W dniu dzisiejszym omówimy sobie kolejną grupę muzeów rzymskich – tym razem będą to muzea miejskie.


W dniu dzisiejszym omówimy sobie kolejną grupę muzeów rzymskich – tym razem będą to muzea miejskie.

Dziś kontynuujemy nasz spacer po regionie Monti. Tym razem poznamy jego drugą stronę. Bez zbędnych wstępów zapraszam zatem do zwiedzania Colle Oppio.

Dziś rozpoczynamy pierwszy z dwóch spacerów po bardzo ciekawym rejonie Wiecznego Miasta jakim jest Monti. W części pierwszej odwiedzimy antyczną dzielnicę biedoty zwaną dawniej Suburrą.

W Rzymie istnieją trzy rodzaje muzeów: państwowe, miejskie oraz prywatne. Dziś zajmiemy się tymi pierwszymi.

Dziś czeka nas trzeci i zarazem ostatni spacer po olbrzymim rejonie Rzymu zwanym Polami Marsowymi. Bez zbędnego wstępu udajmy się zatem przed siebie ulicą via del Corso.

Dziś kontynuujemy naszą trylogię spacerową w rejonie Campo Marzio. Tym razem spróbujemy odkryć coś ciekawego po wschodniej stronie. Przekraczamy zatem ulicę via del Corso i wchodzimy w jedną z najdroższych i najbardziej prestiżowych ulic Rzymu, nazywaną rzymską Fifth Avenue – via dei Condotti. To miejsce goszczące sklepy największych projektantów mody na świecie.

Dziś rozpoczynamy „Trylogię spacerową” po jednym z największych rejonów historycznego centrum Wiecznego Miasta – Campo Marzio czyli Polu Marsowym. Zacznijmy od krótkiego, historycznego wprowadzenia.

W dniu dzisiejszym odbędziemy krótki spacer po jednej z mniejszych, ale za to pełnych niespodzianek dzielnic Rzymu – przed nami Colonna. Niewielka, niepozorna, a jednak jakże urocza! Nazwa dzielnicy najpewniej pochodzi od jednej z najbardziej „wyprostowanych” atrakcji Rzymu – kolumny Marka Aureliusza, która dzielnie stoi w okolicy, ale o niej porozmawiamy sobie w trakcie innej …

W dniu dzisiejszym czeka nas kolejny spacer po dzielnicy zwanej Trevi. Nie, nie będziemy rzucać monet do fontanny — jeszcze nie. Najpierw musimy wspiąć się, na jedno z legendarnych siedmiu wzgórz Rzymu. Nie, nie będzie to górska wyprawa w stylu alpejskim, ale obiecuję, że pot pod nosem się pojawi — jeśli nie od wspinaczki, to …

Dziś ruszamy na pierwszy z dwóch spacerów po dzielnicy zwanej Trevi. Nazwa ta nie pochodzi, wbrew niektórym niepoprawnym romantykom, od nazwiska jakiejś dawno zapomnianej rzymskiej piękności imieniem Trevia. Nie, nie, nie. „Trevi” to skrót od łacińskiego „Trivium”, czyli „trójdrożny koniec” – coś w rodzaju rzymskiego ronda bez ronda. W średniowieczu właśnie tu, gdzie dziś tłoczy …