end="1509"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Tuż obok stoi <strong data-start="1241" data-end="1281">były kościół S. Maria in Grottapinta</strong> z <strong data-start="1284" data-end="1297">1291 roku</strong>, który był siedzibą Bractwa Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny. Po dekonsekracji w <strong data-start="1394" data-end="1407">1926 roku</strong> stracił swoje sakralne funkcje, ale nadal stoi — jak staruszek, który nie chce odejść ze sceny życia.</span></p>
<p data-start="1511" data-end="2196"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Idąc dalej, wrócimy na via dei Chiavari, skierujemy się w prawo, a potem w pierwszą uliczkę po lewej, dochodząc do via del Monte della Farina, gdzie skręcimy ponownie w lewo. Wkrótce napotkamy wąski przesmyk po prawej stronie — <strong data-start="1739" data-end="1759">via dei Barbieri</strong>. Nazwa ulicy zdradza jej średniowieczną specjalizację: tu w XV wieku golibrodzi mieli swoje zakłady. Ale nie myślcie, że zajmowali się tylko strzyżeniem brody i wąsów — nie, byli ówcześnie czymś na kształt chirurgów i dentystów jednocześnie! Puszczanie krwi, wyrywanie zębów, opatrywanie ran — to wszystko było na ich liście obowiązków. Można powiedzieć, że to była jedna z pierwszych „kliniki 24/7”, tylko bez klimatyzacji i telewizji.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Na tej uliczce znajduje się mały, ale niezwykle ciekawy kościółek <strong data-start="2264" data-end="2281">Gesù Nazareno</strong>, powstały w <strong data-start="2294" data-end="2307">1560 roku</strong>.</span></p>
<figure id="attachment_2372" aria-describedby="caption-attachment-2372" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2372" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy134.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy134.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy134-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy134-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy134-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy134-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy134-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2372" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Kościół Gesù Nazareno</span></figcaption></figure>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Początkowo nosił wezwanie świętych <strong data-start="2344" data-end="2363">Cosmy i Damiana</strong>, patronów fryzjerów, farmaceutów i lekarzy — czyli całkiem spora branża, jak na jedną świątynię. W <strong data-start="2463" data-end="2476">1722 roku</strong> przeszedł renowację, a swoje obecne wezwanie nosi od <strong data-start="2530" data-end="2543">1896 roku</strong>. Tak, ten kościółek zmieniał tożsamość bardziej niż niejeden celebryta na Instagramie.</span></p>
<p data-start="2632" data-end="3476"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Troszkę dalej, pod numerem 6, stoi <strong data-start="2667" data-end="2700">Palazzo Cavallerini Lazzaroni</strong>. To tu w <strong data-start="2710" data-end="2723">1784 roku</strong> otwarto pierwszą we Włoszech publiczną szkołę dla osób niesłyszących — w czasach, gdy o inkluzji społecznej nikt jeszcze nie mówił, to był prawdziwy przełom. Po roku <strong data-start="2890" data-end="2898">1870</strong> budynek służył jako siedziba Narodowego Banku Włoskiego, a po <strong data-start="2961" data-end="2974">1886 roku</strong> — jako Filharmonia. Dziś to luksusowe apartamenty — bo jak wiadomo, architektura jest bardziej opłacalna, gdy staje się miejscem do mieszkania, a nie tylko pamiętnikiem historii. Hol wejściowy zdobi emblemat papieża <strong data-start="3191" data-end="3213">Klemensa X Altieri</strong> oraz sarkofag z IV wieku z płaskorzeźbami przedstawiającymi polowania na dziki i jelenie — wyobraźcie sobie, jak wyglądały spotkania myśliwych 1600 lat temu! W środku można też podziwiać freski Giacinto i jego syna Ludovico — artystyczna dynastia jak się patrzy.</span></p>
<p data-start="3478" data-end="4098"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Wracamy na via del Monte della Farina, by już za chwilę skręcić w prawo na <strong data-start="3553" data-end="3572">via del Sudario</strong>. Po prawej stronie widać kościół <strong data-start="3606" data-end="3621">SS. Sudario</strong>, powstały w latach <strong data-start="3641" data-end="3654">1604-1605</strong> i odrestaurowany między <strong data-start="3679" data-end="3694">1660 a 1690</strong> pod czujnym okiem architekta <strong data-start="3724" data-end="3745">Carlo Rainaldiego</strong>.</span></p>
<figure id="attachment_2373" aria-describedby="caption-attachment-2373" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2373" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy135.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy135.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy135-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy135-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy135-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy135-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy135-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2373" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Kościół SS. Sudario</span></figcaption></figure>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Głównym skarbem tego miejsca jest ołtarz z dziełem <strong data-start="3798" data-end="3821">Antonio Gherardiego</strong> – Pietą, a po lewej stronie świątyni podziwiać można obraz <strong data-start="3881" data-end="3913">Błogosławionego Amadeusza IX</strong> autorstwa <strong data-start="3924" data-end="3954">Giovanni Domenico Cerriego</strong>. W zakrystii znajdują się natomiast &#8222;Sceny pasyjne&#8221; autorstwa <strong data-start="4017" data-end="4037">Lazzaro Baldiego</strong> — to jak galeria sztuki z historią zbawienia w roli głównej.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Pod numerem 44 dostrzeżemy <strong data-start="4127" data-end="4148">Casa del Burcardo</strong>, wybudowaną w <strong data-start="4163" data-end="4176">1503 roku</strong> przez <strong data-start="4183" data-end="4207">Giovanni Burckhardta</strong>, który przywiózł ze sobą nutkę niemieckiego stylu późnego gotyku.</span></p>
<figure id="attachment_2375" aria-describedby="caption-attachment-2375" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2375" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy137.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy137.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy137-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy137-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy137-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy137-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy137-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2375" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Casa del Burcardo</span></figcaption></figure>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Budynek powstał wokół dawnej wieży, zwanej &#8222;Argentyna&#8221; — od nazwy miasta, z którego pochodził Burckhardt, czyli <strong data-start="4386" data-end="4402">Argentoratum</strong> (dziś Strasbourg). Wieża ta dała nazwę pobliskiemu placowi — <strong data-start="4464" data-end="4492">Largo di Torre Argentina</strong>. Wieża przetrwała do naszych czasów, ale jest ukryta, niewidoczna z zewnątrz — jak starożytny ninja w centrum miasta. Budynek słynie z pięknej, długiej loggii kolumnowej oraz mieszczącej się tu biblioteki i muzeum teatralnego Towarzystwa Autorów i Wydawców, z kolekcją ponad 30 000 specjalistycznych włoskich ksiąg, masek komediowych, kostiumów słynnych aktorów i zbioru marionetek — czyli prawdziwa skarbnica teatralnych tajemnic.</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Naprzeciwko stoi skromny kościółek <strong data-start="4961" data-end="4991">S. Giuliano dei Fiamminghi</strong>, który zaczął życie jako niewielka kaplica ufundowana przez papieża <strong data-start="5060" data-end="5076">Grzegorza II</strong> w VIII wieku.</span></p>
<figure id="attachment_2374" aria-describedby="caption-attachment-2374" style="width: 600px" class="wp-caption aligncenter"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2374" src="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy136.jpg" alt="" width="600" height="400" srcset="https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy136.jpg 600w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy136-300x200.jpg 300w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy136-400x267.jpg 400w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy136-430x287.jpg 430w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy136-150x100.jpg 150w, https://zagubieniwrzymie.pl/wp-content/uploads/2020/04/eustachy136-100x67.jpg 100w" sizes="auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px" /><figcaption id="caption-attachment-2374" class="wp-caption-text"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Kościół S. Giuliano dei Fiamminghi</span></figcaption></figure>
<p data-start="4926" data-end="5438"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Towarzyszył jej szpitalik dla belgijskich pielgrzymów, gdzie w <strong data-start="5154" data-end="5167">1094 roku</strong> zatrzymał się Robert z Flandrii, zwany Robertem II Jerozolimskim, przybywający do Rzymu na pierwszą krucjatę. Kaplica została przekształcona w kościół w latach <strong data-start="5328" data-end="5341">1680-1682</strong> i do dziś jest Narodowym Kościołem Belgii — trochę jak ambasada Belgii w sercu Wiecznego Miasta.</span></p>
<p data-start="5440" data-end="5562"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Na końcu uliczki, pod numerem 14, znajduje się jeszcze <strong data-start="5495" data-end="5524">Palazzo Caffarelli Vidoni</strong> — cichy świadek historii i elegancji.</span></p>
<p data-start="5564" data-end="5810"><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">I tak oto dochodzimy do końca naszego spaceru po dzielnicy <strong data-start="5623" data-end="5639">S. Eustachio</strong>. Przed nami rozciąga się plac <strong data-start="5670" data-end="5698">Largo di Torre Argentina</strong>, którego tajemnice i historie poznacie podczas kolejnego spaceru — obiecuję, będzie równie porywająco, co dziś!</span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">——————————-</span><br />
<span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Podoba Ci się Spacerownik po Rzymie? Postaw nam kawę, przy kawie teksty szybciej się piszą <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f61c.png" alt="😜" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></span></p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;"><a href="https://buycoffee.to/zagubieni-w-rzymie" target="_blank" rel="noopener"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone" style="width: 150px;" src="https://buycoffee.to/btn/buycoffeeto-btn-primary-outline.svg" alt="Postaw mi kawę na buycoffee.to" width="300" height="73" /></a></span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Bibliografia:</span></p>
<ul>
<li><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Luciano Zeppegno, Roberto Mattonelli, <i>Le chiese di Roma</i>, Roma, Newton &amp; Compton, 1996</span></li>
<li><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Federico Gizzi, <i>Le chiese rinascimentati di Roma</i>, Newton &amp; Compton, 1994</span></li>
<li><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">C. Rendina, <i>Le chiese di Roma</i>, Newton &amp; Compton, Milano, 2000</span></li>
<li><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Giorgio Carpaneto, <i>I palazzi di Roma</i>, Newton &amp; Compton, Roma, 2004</span></li>
<li><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Sergio Rotondi, <i>Il Teatro Valle: storia, progetti, architettura</i>, Edizioni Kappa, Roma 1992</span></li>
<li><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 16px;">Bernard Montfaucon, <i>Paleographia Graeca</i>, Paris 1708.</span></li>
</ul>
<p>Artykuł <a href="https://zagubieniwrzymie.pl/w-dzielnicy-sw-eustachego/">W dzielnicy św. Eustachego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://zagubieniwrzymie.pl">Zagubieni w Rzymie</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zagubieniwrzymie.pl/w-dzielnicy-sw-eustachego/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
